06.03.2020
Jazda nr: 559

Tagi: powr_czas, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa nie trafiła mi się w piękną pogodę.. Taka bardzo deszczowa, nie przyjemna. Do tego niezbyt udany dzień w pracy, ani dzisiejszy ani w poprzednie. W zasadzie od początku tygodnia coś się działo. Nieustające konflikty. A po prostu szkoda klawiaturę niszczyć aby do tego wracać. Nie było przyjemnie. Cieszę się, że jest już piątek.. Choć pogoda nie sprzyja, to pojechałem Aurelią do pracy i do pracy jeszcze bez deszczu dojechałem. Ale już wciągu dnia i po południu padało - raz mocniej a raz słabiej ale ciągle padało.. Nie dało się tego czynnika pominąć aby nie napisać w tytule wpisu o tej deszczowej pogodzie, która mocno obniżała odczuwalną temperaturę.. Paskudna pogoda, wieje i pada.. A mimo wszystko pojechałem w tą niedługą trasę.. Ciężko było ale nie było innego wyjścia jak nie dojechać i cieszyć się weekendem. Smuci mnie tylko to, że weekendy takie krótkie. Ta duża radość z opuszczania tego miejsca, tego miasta i nieopisany smutek, i walka z powrotem tutaj i ta niekończąca się od miesięcy historia bardzo mocno zdradza to jak ja bardzo nienawidzę tego miejsca, jak ja bardzo się tu męczę.. To jednak już długo nie potrwa. Licząc od dzisiaj kalendarzowo i równo 2 msc.. I koniec umowy. I nic nie wskazuje na to, że miałbym ją przedłużać. A może mi się poszczęści, i gnoje z policji ze mną umowy nie przedłużą? ;) No na tę chwilę to nie ważne, ważne, jest tylko to, że to już weekend ;)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 563

  • Trasa nr [łączna]: 645
  • Trasa nr [na blogu]: 559
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 39

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 636 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 550 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 3657.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3675.67 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 3670.82 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 0 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 0 km

  • Maksymalna prędkość: 29.2 km/h

  • Przejechałem: 18.17 km
  • Przejechałem [msc]: 135.91 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1251.61 km
  • Przebieg roweru [suma]: 23817.34 km

  • Przejechalem w 2020: 1251.61 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 3.129 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 59.5433 [%] km

  • Czas jazdy: 01:16:14 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1280:59:51 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 82:36:31 h
  • Czas Jazdy Suma (marzec): 08:40:18 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1504:25:59 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:10:05 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:07:05 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:31 h

  • Średnia: 14.34 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to nie tylko weekend, który zaczyna się w paskudną pogodę, nie kończące się spore zmęczenie, zażenowanie tym wszystkim i kolejny z rzędu weekend zaczynający się z brzydką pogodą :( To także kolejny bardzo ważny krok w eksploatacji Aurelii! Ten dzień następował i zbliżał się wielkimi krokami po każdej trasie.. To już! Tak to już 10 000 km!! Na jednym napędzie! Bardzo ładny wynik, bardzo wiele tras bo aż: 300! Za mną już 300 rowerowych przygód od trasy: Popołudniowe testy osprzętu z 20.07.2018 r. po dzisiejszą, włącznie z dzisiejszą. To jest dokładnie: 10014,74 km, które pokonałem we wspominanych: 300 trasach, na których spędziłem: 625:34:38 godzin! ;) Piękny czas i piękna historia, która się długo nie powtórzy.. To przecież okres liczący aż 525 dni - czyli 1 rok i 7,5 msc! Strasznie dużo czasu.. I strasznie dużo kilometrów - ponad 10k km.. I przy tym radosnym wydarzeniu nie ma już znaczenia to jak bardzo zarówno dzisiaj jak i w poprzednich dniach wkurwiała mnie policja i praca na policji. W końcu praca tutaj, i trasy tutaj stanowią pewny fragment całej historii. Znajduje się tutaj odzwierciedlenie tras z tych 300 tras za mną, tych 525 dni i te 625 godzin - spędzonych tylko na jeździe.. A z Aurelią na przerwach w trasach, spędziłem więcej czasu! To jednak nie koniec historii.. Ta jednak długo nie potrwa, dzisiaj w trakcie jazdy już na ul. Gdańskiej, gdzie wpadłem w dziurę pełną wody, to chyba zabrudziłem kasetę, bo coś mi dziwnie łańcuch szedł na przełożeniach.. I w ogóle nie podoba mi się to, że ciężko podjeżdża mi się pod wzniesienia o czym pisałem na trasie: ZS: Dobra - Bezrzecze. Poobserwuję jeszcze te zjawisko.. I zobaczy się jak to będzie. Póki co mam nadzieję, że jeszcze kilka tras na tym napędzie zrobię. W końcu po to w niego inwestowałem i to 2x: ZS: Długie i awaryjne trasy do Dino i ZS: Sklep Dino "naprawa Aurelii". Z dzisiejszą trasą wiąże się jeszcze jedna historia. A mianowicie po 15 887 km padł mi licznik zapasowy Sigma. A właściwie bateria, która w ostatnich dniach osłabła aż w końcu dzisiaj na dobre się rozładowała.. Kawał czasu i historii, no bo aktualnie używana bateria, towarzyszyła mi od trasy: Makowice-Lotnisko z 01.06.2017 r. aż po: ZS: Dobra - Bezrzecze (04.03.2020).. No cóż, ten dzień musiał nadejść - i nadszedł po 1007 dniach i 450 tras, które zajęły mi w sumie: 1047:51:12 godzin. Choć tak szczerze to liczyłem na ładniejszy wynik w kilometrach - o taki - 16 666 km :)) I może tyle było. W tym okresie często miałem problem z tym licznikiem, często nie działał :( Stąd różnica w przebiegu km licznika Sigma a Thor (bądź dane z innego wiarygodnego źródła), które podaje, że w okresie od trasy ID=110 do ID=562 zrobiłem: 16 628 km. Różnica może dupy nie urywa, ale jest.. I utwierdza mnie w przekonaniu, że Sigma nie jest wiarygodnym licznikiem, więc wciąż będę wierzył licznikowi Thor ;) A teraz mimo wszystko - pozostaje mi się cieszyć weekendem! ;) Wam też życzę udanego weekendu ! :) Rowerowo udanego weekendu! ;)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06marca2020zdj1.jpgtrasa06marca2020zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)