07.10.2019
Jazda nr: 481

Tagi: zs_trPracy, HB, zs, zs_tr20stka |

Dzisiejsza trasa, jest ciekawym miejskim wojażem, który łączy w sobie niestety podróż do pracy (Trasa pracy), dzień w pracy, który jest strasznie nudny. Dzień przeplatany zmienną pogodą (raz słońce, raz chmury). Z pewną stałą wartością. Co do zasady jest chłodno :) A także, dzisiejszy wpis przejawia w sobie nowe znajomości i mój nowy wymiar mojej tradycyjnej trasy "20-stki" - Szczecińskiej tradycyjnej trasy 20-stki, zmieniając jej przebieg, ze względu na zmianę miejsca zamieszkania :( Przynajmniej w tej dzisiejszej podróży nie byłem sam. Towarzyszyła mi nowa znajomość, którą co dopiero przez neta poznałem! A co tam! Na grupie wycieczkowej - rowerowej, i grupie akademika DS4 Portowiec napisałem o tym, że planuję dzisiaj lub jutro (08.10) robić sobie taką właśnie trasę, szlakami ZS: Trasa 20-stka. Zgłosiły się na wyjazd trzy osoby. Ostatecznie jedna chętna pojechała. Więc po pracy, gdzie dzień pracy, ten rowerowy dzień dedykuję moim dążeniom do bycia 100.000 rowerzystą na liczniku rowerowym umiejscowionym na Placu Żołnierza Polskiego, pojechałem w szlaki trasy 20-stki, z nową znajomością, nowym kolegom. A może będziemy częściej jeździć? ;) A co tam tak samemu jeździć. Fajnie było, chociaż chłodno się robić zaczęło. Im bliżej końca dnia tym zimniej. A teraz dni już przed godziną 19-stą się kończą, co dla mnie jest bardzo złą wiadomością, która kategorycznie odbiera mi nadzieje, na Trasę ze Szczecina po pracy :) No chyba, że wyszedłbym z pracy o godzinie 12 :D A nie jak zwykle o 1530.. Nie ważne, nowa przygoda, nowa trasa na liście moich kolejnych 300 jazd! Slogan nie wydaje się znajomy drodzy czytelnicy?! Wobec tego zapraszam do przeczytania wpisu: Trasa Gryfice-Łabuń-Resko z 06.10.2019 r...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 484

  • Trasa nr [łączna]: 567
  • Trasa nr [na blogu]: 481
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 140

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 558 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 472 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1267.63 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1301.9 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1298.14 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13553 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13588 km

  • Maksymalna prędkość: 33.8 km/h

  • Przejechałem: 34.27 km
  • Przejechałem [msc]: 152.28 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4295.58 km
  • Przebieg roweru [suma]: 21443.57 km

  • Przejechalem w 2019: 4295.58 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 10.7389 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 53.6089 [%] km

  • Czas jazdy: 02:10:57 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1123:28:41 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 267:11:35 h
  • Czas Jazdy Suma (październik): 09:05:55 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1346:54:49 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:49:11 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:31 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:16 h

