03.05.2023
Jazda nr: 1222

Tagi: JS, morze, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego już na koniec "tzw. majówki" poprowadziła mnie na piękne i wciąż nieodkryte strony Kamienia Pomorskiego. Początkowo sam, podobnie jak towarzyszka trasy JS miałem małe problemy z ruszeniem. Dzisiaj jest ewidentnie chłodniej (przynajmniej przed południem) i mało przyjemnie. Taki wiatr nieprzyjemny. Czuję także nie wielkie osłabienie po ostatnich wojażach począwszy od 01.05: Wojewódzka trasa przez 02.05: Niezawodny Nawigator. Początkowo było trudniej ruszyć i się wdrożyć - w końcu jednak jakoś to poszło... I jakoś trasa trwała... Późniejszym po południem zrobiło się cieplej i przyjemniej. To od razu jest lepiej... :3 I przyjemniej! I tym samym dzisiejszy wyjazd zapisuje się jako taka piękna trasa, która nie jest przecież taka oczywista, a co najważniejsze - znajdzie swoją kontynuację w niedzielę! :) A warto jechać póki co.... Póki jeszcze jest dokąd jechać. Odkryłem przypadkiem bardzo ciekawe strony, bardzo fajne i ładne. A jak z takimi miejscami bywa - ludzka chciwość ich nie oszczędzi. Dlatego trzeba tu wrócić jak najszybciej - i lepiej się porozglądać jak to wygląda - takie ciekawe miejsce pod wsią Radawka. Choć prawdopodobnie te działki nie należą do wsi Radawka a do Dziwnówka: Osada Dziwnówka [film], Osada Dziwnówek - strona inwestora. Jak widać projekt nie jest nowy, ale dopiero teraz tu trafiłem i na całe szczęście jeszcze budowa nie ruszyła. Są odznaczone działki i na razie tyle. Na razie nie wiele się tu zmieniło - choć te strony blisko morza są bardzo mocno urbanizowane. Widać to choćby po odwiedzonej dzisiaj wsi Radawka. Coraz więcej powstaje tam domów, to jest wręcz dzika zabudowa wraz z którą ludzie odgradzają się od innych... Dziwne zakazy i ograniczenia. Byle tylko przejąć dla siebie jak najwięcej - a to wszystko kosztem tych niegdyś niezwykłych stron. Taką dziką zabudowę zaobserwowałem nie tylko we wsi Radawka a także w okolicznych wsiach. W końcu to jest teren ściśle przylegający do morza - do tego w końcu jest tylko kilka kilometrów. Nie oznacza to jednak wygodnego, przemyślanego dojazdu - ani dla samochodów ani pozostałych uczestników ruchu jak np. rowerów. Jak zwykle robi się coś byle tylko robić - na odczepnego, co w sumie swojego zadania nie spełnia. A na pewno nie spełni przy obecnych realiach - coraz większy turystyczny ruch, i ta coraz większa zabudowa. Wraz z którą powstają kolejne ogromne osiedla. A to rodzi kolejne problemy - i powstawanie kolejnych punktów usługowych itd. A to wszystko oczywiście kosztem natury. Błędy które teraz się popełnia nie zostaną nigdy naprawione. Świat na zawsze zmieni się na gorsze.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1229

  • Trasa nr [łączna]: 1308
  • Trasa nr [na blogu]: 1222
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 62

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1296 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1210 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 14653.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 14706.04 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 14631.04 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 27127 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 27180 km

  • Maksymalna prędkość: 28.9 km/h

  • Przejechałem: 52.64 km
  • Przejechałem [msc]: 216.77 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2351.17 km
  • Przebieg roweru [suma]: 51405.42 km

  • Przejechalem w 2023: 2351.17 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 5.8779 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 128.5136 [%] km

  • Czas jazdy: 04:06:47 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3042:17:24 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 157:35:36 h
  • Czas Jazdy Suma (maj): 14:25:25 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3265:43:32 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 04:48:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:32:31 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:32 h

