26.02.2019
Jazda nr: 363

Tagi: sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza krótka trasa, okazała się jedną z najbardziej męczących tras w tym roku. Tuż przed południem ruszyłem w dopiero ładnie zaczynającym się wiosennym dniu - w tą krótką przejażdżkę. W miarę upływu dnia, pogoda się poprawiała - aby po południu zrobiło się naprawdę ciepło i słonecznie. Z chwilą gdy jechałem - słońce się dopiero przebijało, przez poranne gęste mgły i poranną mżawkę. Moja trasa wbiła się w taki przejściowy pogodowy okres. I jedynie pogoda jakimś dobrym elementem dzisiejszego dnia jest. Bo ten zaczął się dla mnie wcześnie rano (wstałem przed godziną 6). Ciągnął mi się ten dzień, z rana była nieciekawa sytuacja.. i jedynie rower, okazał się jakąś miłą i pozytywną odskocznią.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 366

  • Trasa nr [łączna]: 449
  • Trasa nr [na blogu]: 363
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 22

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 444 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 358 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 10423.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 10437.4 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 10346.37 km

  • Maksymalna prędkość: 33.4 km/h

  • Przejechałem: 13.5 km
  • Przejechałem [msc]: 439.81 km
  • Przebieg roweru [rok]: 607.09 km
  • Przebieg roweru [suma]: 17755.08 km

  • Przejechalem w 2019: 607.09 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 1.5177 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 44.3877 [%] km

  • Czas jazdy: 00:39:00 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 893:29:53 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 37:12:47 h
  • Czas Jazdy Suma (luty): 25:28:40 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1116:56:01 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:07:23 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:41:29 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:29 h

  • Średnia: 20.77 km/h
Trasa poprowadziła mnie przez znane mi drogi, przez wiejskie szlaki, które co jakiś czas odwiedzam. Dodam jeszcze, że dzisiejsza trasa, podobnie jak moja ostatnia z 24.02, opiewała na problemy z licznikiem -.- Na początku trasy przystawałem aby poprawiać wysokość czytnika i magnesu do licznika Sigma 600. Ale to nic nie dawało. Za chwilę się rozłączało. Nie miałem do tego dzisiaj cierpliwości i to olałem. Skupiłem się na samej jeździe. Zaplanowałem sobie dzisiaj, że pojadę na Resko i z Reska skręcę na Słudwia. Dość szybko jednak się zamyśliłem i zacząłem od razu kierować się na Słudwia ;] Skapnąłem się jednak, że coś jest nie tak i nie jadę tak jak trzeba (kierując się w stronę parku w Płotach), odbiłem w poprawny kierunek i ruszyłem, mijając mglisty świat, skrywający prawdziwy urok tutejszych terenów. Od początku moja dzisiejsza trasa była dynamiczną i dość szybką przejażdżką. Zbliża się termin IX Rajdu Dookoła Zalewu Szczecińskiego (to 2 za msc). Związku z czym trzeba się brać do pracy. Dzisiaj sprawdziłem tą: TURYSTYCZNĄ prędkość w przedziale 20-25 km/h. I powiem, że pierdolę to XD Nie jestem ani turystą ani sportowcem, bo dla mnie taka prędkość to jest dużo, i ciężko tak jechać. Dzisiaj się starałem tak cisnąc, maksymalnie osiągnąłem średnią prędkość 20,9 km/h, która spadła do 20,7km/h. Ale nawet tych 20,8 km/h nie utrzymałem do końca. Ostatnie metry do domu, były już za ciężkie dla mnie zwolniłem, spadła mi średnia prędkość, którą ostatecznie dobiłem przed samym osiedlem - gdy spadła mi średnia z 20,8 do 20,7 km/h. No trudno :) Nie jeżdżę dla średniej. Powiem tak, że dla mnie takie prędkości są wyniszczające. Dzisiaj jeszcze dochodzi pogoda, inaczej się jeździ jak jest naprawdę ciepło. A dzisiaj tak nie jest. No cóż, może sport rowerowy nie jest dla mnie, skoro prędkość uznawana za turystyczną, jest dla mnie zbyt męcząca, i w praktyce nie wyobrażam sobie gnać 150 km (i na drugi dzień jeszcze 110 km), z takimi prędkościami.. Co de facto daje dystans 260 km jednego dnia. Tylko tego nikt wprost nie powie.. Jazda w dzień w dzień bez odpoczynku to tak jakbyśmy jednego dnia zrobili taki dystans.. Nie wiem czy dam radę. Jednego dnia pewnie dam, najbardziej się martwię o drugi dzień, wykończy moje siły i chęci do jazdy te ciągłe fałszywe powtarzanie, że prędkość jazdy (20-25 km/h) to TURYSTYKA.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa26lutego2019zdj1.jpgtrasa26lutego2019zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)