Trasa z dnia dzisiejszego niejako zamyka pewny rozdział w życiu. Kończy się kolejny rok. I nie wiadomo co przyniesie nieznana przyszłość. Pewna stałość, pewne stałe elementy w życiu również się kończą - a jakim jest pozostawione wiele lat nie użytkowane lotnisko w Makowicach i pozostałe tam dawne obiekty wojskowe, które dzisiaj odwiedziłem. Dzisiaj w sumie byłem z dwóch powodów na lotnisku - jeden jest taki, że trzeba nieco sprostować informację z wpisu: Szkoła & Domki. Była ona zbyt pochopna i zbyt optymistyczna. Moje i MM spotkanie na lotnisku przy domkach 5 lat później wypada 23.12.2024 r. A nie teraz. Nie wypada (licząc od dziś) za 359 dni tylko dopiero za 725 dni. To wciąż bardzo długi okres czasu. Może nie tak długi jak te 5 lat (1827 dni) - z czego zostało jeszcze 725 dni, czyli upłynęło: 1102 dni. Sporo. Sporo się już stało, sporo się stać może. A miałem nadzieję to tak fajnie wyglądało. Bardzo korzystnie! Bowiem 23.12.2023 r. byłby to niedzielny dzień - MM nie miałby żadnych podstaw aby kombinować. A w 2024 r. wypada to w poniedziałek. Tak, to jeszcze długi okres 725 dni. Sporo się może zmienić. Może kolega MM wrócić do ambitnego jeżdżenia jak niegdyś - i może zostanie mu to na dłużej? I wtedy tylko załatwić sobie wolne. I jesteśmy! O ile się nic do tego czasu nie wydarzy. W 2021 r. chodziły takie plotki, że owsiak chce tutaj swój festiwal kurw i błaznów organizować: Makowice:
"Festiwal kurw i błaznów". I z plotek stało się tak, że te wydarzenie miało miejsce. Były obawy i to duże co z obiektami na lotnisku. Czy ich po prostu nie wyburzą. Na szczęście tak się nie stało. Przetrwały. Na koniec tego roku pojawiają się kolejne uzasadnione obawy. Czy lotnisko nie zostanie sprzedane? Pojawiły się takie plotki. Dowiedziałem się o tym wczoraj (28.12). Z plotek wynika, że lotnisko miałoby być odebrane syndykowi i wystawione na sprzedaż. Podobno potencjalni chętni są. Tylko tacy potencjalni chętni to od lat się pojawiali. Z tymże dawny bar "słoneczko" w Płotach co stał od niepamiętnych czasów pusty również był tak sprzedawany i kupowany. A w końcu ktoś się za niego wziął. I powstaje centrum usługowe: Powstaje centrum usługowe (galeria w Płotach) - superportal24.pl. Wzięli się za niego jeszcze w 2020 r. Na koniec obecnego nie skończyli. Z zewnątrz jest już dawno porobione. Nie widać jednak co się dzieje od środka... I tak się czeka i czeka. Ale czy taki sam los nie spotka lotniska w Makowicach? Już sama sprzedaż może być zagrożeniem. Mogą ogrodzić teren, zamknąć. I nie będzie już tam wstępu. A jeśli stanie się to przed 23.12.2024 r... To nigdy się nie dowiemy czy dawne domki oficerskie przetrwałyby tę próbę czasu. To w sumie skłoniło mnie aby mimo wszystko przyspieszyć. I tak trochę planowanie i trochę nie - jednak się dzisiaj po szkole tutaj udać. I udałem się. Tak jak planowałem od kilku miesięcy - przyjechałem porobiłem zdjęcia. Na razie skupiłem się na obiektach. Dokładniejsze zdjęcia z samego lotniska (łatwiejsze zadanie) - zrobię przy okazji, ale to pewnie już po nowym roku... Najważniejsze, że sprostowałem informację z wpisu: #1162. I zrobiłem te planowane zdjęcia. A co dalej - cóż, na razie ciężko powiedzieć czy to tylko plotki czy faktyczne plany. Bo takich na przełomie lat było sporo - i póki co żaden nie wypalił. Tylko plany sprzedaży budynku po barze "Słoneczko" też było sporo. I w końcu w 2020 r. ktoś naprawdę to kupił i zaczął inwestycję. Inna sprawa, że ta inwestycja się nie skończyła... I czy nie zakończy?... Oby to tak nie wyglądało.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1165
