Trasa z dnia dzisiejszego miała się nie odbyć, nie jest mi na rękę aby się odbyła. Nie chciałem dzisiaj jechać przez wzgląd na weekendowe wojaże, a w szczególności na wczorajszy: Trasa "50-tka" - nieprzerwana przerwą. Ale te życie, w tym cholernym mieście, ukazało mi, że nie da się inaczej. Nie jest dobrze, jak jestem zmuszony do jazdy rowerem a nie codziennie jestem wstanie i nie chcę ryzykować urazem, że sobie zaszkodzę, zaziębię się czy coś.. Tylko po to aby na siłę, wbrew wszystkiemu na czas dojechać, a potem pół dnia i tak nic nie robić. A to jeszcze nie z mojej winy wszystko a z winy "koronowirusa", który zablokował i rozwalił regularność przejazdu komunikacji miejskiej. A niestety mieszkam na takim zadupiu, że miałem jeden autobus, którym dojeżdżałem do centrum linię nr 86. A teraz jej nie mam. Obowiązuje rozkład z weekendu, a weekendy autobus zaczyna kurs o godzinie 850. Więc nie mam większego wyjścia jak przychodzić do pracy po godzinie 9. No trudno. Nie moja wina, że nie mam czym się dostać. Dziś dojechałem rowerem, na siłę, wbrew sobie. Walcząc ze zmęczeniem i pogodą. Punkt 7 rano było -5℃.. A jakoś radości z jazdy do pracy nie mam..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 576
Trasa nr [łączna]: 658
Trasa nr [na blogu]: 572
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 17
W tym roku: 52
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 649 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 563 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 4071.67 km
Stan Licznika Końcowy: 4082.57 km
Stan Licznika Końcowy2*: 4077.72 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 256 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 268 km
Maksymalna prędkość: 28.7 km/h
Przejechałem: 10.9 km
Przejechałem [msc]: 542.81 km
Przebieg roweru [rok]: 1658.51 km
Przebieg roweru [suma]: 24224.24 km
Przejechalem w 2020: 1658.51 km
Podroż dookoła świata (2020) 4.1463 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 60.5606 [%] km
Czas jazdy: 00:46:32 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1306:37:52 h
Czas Jazdy Suma (2020): 108:14:32 h
Czas Jazdy Suma (marzec): 34:18:19 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1530:04:00 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:01:05 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:54 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:06 h
Średnia: 14.22 km/h
Dzisiejszy dzień, dzisiejsza trasa, dość znana, i niestety nie lubiana. Staram się unikać takich tras, że tylko do pracy tylko do pracy. Wiąże się z tym wiele przeciwności, i problemów - jednym z nich jest pisanie o tym na blogu, w końcu z każdych kilometrów muszę się rozliczyć, niepotrzebnie dochodzą mi więc krótkie trasy. Dochodzi też zmęczenie, demoralizacja, i rozleniwienie przed podejmowaniem dłuższych wojaży. Obecnie dochodzi również ryzyko awarii roweru, albo awarii związanej z moim zdrowiem. Nie chcę ryzykować urazami, nadmiernie się zarzynać tylko dlatego, że mieszkam w cholernym mieście, nie mam czym dojechać i nie mam samochodu.. A "władza", "kierownictwo" ma w dupie ludzi takich jak ja i od zawsze wożą dupy samochodami.. No nie każdy może sobie na taki luksus poradzić. Dzisiaj nie miałem w planie trasy. W kolejnych dniach nie uśmiecha mi się jeździć do pracy z rana rowerem, po pracy gdzieś pojechać. Obawiam się tego, że nie będzie mi się chciało jeździć po pracy, zawalę swoje treningi.. A taki obrót spraw już znam z minionych miesięcy, niekoniecznie dobrych wspomnień z 2019 r.. A cały ten cyrk, i zniechęcanie zaczęło się na trasie: Trasa pracy z 20.05.2019 r. a skończyło na: Niechciana trasa pracy z 02.07.2019 r.. Pomiędzy jakieś drobne trasy się zdarzyły ale nie ma szału. Kolejna fala nastąpiła pod koniec roku, obniżyło to moją aktywność.. Teraz obawiam się tego samego.. Dlatego nie chcę codziennie na siłę dojeżdżać do tej jebanej roboty. Dzisiaj normalnie chciałem jechać autobusem a trasę zrobić we wtorek tj. jutro (24.03) i w środę (25.03). Zaś w czwartek znowu wolne od roweru, i co najwyżej w weekend się przejechać :) A teraz nie wiem jak to będzie i jak długo ten cyrk potrwa, który zaczął się od minionej soboty, czyli od 21.03: Zmiany w pseudo komunikacji miejskiej - ZDiTM (21.03.2020). Dzisiaj jakoś pojechałem i jakoś wróciłem ale nie ukrywam ciężko.. Choć ładnie :) Szczególnie te kolorowe drzewa przy Filharmonii.. cuda! ❤ ❣❣❣
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)