25.11.2020
Jazda nr: 719

Tagi: dw108, tr_fajna, zagorcze, drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa na nowo niesie smutek związany z poruszanym wczoraj tematem zarzynania, niszczenia, a mówiąc wprost mordowania drzew! Czy to się kiedyś skończy?! Temat mną stop się na nowo pojawia, mną stop. I jest coraz to coraz gorzej. Śledzę ten problem gdy na serio zaczął być to coraz większy problem od roku 2017 r. I jedno mogę powiedzieć, że z roku na rok zamiast być lepiej jest coraz gorzej. Choć już to powtarzałem to wspomnę o tym znów aby się utrwaliło, że rok 2020 r., jest pod wieloma względami wyjątkowy i niespotykany ale niestety nie wszystko jest takie dobre i społecznie akceptowalne. To w końcu nie są takie pozytywne rekordy jak, że więcej dni spędziłem na rowerze, że więcej jeździłem w takim czy w siakim terenie (biorąc pod uwagę stosunek rok do roku), że więcej, więcej.. Czy wręcz przeciwnie, że mniej miałem nieudanych tras, mniej miałem myśli sprowadzających mnie w kierunku dość nowej definicji - antyrowowca. Wśród pozytywów są jednak głębokie negatywy. Las, drzewa. Nieustanne i bezprecedensowe niszczenie natury całej przyrody.. Ciężko nazywać to tylko chamstwem, skurwysyństwem, złem. To jest wydawanie negatywnego świadectwa wobec całej ludzkości.. Sprowadzanie na nas coraz liczniejszych nieszczęść i zmian pogodowych. Fakt, że jedno drzewo w tą czy w drugą większego znaczenia nie ma ale to jest problem ogólnokrajowy, ogólnoświatowy. Wycina się całe puszcze, całe lasy Amazońskie. Wycina się i niszczy polebkę Polskości.. Dzisiaj na nowo ten temat obserwowałem. Zyskałem także pewność, że rzeź drzew w obrębu lasu ciągnącego się od Truskolasu po Unibórz faktycznie trwa.. Dziś mijałem tam jakiś śmieci wożących się busem wzdłuż leśnej drogi, a kilkaset metrów dalej roznosił się dźwięk zarzynanych drzew, pracujących w lesie pił.. Na rzeź nie idą tylko drzewa w tych stronach. A także znacznie dalej. Znacznie dalej. Pod Świeszewem, skąd wiedzie dróżka szlaków Fajnej Trasy - wycięto ok. 0,5 ha lasu, który jeszcze do kurwy nędzy istniał tam, żył - gdy ostatni raz robiłem szlaki tej naprawdę Fajnej Trasy, choć teraz nie wiem czy nie jest ona tak bardziej smutna.. Fajna trasa z 13.10. Minął zaledwie nieco ponad miesiąc, a już kolejne drzewa stały się tylko historią. A ile jest tego w skali kraju!? Problem z drzewami jest naprawdę poważny i swoim zasięgiem obejmuje cały kraj, a może i świat. Skupię się jednak na swoim podwórku, na tym małym wycinku całej rzeczywistości.. W Polsce.. Choć nie bywam wszędzie i wszędzie nie byłem, to jednak zdaję sobie sprawę, że także w waszych stronach, regionach drodzy rowerzyści zapaleńcy, amatorzy i sportowcy co jakimś cudem czytacie tego bloga, ten proceder ma miejsce.. Tu z tego miejsca płynie do was gorąca prośba, abyście moim przykładem dokumentowali to wszystko co się dzieje. Trzeba w końcu zrobić z tym porządek! No tak po prostu nie może być! Dzisiaj naliczyłem w różnych stronach, ale głównie na drodze DW108, tiry, takie do przewożenia zamordowanych drzew. Jeździli tak jedna za drugą - co prawda jechali na pusto, pewnie dopiero na załadunek, albo już rozładowali pomordowane drzewa i jadą po kolejne.. A to znaczy, że ten proceder dalej ma miejsce. Do końca roku zostało jeszcze trochę czasu - o raptem 36 dni.. I obawiam się, że problem się będzie nadal szerzył. I to coraz to coraz poważniej.. A tak już zostawiając wątek drzew. Smutny, ale konieczny do opisania, w końcu nie mogę ignorować aż takich krzywd, których byłem świadkiem - dzisiaj znowu, a raczej dalej miałem problem z przerzutką na trasie, o czym pisałem już we wczorajszym dniu: Trasa "50-tka": szlakami zbrodni.. A tak.. A tak to było dziś pochmurnie, mglisto i chłodno.. Nie było już takiej fajnej pogody jak była wczoraj. Dziś było znacznie gorzej. Sama trasa się nieco dłużyła i wymagała sporo zaangażowania, dużej wiary.. Najgorszy był właśnie brak słońca, chłód, wiatr. I szybko spadająca temp. W okolicy godziny 16-17 temp. była już w okolicy 0℃ albo nawet -1℃. Było chłodno, ciemno, wietrznie i nieprzyjemnie. A trzeba pamiętać, że szlaki Fajnej Trasy nie zawsze są takie "fajne" i przyjemne.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 723