Trasa nr [łączna]: 1245
Trasa nr [na blogu]: 1159
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 18
W tym roku: 203
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1233 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1147 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 12252.6 km
Stan Licznika Końcowy: 12299.8 km
Stan Licznika Końcowy2*: 12224.8 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 24794 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 24841 km
Maksymalna prędkość: 32 km/h
Przejechałem: 47.2 km
Przejechałem [msc]: 570.88 km
Przebieg roweru [rok]: 7744.85 km
Przebieg roweru [suma]: 48999.16 km
Przejechalem w 2022: 7744.85 km
Podroż dookoła świata (2022) 19.3621 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 122.4979 [%] km
Czas jazdy: 02:48:58 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2881:39:26 h
Czas Jazdy Suma (2022): 510:45:15 h
Czas Jazdy Suma (grudzień): 37:25:49 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3105:05:34 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:04:46 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:30:58 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:25 h
Średnia: 16.86 km/h
Dzisiejsza trasa w ponury sposób powraca do rzeczywistości z końca 2021 r., gdy odkryłem, że utraciłem trochę zdjęć z aparatu Sony DSC HX350. W tym zdjęć robionych właśnie na tym cholernym lotnisku we wpisie: Makowice-Lotnisko:
"Śladami historii 2". Oczywiście ten temat był wielokrotnie wałkowany - mam nie jedne zdjęcia nie jednym sprzętem robione... Na przestrzeni lat. No ale miałem taką zasadę, że jak miałem coś nowego a przy tym w lepszej jakości to jechałem i robiłem nowe zdjęcia. I tak czyniłem właśnie w 2021 r. W cytowanym już wpisie #838 oraz Makowice-Lotnisko:
"Śladami historii". Te zdjęcia się akurat zachowały. A ja miałem w planie przyjechać i porobić nowe zdjęcia. Odkąd mam możliwość porobić je na jeszcze lepszym sprzęcie (aparat Nikon Z FC z obiektywem Nikon 28 mm F 2.8F) - odtąd miałem to w planach kilka miesięcy już. Tylko te miejsce na lotnisku staje się coraz trudniej dostępne. Od paru miesięcy (zaczęło się gdzieś na początku 2022 r.), pierdolona ochrona jeździ często. I mają pretensje, że się tu wchodzi i zdjęcia robi oO. No nie wiem co oni z SYNDYKIEM na czele robią. No ale nie podoba mi się to. To jednak historia na inną okazję. W dzisiejszej - nie planowanie w sumie, bo tak wyszło na koniec roku - porobiłem te zdjęcia. Prawda jest taka, że miałem nadzieję, że porobię to w listopadzie na spokojnie. W jakąś ładną pogodę (a takiej zazwyczaj nie było). Nie przyjechałem. A dzisiaj mimo wszystko jestem... To porobiłem te zdjęcia. A o tych planach już nie raz wspominałem w wielu wpisach dam takie może najważniejsze: Trasa 50-tka
