18.08.2023
Jazda nr: 1281

Tagi: trPracy, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to w zasadzie taka krótka przejażdżka tylko do szkoły. W dniu wczorajszym zrobiłem nieco większą - 100 km trasę. Nieco ciężko było ze względu na ten rozwalony przedni amortyzator. Stoi w miejscu, nie ugina się jak należy a to jeszcze bardziej potęguje negatywne odczucie jakie towarzyszy przy stromych podjazdach - a często nawet w ogóle przy podjazdach. Zresztą dzisiejsza trasa jest jeszcze z innego powodu wyjątkowa! To prawie rok czasu (21.08.2022): Szkoła & Trasa 50-tka - gdy ostatni raz robiłem zdjęcia przedniej opony Aurelii, która już wówczas miała spory - wręcz absurdalny przebieg na poziomie: 30227 km zaś dziś jej przebieg wzrósł o 7479 km (bez dzisiejszej trasy). Czyli w sumie mamy aż: 37 706 km. Niedługo będzie 40 tyś km przebiegu opony (o ile przetrwa tyle). A wiadomo, że im dłużej to potrwa tym jest na to większa szansa. Każdy kolejny dzień, tydzień itd. To przecież kolejne trasy, kolejne kilometry... Temat nie jest nowy, kilka tras temu już o tym wstępnie myślałem: Trasa "20-stka" z 28.07. Może coś tak podświadomie kojarzyłem, że zbliża się ten historyczny czas. Opona przetrwała kolejny rok, kolejne trasy i wyzwania. Ciekawe czy uda się na niej dotrzeć do co najmniej 1000 tras? To by było naprawdę coś! Takie 1000 wyjazdów to już coś znaczy! Na tę chwilę oczywiście nie wiem jak to będzie. Wszystko jest póki co możliwe, póki nie pojawi się wpis, że to już koniec tej przedniej opony. Wtedy zacznie się nowa historia dla kolejnej sztuki. A co najlepsze to na chwilę obecną w zasadzie nie mam żadnej nowej opony... Na podmianę... Zastanawiam się wciąż czy faktycznie nie przejść jak jest ku temu okazja na opony 2''?... To na razie jednak przede mną. Gdybym się na to teraz nie zdecydował to tak szybko takiej zmiany nie mógłbym dokonać ze względu na długi okres życia opon na przednim kole. Wiadomo tu mają mniejsze obciążenia i dłużej się życia trzymają. Nie to co opony na tylnym kole. No i to jest wprost odwrotne niż w samochodzie (przynajmniej tych w których mamy silnik z przodu a nie z tyłu) - i nie myślcie, że mam na myśli przestarzałe Fiaty 126p, których miejsce jest w muzeum a nie na drogach. Także nowe samochody potrafią mieć takie rozwiązania np. Renault Twingo z 2014 r.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1288

  • Trasa nr [łączna]: 1367
  • Trasa nr [na blogu]: 1281
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 121

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1355 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1269 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 17067.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 17090.41 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 16971.01 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 29543 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 29566 km

  • Maksymalna prędkość: 32.9 km/h

  • Przejechałem: 22.81 km
  • Przejechałem [msc]: 452.36 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4735.86 km
  • Przebieg roweru [suma]: 53790.11 km

  • Przejechalem w 2023: 4735.86 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 11.8396 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 134.4753 [%] km

  • Czas jazdy: 01:17:04 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3203:54:38 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 319:12:50 h
  • Czas Jazdy Suma (sierpień): 27:48:02 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3427:20:46 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:31:38 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:38:17 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:15 h

  • Średnia: 17.77 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to takie pewne może nawet za pewny powrót do takiego szkolnego jeżdżenia. Kolejny rok z rzędu obiecuję sobie, że ze względu na wakacje i możliwości jakie za nimi idą - będę dojeżdżał rowerem do szkoły. A w praktyce wychodzi to trudno... Trudno się przekonać, to jednak kawałek drogi jest. I na sferze psychologii odpadam. Fizycznie itd. dam radę, jednak dobija mnie to, że muszę być w miarę na czas itd. A wyjechać szybciej też jest trudno. Gdybym miał do pokonania mniejszą odległość to pewnie też byłoby inaczej. No ale dzisiaj tak pewnie poszedłem, już wczoraj jeszcze na wczorajszej trasie o tym myślałem: Pojezierze Drawskie. Mimo, że przyjechałem zmęczony to postanowiłem skorzystać z tych ostatnich dni wakacji i wybrać się rowerem do szkoły w wyniku czego jestem! Wybrałem się :) Tylko tak pewnie jechałem, że tylko jazda była mi w głowie. Po godz. 6 rano podłączyłem aby podładować telefon. I ostatecznie go nie zabrałem. Nie myślałem o niczym innym tylko aby jechać. Być może gdyby nie szkoła czy inne zobowiązania to bym pojechał w cholerę nie wiadomo gdzie, na jak długo i na ile km... W ogóle to dzisiaj myślałem tak jeszcze (nie tylko o przedniej oponie), która jest ze mną już prawie 5 lat... Myślałem o tym czy jeszcze we wrześniu nie spróbować dojeżdżać do szkoły. Jest duża szansa na to, że jesień będzie bardzo ciepła... Te dni są jeszcze w miarę długie. Można skorzystać... I jechać do szkoły wraz ze wschodem słońca, które przecież każdego dnia będzie odbywało się coraz później... :) Np. dzisiaj słońce wschodzi o godzinie: 5:42. A ja do szkoły i tak musiałbym w okolicy tej 6:30-6:40 wyjeżdżać... A do września jeszcze kilka dni. Mogłoby być ciekawie. Mogłoby być coś jeszcze! A to wynika z tego, że dzień będzie się zaczynał coraz później i coraz szybciej kończył. A więc do okolicy godz. 15 w szkole... A potem nawet mała trasa i może się okazać, że wracam wraz z zachodem słońca... Nieuniknione to jest... I może się choć kilka razy tak pojechać. Pisze się i planuje łatwo. No ale jak dojdzie co do czego to będzie trudniej wyjechać. No ale może jednak... :) To już niestety nie długo. Niestety ale kończą się kolejne wakacje... I wkrótce rozpocznie się kolejny rok szkolny. A póki co.... Chciałbym jeszcze do tej szkoły rowerem pojeździć. I może będzie mi dane, jeszcze kilka razy powspominać trasy, które przejechałem na obecnej przedniej oponie Aurelii? ;) Póki co jej przebieg jest i tak wyjątkowo duży! Jest i tak co świętować. No ale jeśli doszłoby do tych 40 tyś km? To na pewno trzeba zaplanować jakąś ciekawą trasę. Pewne wizje na nią już mam, to wizje nieodległe od dzisiejszego dnia - sięgają one wpisu: "Prawie dawnymi drogami". Będę myślał jeszcze - jeszcze mam czas :D Jeszcze ponad 2200 km... Wiele się może zdarzyć w tym czasie!...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)