Dzisiejsza trasa a wynikła z jej jazda była dość spontaniczna. W zasadzie dzisiaj nie planowałem wyjścia na rower i zrobienia jakiejkolwiek trasy a takie wyjście i taka trasa się odbyła. Jechałem dzisiaj z matką i jej koleżanką w tą trasę - przez to, czas jej zrobienia był bardzo długi, to tylko 30 km męczone w ponad 2h. Trasa przebiegała następująco, pojechaliśmy przez miasto w stronę Biedronki a z Biedronki do Słudwii. W Słudwii pojechało się w stronę żwirowni - omijając żwirownię po nieciekawej piaszczystej drodze wjechaliśmy tuż za żwirownią w las. Tak naprawdę jechaliśmy jakby równolegle drogą DK6 w stronę Gdańska, tym samym wyjechaliśmy na zadupiu zwanym Gostyniem. Tutaj mijając rzeczkę natknęliśmy się na stado kóz. Tak o, nikt ich nie pilnował i sobie chadzali bez trosko. Fajne takie zwierzątka - dobrze, że mam spory zarost, to wzięli mnie za jednego ze swoich ;D I jadąc przez wioskę Gostyń dalej, planem było wyjechanie w Dobiesławiu ale wyjechaliśmy w Komorowie i z Komorowa do Dobiesławia było jeszcze z 5 km, i z Dobiasławia pojechaliśmy do miejscowości Czarne w odwiedziny ;) I stamtąd przez Lotnisko Makowice już do domu, ale z Makowic nie pojechaliśmy jeszcze asfaltówką tylko boczną drogą w stronę kolonii Czarnego i stąd wyjechaliśmy na drogę 152 - dokładnie w tym miejscu: 53.7942439,15.2823733 i stąd już prosto do mieściny i do domciu ;) Wycieczka zacna, prawie 30 km to nie jest źle, a te towarzyszki to ledwo zipią po tej wycieczce, ale w sumie same chciały w taki sposób jechać, bo to jeszcze tu, bo to tam - drogi nie znały a ja sam tych stron od Gostynia tych dróg tam nie znam bo tam nie bywałem nigdy rowerem to nie mogłem pomóc w nawigowaniu.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 16
Trasa nr [łączna]: 102
Trasa nr [na blogu]: 16
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 16
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 102 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 16 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 5340.8 km
Stan Licznika Końcowy: 5370.51 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 29.1 km/h
Przejechałem: 29.71 km
Przejechałem [msc]: 29.71 km
Przebieg roweru [rok]: 408.26 km
Przebieg roweru [suma]: 4155.86 km
Przejechalem w 2016: 408.26 km
Podroż dookoła świata (2016) 1.0207 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 10.3897 [%] km
Czas jazdy: 02:51:34 h
Czas Jazdy Suma (blog): 27:27:20 h
Czas Jazdy Suma (2016): 27:27:20 h
Czas Jazdy Suma (maj): 02:51:34 h
Czas Jazdy Suma (ever): 250:53:28 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:51:34 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:58 h
Średni czas jazdy do tej pory: 01:42:58 h
Średnia: 10.42 km/h
Dzisiejsza przejażdżka i wynikła z niej trasa była dość ciekawa. To nie była w ogóle planowana wycieczka, bowiem plany na dziś miały być nieco inne - do tego ja wczoraj zrobiłem trasę i dzisiaj czułem się zmęczony. Ból nogi nadal mi dokuczał - im dłużej jechaliśmy tym był większy, a przynajmniej nie ustawał. Doszło już do tego, że po ponad 20 km jechało mi się z tego powodu całkiem źle, i sam fakt tego, że poruszamy się całkiem wolno (wystarczy spojrzeć na średnią), nie wpłynął na to, że czułem się lepiej - od wczoraj trzymał mnie ból nogi i ciężko było coś na to poradzić. Trzeba było tak przeżyć i tak się jakoś do domu dowlec co się właściwie stało - mam przy tym nadzieję, że ten dyskomfort mi przejdzie i dalej będzie lepiej - bowiem teraz planuję nieco dłuższą trasę - trasę 50 km.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)