10.04.2019
Jazda nr: 385

Tagi: makowice, wiejskie_przygody, rury |

Dzisiejsza trasa, miała na celu nie tylko "przejechanie" się, i to na krótszym dystansie po niezwykle męczących i długich dystansach ostatnich dni (trasa na i ze Szczecina), oraz wycieczka do Ueckermünde. Trasa miała również na celu sprawdzenie co się dzieje z rurami gazowymi na Lotnisku Makowice. Szerzej o projekcie "rur" pisałem w cytowanym ostatnio często wpisie: Makowice-Lotnisko: "W pogoni za rurami". Na trasie do Szczecina (Trasa na Szczecin z 04.04), i na trasie ze Szczecina - Trasa ze Szczecina 08.04 - obserwowałem przebieg postępów prac nad kładzeniem rur, i próbowałem oszacować gdzie obecnie budowlańce doszli. Jestem przekonany, że rurociąg w obecnej chwili minął już Żabowo, jest prawdopodobnie gdzieś w okolicy Potulinca, może nawet dalej w stronę Sowna. Jeśli będzie to możliwe, to chciałbym w najbliższych dniach sprawdzić tą teorię, pojechać w okolice Potulinca, zobaczyć czy to prawda. To może być nie mniej dość utrudnione zadanie. Bo już od wspominanej trasy ze Szczecina, nastało załamanie pogody, które utrzymuje się również przez dzisiejszy dzień. Z pięknego wiosennego aspektu nic nie zostało. Wracają przykre doświadczenia z incydentów zimowych 2018/19, i tej wczesnej wiosno-zimy (okres Marca 2019 r.), gdy bardzo chciałem, bardzo wyczekiwałem nadejścia wiosny, tej prawdziwej wiosny, tych ciepłych dni. Gdy takowe nadeszły, nie przyszło mi się nimi długo cieszyć :( Ogólnie rzecz ujmując i dzisiejsza trasa nie była zachęcająca ani łatwa zważywszy na pogodę, i zważywszy na to, że na trasę wybrałem się po niespodziewanej wizycie w strasznym i złym miejscu :x (u stomatologa), ledwie się dziś na wizytę umawiałem i już takową miałem :o I dopiero po tej niedługiej, ale przy tym nieprzyjemnej wizycie, udałem się na rowerek, gdzie przyjemnie też nie było. Wieje, pizga.. Panuje taki nieprzyjemny zimowy akcent, a prognozy pogody, na najbliższe dni nic dobrego nie zapowiadają.. Prawdopodobna zmiana aury pogodowej miałaby nastąpić dopiero w przyszłym tygodniu. A wtedy nie wiem czy już nie będę pracował -.- Więc będzie mi trudniej dzielić rower i pracę.. i aktualne projekty tj. te cholerne rury na Makowicach.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 388

  • Trasa nr [łączna]: 471
  • Trasa nr [na blogu]: 385
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 44

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 466 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 380 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 11304.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 11321.02 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 11229.99 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11035 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11051 km

  • Maksymalna prędkość: 33.8 km/h

  • Przejechałem: 16.52 km
  • Przejechałem [msc]: 349.11 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1490.89 km
  • Przebieg roweru [suma]: 18638.88 km

  • Przejechalem w 2019: 1490.89 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 3.7272 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 46.5972 [%] km

  • Czas jazdy: 01:23:03 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 949:35:03 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 93:17:57 h
  • Czas Jazdy Suma (kwiecień): 21:47:41 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1173:01:11 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:06:49 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:07:14 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:51 h

  • Średnia: 11.94 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego mimo dziwnych okoliczności w jakich się odbyła, i mało zachęcającej pogody - udała się. Do Makowic jechało się całkiem znośnie, miałem z wiatrem.. To jechało się dobrze. Mijałem piękne wiosenne krajobrazy, i przepiękne wiosenne listki na drzewach.. Takie jasno zielone <3 Aż mnie trafia, i mordercze instynkty się uaktywniają, jak nadejdzie taka myśl, że jest wielu skurwysynów, którzy by chętnie wyrżnęli te wszystkie drzewa. W końcu z jakieś przyczyny zostały jeszcze w 2018 r., ponumerowane te drzewa. Niektóre z nich zostały wycięte.. Jak te koło Technikum w Płotach, i pojedyncze na trasie.. Czy rysująca się przed nami przyszłość, będzie właśnie tak wyglądała?! Nieustająca, wciąż postępująca urbanizacja, a przy tym masowe wycinanie wszystkich drzew przy drogach?! Te drzewa już nigdy nie odrosną, już nigdy nie zakwitną na wiosnę i nie zakolorowią się na jesień.. Gdy byłem już na wiosce, odwiedziłem psa, i kotki na wiosce ;), dla których coś przywiozłem, i pognałem zaraz dalej, na lotnisko, na pas startowy, udałem się pod "bazę" firmy GAS-SYSTEM. Porobiłem kilka zdjęć. I faktycznie, moja teoria się potwierdza, połowa - ewentualnie do końca Kwietnia tych rur nie będzie. Już obecnie mało co zostało.. Jakieś pojedyncze pozostawały, co pozwala sądzić, że droga gazociągu do Sowna już nie długa :) Na dzisiejszej trasie niestety nie spotkałem się z ciągnikami wiozącymi te rury - ani wracającymi ciągnikami na lotnisko, ani ciągnikami jadącymi z lotniska. Nie było ich w czasie gdy zmierzałem i wracałem z wioski. Jedynie jedno wydarzenie z dnia dzisiejszego nie daje mi spokoju, otóż, gdy byłem przy tej "bazie", robiłem tam z odległości rzecz jasna kilka zdjęć, rozchodziło się niepokojące ujadanie dwóch (może większej ilości?!) dużych psów.. Czyżby te skurwysyny z tej gazowej firmy, aż tak bardzo bali się, że ktoś im te rury podpierdoli, że trzymają tam bestie do zabijania?! To jest już chore.. Tak bardzo się chronić..?! To musi być coś nielegalnego. I ochronę mają, i kamery mają, i jeszcze zwierzęta dla ochrony trzymają?! Co ciekawe na moich poprzednich wizytach na lotnisku nie słyszałem tych zwierząt. Tylko dzisiaj. Ciekawe a zarazem niepokojące. I cóż, wracając z lotniska miałem gorszą sytuację. Nieco gorszą? ;) Pod wiatr.. Ciężko. Ciężko. Ciężko.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa10kwietnia2019zdj1.jpgtrasa10kwietnia2019zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)