25.01.2022
Jazda nr: 966

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego w ten nieciekawy dzień, w ogóle taki cały tydzień się zapowiada - wietrzny i deszczowy. Nie mniej nie zważając na to wybrałem się w plener. W jakieś jazdy. Nie mógłbym dłużej w domu siedzieć. Źle to na mnie wpływa. Brak mi pasji, zajęcia które sprawiałoby przyjemność. Brak jakiegokolwiek celu w życiu. Na nowo zatracam sens istnienia w tej szarej rzeczywistości. Mimo tej niesprzyjającej pogody i innych warunków, może uznajmy to za okoliczności codziennej niedoli? Znowu cyrki z tym całym wirusem. To nieustannie niszczy ludzi, relacje między nimi. Znów ten covid i covid. Tym razem mają miejsce wydarzenia, które nie były spotykane dotąd. A za nami już IV fale tego cyrku teraz V fala. Znowu zamknięte szkoły. Więc sytuacja z 2021 r. się powtarza. Chociaż oficjalnie jak dzieci wróciły do szkół na zakończenie roku szkolnego tak naprawdę (w Maju 2021 r.) to aż do Grudnia 2021 r. chodzili do tych szkół. Oczywiście chodzili bo rząd oficjalnie szkół nie zamykał. A to, że poszczególne klasy przechodziły na naukę zdalną, ciągle kwarantanny i inne cyrki nie ma teraz żadnego znaczenia. Liczy się to, że już oficjalnie zapowiada się zamykanie szkół na nowo. Jeśli chodzi o naszą szkołę to już są pozamykani od dzisiaj. Kolejne klasy poszły na kwarantanny (IV-VIII) i wprowadziliśmy naukę zdalną w klasach IV-VIII. Walczą wciąż uczniowie z klas I-III oraz oddziały przedszkolne. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, że coś miałoby się w ich przypadku zmienić. No bo zaraz ferie... I jakoś to się w czasie rozejdzie...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 972

  • Trasa nr [łączna]: 1052
  • Trasa nr [na blogu]: 966
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 10
  • W tym roku: 10

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1042 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 956 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 4796.28 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4819.4 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4819.77 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 17405 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 17429 km

  • Maksymalna prędkość: 26 km/h

  • Przejechałem: 23.12 km
  • Przejechałem [msc]: 257.63 km
  • Przebieg roweru [rok]: 257.63 km
  • Przebieg roweru [suma]: 41511.94 km

  • Przejechalem w 2022: 257.63 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 0.6441 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 103.7798 [%] km

  • Czas jazdy: 01:24:28 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2385:55:12 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 15:01:01 h
  • Czas Jazdy Suma (styczeń): 15:01:01 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2609:21:20 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:30:06 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:30:06 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:17 h

  • Średnia: 16.51 km/h
Dzisiejsza krótka trasa, w większości w deszczu. W walce z wiatrem mijała pod znakiem robienia zdjęć - starym aparatem, który jako pierwszy sobie kupiłem wiosną 2021 r: Szczecińskie wojaże. I był to zdaje się najlepszy zakup. Sprzęt naprawdę fajny choć ma swoje ograniczenia. Jego jednak ogromną zaletą jest spory zoom - 50x optyczny. Choć mógłby być nieco większy daje radę. Zrobiłem na aparacie mnóstwo fajnych zdjęć. Założyłem sobie nawet stronę na Facebooku gdzie wybieram najlepsze zdjęcia z danego miesiąca i je tam publikuje: Moje Foteczki. W ubiegłym tygodniu, po wielu zastanawianiach i naprawdę niekorzystnej sytuacji na rynku - Sony zawiesiło produkcję aparatów, inne firmy też miały problemy. A nagle z rynku zaczęły znikać i to dosłownie z dnia na dzień kultowe modele jak Sony A7II, na który od dawna polowałem. model A7III przynajmniej z kitowym obiektywem nie za bardzo przypadł mi do gustu. Miałem okazję oglądać go w salonach MediaMarkt w Szczecinie. Ale model A7II fanie trzyma się w ręku. Jest trochę lepszy mimo, że starszy od cyfrówki którą posiadam. Tylko raczej padam przez ogromne koszty - kupiłem do tego aparatu obiektyw Samyang 24 1.8FE ale nie jestem z niego zadowolony. Kolory takie sztuczne, co prawda radzi sobie z robieniem zdjęć w nocy, pod światło. Ale np. w gorszym świetle wcale nie wygląda to fajnie. I mam wątpliwości czy to nadaje się np. do zdjęć astro. Czy po prostu sprzęt za słaby. Mam wątpliwości czy stałoogisnikowy obiektyw nadaje się do czegokolwiek. W moim zastosowaniu nie. Noszę się teraz z problemem takim czy oddać ten sprzęt czy nie? Jeśli chodzi o obiektyw to mam kilka dni na namysł jeśli chodzi o aparat to nie bardzo. Termin ostatecznie mija 29.01. Nie chcę się rozstawać ze starym aparatem, choć mam go dopiero kilka msc, to jednak łączy mnie z nim szczególna więź. I wiele wspaniałych zdjęć! Dzisiaj porobiłem kolejne. Więc na pewno oddam obiektyw bo nie jestem z niego zadowolony. A co zrobię ewentualnie z aparatem Sony A7II? Pewnie też oddam. Do soboty (29.01) w końcu trzeba się zdecydować i podjąć decyzję. Nie ma co trzymać tego sprzętu, skoro nie jestem z niego zadowolony. A przynajmniej nie tak jakbym sobie tego życzył. Dzisiaj jak już wspominałem umacniałem więź z Sony DSC 350. Zresztą umacniałem z nim więź także na trasie z weekendu: Trasa Makowice-Słudwia & Rury. Wtedy zrozumiałem, że zabawa czy faktycznie robienie zdjęć na Sony DSC350 daje mi jakieś poczucie radości. W przypadku A7II mam więcej zwątpienia i smutku... Może to kwestia nastawienia? Ja miałem dobre, ale w domu nie było dobrej sytuacji, a to się mimowolnie na mnie odbiło. A może to kwestia obiektywu który mi nie przypasował? Sam nie wiem. Fakt jest jednak taki, że system FE aby mógł cieszyć, musi być wyposażony w dobre szkła. A te dobre szkła to są ogromne koszty. Często koszt drugiego aparatu (4-5 tyś zł, i więcej). Tym bardziej się do tego zniechęcam. I mówiąc szczerze gdyby nie ta zła sytuacja na rynku gdzie sprzęt nagle zaczął znikać z niego... To być może jeszcze nie decydowałbym się na zakup. I nie byłoby teraz problemu co z tym faktem zrobić... A jeśli chodzi o dzisiejszą trasę. Bo widać, że stała się najmniej ważnym elementem opisu - przebiegła spokojnie choć w deszczu i chłodzie. Wybrałem się na Truskolas, wracałem przez Grębocin i Mechowo. O zbrodniach przeciw naturze i kolejnych wyciętych drzewach nie będę wspominał. Po prostu świat już nigdy nie będzie taki sam jak był...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa25stycznia2022zdj1.jpgtrasa25stycznia2022zdj2.jpgtrasa25stycznia2022zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)