01.06.2020
Jazda nr: 612

Tagi: dw109, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego to powrót do znanych mi stron, dróg po chwilowej zmianie trendów w jeżdżeniu po wioskach i wiejskich stronach na wielkomiejskie przejazdy, które nie są takie złe. To taka mała odskocznia.. Oczywiście jak sobie pomyślę o miesiącach życia w Szczecinie to, to już nie jest takie fajne.. A to najpewniej wina samego miasta, które jest chujowe i ciężkie do życia.. A nieco lepiej pod tym względem wypada Poznań: Poznań - gdzie naprawdę było fajnie i mi się podobało. A dzisiaj już powrót do szarej rzeczywistości. Na szczęście powrót w dość ciepłych dniach. Jest naprawdę od początku tygodnia ciepło, temp. sięgają nawet powyżej 20℃. Jest jednak pewne ALE. Tak wieje.. Silny wiatr, odbiera radość z ciepełka, i utrudnia jazdę. No jeszcze jechać z wiatrem: spoko. Ale już pod wiatr.. Niekoniecznie. Pod wiatr ledwo dawało się radę a z wiatrem to spokojnie sobie śmigałem. Nie miałem zaplanowanej na dzisiaj żadnej dłuższej trasy bo i tak się jakoś średnio czuję.. To po co się męczyć. Postawiłem na coś mniejszego tak do 30 km. I wyszła mi taka trasa, która jest połączeniem dróg mijanych na trasie 20-stce i na trasie Brodników, z łącznikiem, który jest od Waniorowa do Trzygłowa. Taka polna droga, którą już od lat nie jeździłem.. Częściej w tamtych stronach bywałem w latach 2015-2016. Później już niestety nie.. Dzisiaj mogłem nią powrócić właśnie do Trzygłowa, aby wrócić przez Baszewice i ponownie Waniorowo do domu, robiąc te nie całe 30 km. No ale spoko.. Nie zawsze robi się długie trasy, a ważne aby regularnie jeździć, trzymać kondycję. Jeszcze przyjdą takie dni, że na nowo zmierzę się z trasami >100 km, a być może także z trasami >200 km.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 616

  • Trasa nr [łączna]: 698
  • Trasa nr [na blogu]: 612
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 92

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 689 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 603 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1103.05 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1129.21 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1128.06 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2175 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 2201 km

  • Maksymalna prędkość: 37.1 km/h

  • Przejechałem: 26.16 km
  • Przejechałem [msc]: 26.16 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3574.71 km
  • Przebieg roweru [suma]: 26140.44 km

  • Przejechalem w 2020: 3574.71 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 8.9368 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 65.3511 [%] km

  • Czas jazdy: 01:43:34 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1428:41:05 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 230:17:45 h
  • Czas Jazdy Suma (czerwiec): 01:43:34 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1652:07:13 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:43:34 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:30:12 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:09 h