  • Średnia: 15.82 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego zaczęła się dla mnie po dniu pracy, po ciężkim poranku gdy wcześnie rano (już po godzinie 5) spać nie mogłem. I tak średnio się czułem aby iść na rowerek aby do pracy rowerkiem dojeżdżać. Chciałem nawet z tego zamysłu zrezygnować. Na szczęście tak się nie stało, bo odebrałbym sobie fajny dzień i idące za nim możliwości i nowe znajomości. Trasa do pracy z rana była ciężka. Było jeszcze ciemno gdy jechałem. Oświetlenie w rowerze mi coś nawala, i się przerywa na dziurawych drogach Szczecina. I było zimno! Rano było około 0℃. Więc trochę chłodno. A ja jeszcze miałem letnie rękawiczki. Ciężko bo ciężko ale jakoś do pracy dojechałem! Dzisiejszy dzień dedykuję moim staraniom aby być 100.000 rowerzystą, na liczniku, który jest umiejscowiony na Placu Żołnierza Polskiego. Wspominałem o tych planach, i wskazaniach licznika przed weekendem we wpisie: Powrotu Czas z 04.10.2019 r.. Dzisiaj też wspominam! Dzisiejszego poranka wskazania licznika wynosiły: 99272. A już po południu o godzinie 1215 wynosiły: 99351! Coraz bliżej, coraz bliżej. Dzienne wskazania przy dobrej pogodzie na tym liczniku pewnie dochodzą do 300, no może 200. Przy dobrej pogodzie! Taka przez weekend była. Więc trochę rowerzystów też było. Jedno jest pewne brakująca liczba rowerzystów zostanie osiągnięta w tym tygodniu. Pytanie tylko kiedy. Zaryzykowałbym myśl, że już jutro. Gdyby to było lato, albo chociaż pogoda, którą zapowiadają na przyszły weekend (+20℃) to pewnie tak mogłoby być. A tak myślę, że realnie nastąpi to w okolicy środy / czwartku. Będę musiał obserwować wskazania licznika! Dla mnie byłoby idealnie gdyby nastąpiło to w środę! W zbliżający się weekend mam spore plany rowerowe, w tym powrót rowerem do domu, wyjazd w sobotę (12.10), a także niedzielna trasa w Szczecinie (13.10). Napięty harmonogram mam.. I nie chciałbym bawić się w jeżdżenie do pracy, i po pracy czatować na Placu Żołnierza Polskiego aż zacznie więcej osób tutaj rowerami jeździć. Druga sprawa, że ten licznik działa bardzo wybiórczo i nie zawsze ładnie łapie wyniki -.- No i sama praca. Jest dla mnie ograniczająca. A oczywiście ten "100 000" rowerzysta musi się pojawiać w tygodniu.. Nie może w weekend! No nic nie ważne! Dzisiaj na te wydarzeie i tak nie mam co liczyć. Jeszcze trochę brakuje. Dzisiaj mogłem liczyć na fajną po południową trasę na której miałem towarzystwo :) Przyjechałem w umówione miejsce na skrzyżowanie ul. Jagielońskiej z ul. Boh. Warszawy i trochę tutaj poczekałem na kompana, z którym wkrótce ruszyłem wzdłuż ul. Boh. Warszawy do pełnej wspomnień ul. Ku Słońcu, i tamtejszego licznika rowerowego, który wskazywał już ponad 106 tyś rowerzystów! :) Znana trasa, fajnie mijała, mimo nie pogody dużego ruchu aut. Pojechaliśmy przez Mierzyn, Skarbimierzyce do Dołuje a dalej do Stobna, Przylep i powrót przez Gumieńce tą samą drogą przez ul. Ku Słońcu do Turzyna gdzie pojechaliśmy boczną drogą aby nie pchać się po ul. Boh. Warszawy i tutaj nasze drogi się rozeszły. Ja wróciłem przez ul. Jagielońską, tą samą trasą, którą jedzie autobus linii nr 86, którym miałem okazję kilka razy dojeżdżać do pracy i wracać z pracy. Na szczęście kilka razy, bo dłuższe takie wyjazdy miałyby na mnie zły wpływ. Trasa minęła dość szybko, i przyjemnie. Zawsze to inaczej jak jedzie się w towarzystwie niż samemu.. I fajnie było.. Dobiłem dzisiaj niezły rekord, wczoraj 50 km, dzisiaj ponad 30 km. Aż zaczynam wierzyć, że mógłbym jeszcze 100 km w tym sezonie zrobić . A może?? :) Kto wie, przecież nikt nie wie co przyniosą szlaki tras, co przyniosą kolejne wyprawy, jakie przygody, jakie znajomości.. Tym czasem to kolejny mój udany wyjazd. I trochę dziwię się sobie, ale nawet w Szczecinie potrafią być fajne wyjazdy :) Nawet tutaj.. dziwne. To oczywiście nie oznacza, że lubię czy polubię te miasto. Bo tak na pewno nie będzie :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa07pazdziernika2019zdj1.jpgtrasa07pazdziernika2019zdj2.jpgtrasa07pazdziernika2019zdj3.jpgtrasa07pazdziernika2019zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)