16.07.2020
Jazda nr: 636

Tagi: dw109, tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie w znane strony trasy brodników, tym razem jednak ze względu na ten wyjątkowy - i na całe szczęście kończący się - charakter sprawy, postanowiłem rozszerzyć trasę o wjazd do Gryfic, do pierwszego ronda w mieście, gdzie zawróciłem i wjechałem już faktycznie w Brodniki. Motywacją jest to co się aktualnie dzieje na trasie. Wątek remontu drogi DW109 jest już niejednokrotnie przerabiany, nawet w tym tygodniu ostatnia trasa zahaczała o ten problem: Remont DW109 & Trasa Buszującego w Zbożu. Obecnie postęp prac idzie dalej, i chcąc nie chcąc musiałem dzisiaj pojechać.. W sumie to dzisiaj byłem samochodem w Gryficach.. I stąd widziałem co się tutaj dzieje. Coraz większy postęp prac właśnie od skrzyżowania na Brodniki do granic miasta. Prace w samych Gryficach są bardziej opóźnione i niepewne przez zmiany granic budowy - przesuwają się coraz dalej wgłąb miasta.. I nie wiadomo jaki będzie tego efekt końcowy - tj. co chcą mocodawcy tego gównianego projektu osiągnąć. Przecież wprost była mowa, że nawierzchnia drogi 109 w mieście nie będzie ruszana. To te zmiany koncepcyjne granicznego punktu remontu drogi w mieście są nieuzasadnione i rodzi się uzasadnione pytanie i wielka pretensja do tych debili, dlaczego od razu nie przygotowali wystarczająco dużego fragmentu drogi do prac, tylko dzielą to na dosłownie małe fragmenty po 100 po 300 metrów.. No żałosne i bezmyślne. Czego się jednak spodziewać po debilach, którzy już tyle miesięcy zatruwają ludziom życie tą nikomu niepotrzebną inwestycją - która trwa i trwa.. Na szczęście teraz już naprawdę się kończy! Odcinek do samych Brodników jest już dwujezdniowo gotowy - nie powinno być tu większych problemów z przejazdem. Odcinek od Brodników do granic miasta jest w połowie gotowy, tj. nitka w stronę Gryfic jest już warstwą ścieralną i gotową do użytku a nitka w stronę Brodników od Gryfic jest dopiero w przygotowaniu do asfaltowania. Wiele wskazuje na to, że zaczną dzisiaj choć niekoniecznie dzisiaj skończą. Patrząc ambitnie na to co się dzieje mogę znów zaryzykować wnioskiem, że do końca miesiąca - tym razem do końca Lipca inwestycja będzie ukończona a ja już więcej nie będę musiał powtarzać tego durnego tematu, tego męczącego tematu.. Naprawdę jak słyszę coś o remoncie drogi DW109 czy planowanych innych absurdalnych pomysłach, to tracę kontrolę nad tym co robię, co mówię i do kogo..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 640

  • Trasa nr [łączna]: 722
  • Trasa nr [na blogu]: 636
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 10
  • W tym roku: 116

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 713 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 627 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3296 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3326 km

  • Maksymalna prędkość: 33.4 km/h

  • Przejechałem: 29.87 km
  • Przejechałem [msc]: 480.76 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4761.89 km
  • Przebieg roweru [suma]: 27327.62 km

  • Przejechalem w 2020: 4761.89 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 11.9047 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 68.319 [%] km

  • Czas jazdy: 01:39:30 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1501:21:37 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 302:58:17 h
  • Czas Jazdy Suma (lipiec): 28:44:28 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1724:47:45 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:52:27 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:36:43 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:45 h

  • Średnia: 18.1 km/h
Dzisiejszy wyjazd zgodnie z oczekiwaniami przyniósł pozytywne skutki, na trasie jest pozytywnie i jest OK. Pozytywnie myśli się także o nadchodzącym weekendzie a wraz z nim z poprawą pogody :) Ma być w końcu naprawdę ciepło (25-27℃), a nie tak chłodno jak w tygodniu : I taka ta niepewna pogoda. Deszczowa i w ogóle taka do dupy.. Nadchodzący czas i dni dają nadzieję na to, że w końcu odejdą wkurwiające problemy związane z remontowaną drogą DW109, o czym zresztą jest dzisiejszy wpis, bądź problem "rurowy" na Makowicach - choć akurat on wymaga sprawdzenia ;) Pewnie do końca miesiąca minimum raz pojadę na Makowice i sprawdzę co się tam dzieje. Na razie nie wiem jakie będę miał plany. Na weekend szykuję sobie bardziej ambitniejsze. Chciałbym przede wszystkim jechać do Brzeźnicy pod Drawskiem Pomorskim.. Opuszczona wieś.. :) Ciekawe miejsce do zwiedzania i może być to ciekawy wyjazd, który pozwoli przekroczyć nie często przekraczaną granicę 100 km na jednej trasie.. Wracając jednak do dzisiejszego wyjazdu na Brodniki - motywowany był tym co się dzieje na drodze DW109. Nie mogłem w końcu odpuścić tego tematu ani dzisiaj ani ostatnim razem: Remont DW109 & Trasa Buszującego w Zbożu. Gdybym nie widział co się tutaj wyprawia to ok. Ale skoro widziałem.. To odpuścić nie mogłem.. Niestety.. I tak tą piękną Brodnikową trasę o kilka kilometrów przedłużyłem. I o kłótnie z nabuzowanymi samochodami ;) Nie wiem jakim trzeba być umysłowo niedorobioną ciotą aby nie potrafić wyprzedzić roweru choćby między pachołkami na drodze, które są ustawione w odległości ok. 100 metrów. Moja prędkość była w granicy 30 km/h. Skoro z taką prędkością gościu nie potrafi.. To nie wiem co za kierownicą dalej robi, i ma czelność sobie trąbić. Nie miałem jak mu zjechać. No ja wiem, że w jego małym móżdżku uroiło się to, że mam przecież pobocze drogi. Tylko ten jego mały mózg nie ogarnął tego, że padało dzisiaj i w ogóle jest taka deszczowa pogoda i, że ja po tym nie dam rady jechać. To nie jest twarda nawierzchnia. Także po prostu niech spierdala.. W ogóle takie pojeby mnie wkurwiają, nie dość, że debile od remontu dróg napierdolą tu kamieni to inne błazny dopierdalają zamiast spokojnie jechać, a te kurwa kamienie latają na wszystkie strony.. Tylko się może coś przez to stać. To jednak jeden taki przypadek, zawsze się ktoś bez mózgu znajdzie.. Dalej już było spokojniej i fajniej :) Brodniki - Trzygłów - Baszewice.. I coś czego już drogą nie można nazwać co przebiegało przez wieś Grębocin.. A ja sobie dalej gnałem.. Aż dojechałem.. Pełny nadziei na odpoczynek przez weekendowymi trasami gdzie planuję właśnie jazdę na Brzeźnicę (pod Drawsko Pomorskie) w sobotę, a w niedzielę trasę 50-tkę vol 2, ze zdjęciami zniszczeń i uszkodzeń natury: Trasa "50-tka": chciwość i natura. Trzeba dokumentować zbrodnie.. Tak nie może być, że są one bezkarne!

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa16lipca2020zdj1.jpgtrasa16lipca2020zdj2.jpgtrasa16lipca2020zdj3.jpgtrasa16lipca2020zdj4.jpgtrasa16lipca2020zdj5.jpgtrasa16lipca2020zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)