  • Trasa nr [łączna]: 805
  • Trasa nr [na blogu]: 719
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 17
  • W tym roku: 199

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 796 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 710 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7348 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 7401 km

  • Maksymalna prędkość: 34.7 km/h

  • Przejechałem: 53.2 km
  • Przejechałem [msc]: 592.28 km
  • Przebieg roweru [rok]: 8834.91 km
  • Przebieg roweru [suma]: 31400.64 km

  • Przejechalem w 2020: 8834.91 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 22.0873 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 78.5016 [%] km

  • Czas jazdy: 03:45:01 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1760:48:22 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 562:25:02 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 40:03:08 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1984:14:30 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:21:22 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:49:34 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:07 h

  • Średnia: 14.19 km/h
Także trasa z dnia dzisiejszego w dużej mierze to wyzywanie tych śmieci co jeżdżą po tych lasach, niszczą drogi w lesie, niszczą tą zieleń, niespotykane jej piękno, i nadające urok cudownym wiejskim stronom, które zwiedzam. W końcu szlaki Fajnej Trasy, łączą ten prawdziwy urok wsi, i sporo wyzwań, w tej przemyślanej, niedługiej, ale bardzo mocno zakręconej trasie. Dzieli się ona na kilka odcinków, najprostszy to dojazd do Golczewa, a dalej do Sosnowic. Ale już ze Sosnowic do Świeszewa jest trudniej.. Odcinki leśne, często mocno zgubne, błoto, piach, teraz o tej porze roku dodatkowo liście i niekończące się ślady ludzkiego skurwysyństwa... Przyjmując na chwilę, że ten pierdolony COVID o którym pierdolą każdego dnia naprawdę istnieje, jest chyba naprawdę inteligentną bądź sterowaną z zewnątrz maszyną. Bo czemu nie atakuje i nie zabija tych śmieci co dla pieniędzy, tego niskiego z punktu widzenia etyki - środka do celu zapewnienia swojego jebanego bytu, choć prawda jest taka, że powinni zdychać - to czemu ich właśnie nie atakuje, czemu oni nie chorują i nie zdychają?! Odpowiedź jest prosta i niezaskakująca.. To przecież jest oczywiste, że ten wirus, ta plandemia, straszenie społeczeństwa to jest jedna wielka ściema. A tak naprawdę chodzi o niszczenie kraju w każdy możliwy sposób: gospodarczy, militarny, przez zasoby naturalne. Wytnie się całe lasy, wszystko wypierdoli, i będzie to szkoda na dziesiątki lat. Już z tego nie powstaniemy.. Nic się nie zmieni.. Świat pogrąży się w chaosie.. Kontynuując jednak historię dzisiejszego dnia, podobnie jak wczoraj mocno dawała mi się we znaki przerzutka tylna. Być może się już kończy.. Jej agonii czas dobija do końca.. Sporo mi służyła, sporo wspólnych tras zrobiliśmy i niestety teraz przyjdzie czas się rozstać.. Największy problem mam na popularnych niskich przełożeniach tj. "5" , ale też mocno szarpie, nie chce się poprawnie ustawiać na przełożeniu "4" czy "3". Już nie mówię o tym, że nie