Dzisiejsza trasa jest taka niezbyt fajna, i nie zbyt nam idzie od jej samego początku. A może lepiej by było gdyby tej trasy nie było? Duże znaczenie te nie pozytywne oczywiście ma miejscowość Stawno. Jest tu bynajmniej według mapy przystanek autobusowy i przejazd do ul. Śniadeckich. I tyle z teorii. Dzisiejszy wyjazd miał coś zmienić bo ostatnio: Gryfickie Bezdroża. Tej drogi nie widzieliśmy i nie udało się w nią wjechać. To dzisiaj postanowiłem ją znaleźć. A tym czasem znajduję się w tym samym punkcie co na wspomnianej trasie, pod ogrodzeniem, którego chronią tabliczki: "teren prywatny" i do tego "monitorowany". No ja bym miał na to wszystko.... I pojechał i tak. Jak można wszystko tak prywatyzować, zamykać i uniemożliwiać przejazdu?! Te miejsce nie daje mi spokoju ze względu na to jak jest na mapie umiejscowione. A z tej strony tych zasranych Gryfic to jedyny rozsądny przejazd (taki skrót) do Lubieszewa do którego swoją drogą się wybieraliśmy. Fajna możliwość, której nie ma przez chciwość ludzi, którzy wszystko pozabierają, pozagradzają... Po dzisiejszej trasie mam w planie sprawdzić ten teren w Systemie Informacji Przestrzennej, jak to wygląda... I czy ta droga faktycznie przebiega przez jego teren prywatny. To główny problem dzisiejszej trasy. Poprzednim była konieczność dostania się tu ul. Tarasową, potem kawałkiem się polem jedzie nim się wyjdzie w samym Stawnie. I tak uczyniliśmy... Jednak Stawno i sytuacja tutaj przekreślała dalszą wycieczkę, którą udaliśmy się do Skalina a z niego do Radunia. Ogólnie jakoś ten wyjazd dzisiaj nie idzie. I jeszcze te polne drogi takie w tym Skalinie... Takie nie przejezdne... Do pewnego momentu jeszcze w miarę a potem robi się ciężko. No cóż, to urok nowych dotąd nie znanych dróg. A tych jeszcze jest sporo do poznania. Wiele takich wyjazdów jak np. taki dzisiejszy tylko to udowadnia.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1254
Trasa nr [łączna]: 1333
Trasa nr [na blogu]: 1247
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 9
W tym roku: 87
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1321 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1235 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 15700.2 km
Stan Licznika Końcowy: 15727.86 km
Stan Licznika Końcowy2*: 15652.86 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 28175 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 28202 km
Maksymalna prędkość: 26.4 km/h
Przejechałem: 27.66 km
Przejechałem [msc]: 342.12 km
Przebieg roweru [rok]: 3373.29 km
Przebieg roweru [suma]: 52427.54 km
Przejechalem w 2023: 3373.29 km
Podroż dookoła świata (2023) 8.4332 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 131.0689 [%] km
Czas jazdy: 02:41:24 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3115:26:29 h
Czas Jazdy Suma (2023): 230:44:41 h
Czas Jazdy Suma (czerwiec): 27:32:45 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3338:52:37 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:03:38 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:39:08 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:04 h
Średnia: 10.31 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego może nie jest taka do końca nie udana. No już nie przekreślajmy każdej porażki i nieco gorszych dni. Nie jest to może w pełni udana trasa, wszystkich celów się nie zaliczyło no ale coś się wie o np. braku dostępności przejazdu jedną z dróg w regionie w tym cholernym Stawnie. Było na tyle dobrze na ile nie znałem tej wsi i tych stron. To było dobrze i nie miałem powodu się tym przejmować i denerwować. A tak to tylko niepotrzebne punkty sporów... A wyjaśnienie tej sytuacji jest wręcz konieczne... Nie może w końcu tak być jak jest. No i tak się toczyła ta historia w tą zmienną pogodę, przeważnie szaro, z przelotnymi nie wielkimi opadami deszczu. I gdyby nie fakt, że może nie jedzie się samemu można było by uznać, że nie było ani fajnie ani przyjemnie... No ale tak już jest, pośród setek przejechanych tras przecież nie każda musi być udana. Czasem jest jak dziś, że nieco to gorzej idzie... Zawsze trzeba jednak mieć tą nadzieję, że być może następnym razem będzie lepiej!... Nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć w to, że następnym razem będzie lepiej! :) To w końcu to nie pierwsza taka słabsza trasa. I pewnie jeszcze nie jedna taka będzie... Nawet wspólnie... Bo teraz wiele przygód już nie jest wyłącznie tylko ja i Aurelia a często My... Ja, Aurelia, JS, i jej towarzyszka podróży (poza rowerem) :-) No ale może nie będę zdradzał, choć czasami na zdjęciach z tras ją widać... :) Domyślacie się o co chodzi? O jej pieska - kto się domyślił o co chodzi, kto czytał wspomnienia z tego konkretnego dnia i tej konkretnej przygody? :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)