& "Makowice - Lotnisko", MM & Dróg Zmierzch oraz Trasa Makowice-Słudwia z 20.10. A skoro jest okazja - trzeba korzystać. Powiem, że trochę mnie zaniepokoiły nawet jeśli to tylko plotki, że coś mogłoby się z tym lotniskiem stać. Zostać sprzedane czy cokolwiek. A to oznaczałoby, że cały plan czekania na 23.12.2024 (tak 2024 r. poprawnie) poszedłby.... No ale będąc skrupulatnym - maiłem się przejechać teraz na święta z MM. Tylko tak wyszło, że się nie przejechaliśmy. Dzisiaj w sumie przez pewną część dnia ta pogoda była taka w miarę. No ale tylko przez pewną część dnia. Potem znowu przelotnie padało. Nie mniej - z rana przyjechałem do szkoły do Trzygłowa. I to mimo tego, że mam urlop. Wolne i w ogóle. Przyjechałem na chwilę do dziewczyn, które teraz rządziły szkołą. Potem gdy przebijało się wyraźnie słońce stwierdziłem, że pojadę do Makowic! Podobnie jak ostatnio - pojechałem przez Mechowo. A droga masakra - tak wiatr wiał. Na Makowicach miałem zrobić tylko zdjęcie przy domkach.. Ale dobra. Wszedłem - i zostałem. Wkręciłem się w to. Zrobiłem w sumie ponad 500 zdjęć. I mimo zwątpienia, przemoczonych butów, i skrywania się przed ochroną, która właśnie się kręciła po lotnisku gdy tu byłem i zdjęcia robiłem - wytrwałem - i objechałem wszystkie budynki. Miałem się poddać przy dawnej elektrowni. Bo coś nie mogłem skojarzyć jak tam wjechać czy wejść. Ostatecznie jednak się udało i tam być. Jak wszędzie to wszędzie! Skrupulatność jest ważna. Dla tych co przeczytali cały wpis w nagrodę historia lotniska w Makowicach: Historia lotniska w Makowicach. Pssst. Ciekawostka - to strona Syndyka ;) No może w innych okolicznościach odkrywałbym tą historię z MM. Wyszło jak wyszło - nic nie stoi na przeszkodzie jednak powtórzyć tą przygodę z MM i JS na wiosnę np.? No ale nie późną wiosnę! Nie nie... Ważne aby komarów nie było czy innego dziadostwa. A tego zwykle tutaj pełno. I wtedy takie zwiedzanie nie byłoby w pełni możliwe... A tym czasem - no cóż, przewiało mnie, przemoknięte buty. A do tego nie czułem się komfortowo w tych obiektach - tak wiał ten wiatr. A to sprawia wrażenie takiego przeźliwego odczucia. A gdyby tego było mało to ciągle ktoś się tu kręcił. Jak nie psy pod wodzą syndyka to jakieś randomowe osoby, przyjeżdżają autami pod bramy. Przyjeżdżają z psami, z dziećmi... No kurwa. I wszystko dzisiaj. W taką pogodę. Nie było fajnie łazić po tych obiektach, gdy tak pizgał ten wiatr. A na koniec jeszcze miałem problem z ładowaniem baterii. I jak na wyczerpaniu bo miałem tylko 2 naładowane ze sobą - jak ja stąd ruszyłem... To gnałem tak > 20 km/h a miejscami nawet bliżej 30 km/h. Aby jakoś zdążyć i sprawnie wrócić po tej wyciecze. I wtedy mnie już nic nie ruszało, ani ten wiatr, ani przelotny deszcz. No nic. No dobra - byłem to skorzystałem z okazji na zdjęcia. A, że będę tu bywać nie ulega wątpliwości. Tylko czy byłoby mi dalej dane - prawie 3h poświęcać na zwiedzenie wszystkich obiektów - włącznie z przejechaniem z lokalizacji do lokalizacji i unikaniem ochrony, która wg. moich obserwacji przyjeżdża na krótkie patrole 2x dziennie. Mniej optymistycznie 3x dziennie. Nie mniej gdy byli - pojechali to raczej nie wrócą i mamy czas na zabawę. Gorzej jeśli coś sprawi, że wrócą. Dziś nie tylko ten wiatr bywał niepokojący. Ale ci różni randomowi ludzie, co oni tu robią? Jeszcze tych co sobie biegają czy jeżdżą na rowerach czy czymkolwiek zrozumiem. Nie zrozumiem jednak podejrzanych typów w samochodach co się tutaj kręcą. A dzisiaj tych nieproszonych gości bywało sporo... A i pozdrowienia dla MM, jeśli przeczytał ten wpis do końca i widzi, ze go pozdrawiam :-)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)