zawsze działa sprawnie przełożenie "2", na którym zdaje się, że łańcuch się opuszcza, luzuje, nie jest wystarczająco napięty i przerzutka nie trzyma przełożenia. Być może problem się sam naprawi jak tygodnie wcześniej, że będę miał tylko rzadkie pojedyncze epizody.. I to głównie wtedy gdy zapomnę się, że na przełożeniu "5" mi szarpnie, czasem tak, że aż nogę wykręca, co mocno w pedale siedzi.. Nie dość, że jest to irytujące to niejednokrotnie też niebezpieczne! No zobaczymy.. Może się samo naprawi, a jak nie to może kolega MM, w sobotę, w tą sobotę (28.11) na wspólnej jeździe w ZS.. Dopomoże i podreguluje lekko przerzutkę? ;) Może to coś da.. Priorytetem jest to aby to przeżyło do końca roku.. A tym czasem trasa trwała dalej. W mocno niekorzystnej pogodzie, która nagle zmieniła się pod Uniborzem. Gdy wyjeżdżałem tylko wiało, nie było zbyt przyjemnie, ale było słonecznie. I cóż, przejechałem raptem 15 km.. Chmury słońce zabrały i te już nie powróciło.. Za to, robiło się coraz to coraz chłodniej i mniej przyjemnie. A przede mną była jeszcze spora droga.. Za Sosnowicami jeszcze przed Świeszewem pojawił się pierwszy kryzys wiary.. Chłód, mrok lasu robił swoje.. A co gorsza zbliżała się godzina 15.. Wkrótce zachód słońca, choć go nie widać ale nastąpi.. Zmierzch.. I chłód.. Jednak jakoś jechałem.. Choć prawdę mówiąc w Świeszewie - pomimo pięknych widoków, jakoś na nowo kryzys mnie łapał. Aby się mu przeciwstawić postanowiłem w miarę możliwości, prędko dojechać do Zagórcza, minąć Zagórcze, Wytok i być na ostatniej prostej. Plan w życie wcielałem, zatrzymałem się jedynie pod Zagórczem.. Było tam tak pięknie i romantycznie, że nie mogłem opuścić tego miejsca bez pamiątkowej fotki.. I dalsza droga, przeprawa do Wytoku, w Wytoku ostatni postój.. Wymiana akumulatorka w kamerce, zebranie ostatnich sił i walka o ostatnie kilometry.. Wraz z coraz śmielej wkraczającym mrokiem i idącym wraz z nim chłodnym powiewm.. Wytok -> Gardomino, i zablokowana polna droga w stronę Waniorowa ;) Przyjechali tiry po buraki.. Wszystko po blokowali tak szczelnie, że ciężko mi było mijać się z nimi.. I dalsza droga, coraz chłodniejsza, i trudniejsza.. Powoli opadałem z sił.. Trzymało mnie jedynie to, że zaraz dojadę, że zaraz dojadę.. I tak dojechałem na skrzyżowanie z drogą DW109.. Ostatnie 4 km.. A nawet nie.. I ruszyłem, mając w dniu dzisiejszym ostatni raz pod wiatr.. Powoli, spokojnie, powoli.. I kres wędrówki się zbliżał.. Kolejna trasa zaliczona! :) Wyzwanie nie małe, naprawdę było ciężko nie tylko przez pogodę, długość dnia, ale także ze zmęczenia.. Wszak wczoraj 50 km robiłem.. A dzisiaj znowu.. To jest trochę męczące :) Nie mniej tak sobie zamarzyłem, taka myśl się we mnie zrodziła aby na szlaki Fajnej Trasy się wybrać na dniach to i proszę.. Wybrałem się.. :) I dałem radę.. Mimo trudu dałem radę.. :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa25listopada2020zdj1.jpgtrasa25listopada2020zdj2.jpgtrasa25listopada2020zdj3.jpgtrasa25listopada2020zdj4.jpgtrasa25listopada2020zdj5.jpgtrasa25listopada2020zdj6.jpgtrasa25listopada2020zdj7.jpgtrasa25listopada2020zdj8.jpgtrasa25listopada2020zdj9.jpg


Mapa przebiegu trasy :)