  • Średnia: 12.84 km/h
Dzisiejsza piękna, nieprzewidywalna i w sumie nie zaplanowana trasa zaczęła się od takiego jeżdżenia przez Kamień Pomorski, w dotąd nieznanych mi jego uliczkach :) Początkowo trasa miała być nieco inna - prowadzić na cmentarz w Trzebieszewie. No ale tak się złożyło, że w żadnym z dostępnych czyli otwartych lokali usługowych (ABC, Żabka nawet sklep na Orlenie) nie można dostać żadnych zniczy a nawet wkładów do nich. Koło cmentarza też nic się nie otworzyło w ten szczególny dzień - 3 Maja... Różne ceremonie cmentarne byłyby dzisiaj jak najbardziej właściwe. No ale jak się nic otworzyło no to nie... Zmiana planów! jedziemy do Dziwnówka na pizzę! :) Dzisiaj podobnie jak w poprzednie dni tej majówki nie czułem się zbyt dobrze. Tak słabo jakoś, pobolewała mnie codziennie głowa z różną intensywnością. A do tego w domu nie zjadłem nic przed wyjazdem - więc taka decyzja na pizzę była dobra. Coś konkretnego a to pomoże. I w sumie pomogło. Bo do czasu dojazdu do Dziwnówka na pizzę w lokalu "Przystanek Alaska" - gdzie swoją drogą była ogromna kolejka... Te jeżdżenie szło nam słabo. I pogoda nie dopisywała. A po pizzy się poprawiło. I jest o wiele lepiej! Pojechaliśmy teraz do Dziwnówka - aby podjechać po obydwa falochrony, z obydwu wejść / wyjść nad Bałtyk! I znowu sytuacja taka, że ta chciwość ludzi nie zna granic - przemierzała teraz przez tereny Dziwnówka, gdzie buduje się kolejne kolosalne osiedla... Wszystko tylko się zabudowuje i niszczy. Minęliśmy te miejsca rozpaczy gdzie pewne obiekty w ruinie stoją i się rozpadną a obok buduje się kolejne nowe miejsca... Kosztem niczego innego jak natury. Wszystko niszczą dookoła... No cóż, wracaliśmy już przez Dziwnów do Radawki. I będąc już w Radawce mieliśmy jechać prosto na Wrzosowo. Nie spodziewanie jednak zaproponowałem JS abyśmy skręcili w jedną z alei. Fajna taka była... I właśnie tam w tych pięknych stronach ma powstać te Osiedle w Dziwnowie o którym już wspominałem: Osada Dziwnówek - strona dewelopera... Strony są jednak na tyle ciekawe, że postanowiłem nawet w tą niedzielę tu wrócić - aby lepiej poznać te strony, porobić kilka zdjęć jak jest teraz. Aby pokazać różnicę wybiorę się tu w przyszłych latach, gdy już zdążą wszystko zrujnować a przy tym zabudować... Wracaliśmy z przyszłego osiedla Dziwnówka przez polne drogi, które wyprowadziły nas na Strzeżewo. I zamiast stąd wracać na Wrzosowo i już wrócić - JS zaproponowała aby dobić kilometry... <3 Aby zgodnie z zasadą wyjazdów było te co najmniej 50 km... I tak pojechaliśmy na Chrząstowo a z niego na Trzebieszewo. I dopiero powróciliśmy na Kamień Pomorski. Całość trasy przekroczyła te 50 km... Pozwoliła także lepiej odkryć drogi i te szczególne miejsca. Na wielu z nich byłem po raz pierwszy... A jak jeszcze widzę ile jest do odkrycia... Jest jeszcze tyle do zrobienia, można jeszcze tyle zobaczyć. Tylko kiedy...? I czy starczy na to życia. Jeździć na raz "kiedyś" to przecież za mało... Tych dróg jest zbyt wiele.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)