  • Średnia: 15.24 km/h
Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie dobrze znanymi mi stronami, wsiami, które mijam od lat.. Mimo, że krótka to trochę ciężka. Dzisiaj mi się w ogóle jakoś słabo jechało, taki zmęczony jestem nie czuję się za dobrze. I ten silny wiatr, który był dodatkową przeszkodą.. Wyjazd był pełny niespodzianek ;) O choćby najgorszy odcinek trasy DW108 od Płot do Mechowa, względem mojego ostatniego wyjazdu z przed kilku dni: Dookoła Zalewu Kamieńskiego, pogorszył się. Powoli wraca większy ruch samochodowy, obwieszczane przez media słynne "odmrażanie gospodarki" po jej "zamrażaniu" i kryzys który objął cały świat związku z pandemią koronawirusa, co jest tematem #1 w całym 2020 r., i jeszcze przez wiele lat będą to historyczne decyzje i wydarzenia. Trudno zapomnieć o sytuacji, która miała miejsce np. na trasie: Pożegnalna trasa. Jak dosłownie na całej trasie minąłem się z kilkoma autami.. Trudno porównać to do obecnej patologicznej sytuacji jak tych aut jest tysiące.. Trudno przejść obok wobec patologicznej sytuacji naprawy dróg, przez sypanie w dziury kamieni.. Albo nieudolne próby przebudowy dróg co ma miejsce na drodze DW109.. co nawet doprowadziło dzisiaj do poważnego wypadku: Wypadek na przebudowywanej DW109. Wcale mnie to nie dziwi, bo ta droga to jedna wielka patologia. Patologią jest również łatanie dziur na DW108, które i tak się ujawniają. Wciągu kilku dni - kilkanaście dziur się pojawiło.. Nie ma co, droga po prostu nie wytrzymuje zmożonego ruchu aut.. To samo dzieje się na gminnych i powiatowych drogach, które mijałem. Gdzie jedna droga została potraktowana "naprawą" kamieniami na początku Maja.. Droga gminna z Baszewic do Waniorowa.. Masakra. Tygodnie mijają a te kamienie wciąż tam są, syf jest.. I kto będzie za to odpowiadać?! Bo ciężko uznać to za zachowanie normalne! Sypać kamienie do dziur w drogach no ludzie.. Przyjąć normalne firmy, które zrobią to sprawnie - czyli wywalić całą poprzednią drogę, wyrównać, zrobić to porządnie oraz co najważniejsze zrobić wzdłuż drogi niezależną trasę rowerową! Bez obowiązkowego robienia trasy rowerowej, nie ma! Nie ma żadnego łatania dziur, i poprawy drogi. Bo to nie kończy się dobrze. To się kończy wycinką drzew, wieloletnim utrudnieniom i wzrostem niebezpiecznych sytuacji na drogach! Przykładem jest oczywiście to co się dzieje na DW109.. Co skrzyżowanie wyspy budowane.. Jakość wykonania bardzo słaba, i nikt nie panuje nad tym co tu się dzieje a ten cyrk trwa już 544 dni! czyli prawie 1,5 roku (dokładnie 1 rok 5 msc). Do równego 1,5 roku brakuje dokładnie 4 dni, minie to dnia 05.06. Więc już niedługo. To już naprawdę każdego kurwica bierze na myśl i na widok tego co tu się dzieje. Dzisiaj na szczęście długo w tym cyrku nie uczestniczyłem, ale i tak.. Nie jest za dobrze.. Nieudolne sterowanie ruchem na skrzyżowaniu Waniorowo-Barkowo, gdzie coś skurwysyny robią dalej.. No po prostu żenada. Największe pretensje można mieć o to, że dziady pierdolone na zimę porzucili robotę, przez wiele miesięcy nic nie robili, choć pogoda na to pozwalała.. I tylko przedłużają czas prac. Umyślnie doprowadzają do tego, że na początek wakacji, wzmożonego ruchu na nadmorskie miejscowości ten cyrk będzie nadal trwał..! Niby ta sytuacja miałaby się zakończyć do 15.06.. Niby.. Ale jakoś w to nie wierzę, w przeciwnym razie skoro przemęczyło się już tyle czasu, to jeszcze te 14 dni by się jakoś wytrzymało. Nie sądzę jednak, że to coś da. Tym samym piszę o tym ponownie, bo już raz o tym wspominałem, że dnia 15.06 zamierzam zrobić całą trasę Płoty-Mrzeżyno, aby ujawnić obecny stan przebudowy drogi (ona jest co prawda do Trzebiatowa robiona ale dobra..), i tego jak bardzo skurwysyny są do tyłu. Bo patrząc na to realistycznie ja nawet nie wiem czy oni do końca roku się wyrobią.. Warto zajrzeć do tego wpisu: Trasa na Brodniki (20.05). Tu trochę na te remonty narzekałem..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa01czerwca2020zdj1.jpgtrasa01czerwca2020zdj2.jpgtrasa01czerwca2020zdj3.jpgtrasa01czerwca2020zdj4.jpgtrasa01czerwca2020zdj5.jpgtrasa01czerwca2020zdj6.jpgtrasa01czerwca2020zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)