15.07.2023
Jazda nr: 1261

Tagi: tr50stka, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to taka sobie niewinna trasa 50-tka. Z zamiarem dzisiejszej soboty miała być trasa z rana, a do wieczora podziałać przy komputerze. Mam znowu trochę zaległości i nic mi nie idzie. A co do zasady nic mi dzisiaj nie wyszło... Mimo chęci. Bo dopadła mnie dość szybko migrena przez te nagłe niezasadne zmiany pogody, wzrosty czy spadki ciśnienia które są dość spore a przy tym dość uciążliwe. A trudno by było inaczej skoro z rana jest tak zimno... A w ciągu dnia ma być naprawdę ciepło. Jakoś tego ciepła nie odczuwałem. A mam porównanie do ciepłych dni z lat 2015 czy 2019 r. Gdy miało w ciągu dnia być ciepło to czuło się to już rano. A tym czasem z rana szło zmarznąć. A jak się jechało w zacienionych fragmentach drogi, i wiał ten silny wiatr, który dzisiaj był największym problemem to ta odczuwalna tak mocno szła w dół, że naprawdę. Nieprzyjemnie z rana było a ma być dzisiaj podobno +35℃. A zaczyna się od ledwie 13-14℃. Gdzieś tyle było z rana to urosnąć w krótkim czasie musi dużo. A co za tym idzie: ciśnienie mocno w górę. To trudno aby w takich okolicznościach nie czuć się źle. A choć trochę dzisiejszy dzień jedynie uratowało to, że pojechałem z rana na trasę. W innych okolicznościach nawet roweru by nie było. A tak chociaż zrobiłem sobie tą trasę 50-tkę. W sumie nawet się chciało tą trasę zrobić... Nie jeżdżę nią tak dużo jak w 2022 r. I może dlatego chce się co jakiś czas tą trasą pojechać? A, że ostatnio się nie udało: "Tylko trasa do Szkoły". To dzisiaj była ku temu dobra okazja. Zresztą taki miałem plan coś sensownego ale nie długiego bo są jeszcze plany na trasę w dniu jutrzejszym to trzeba mieć na to zachowane siły! :)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1268

  • Trasa nr [łączna]: 1347
  • Trasa nr [na blogu]: 1261
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 101

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1335 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1249 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 16181.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 16231.82 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 16112.42 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 28657 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 28707 km

  • Maksymalna prędkość: 33.7 km/h

  • Przejechałem: 49.92 km
  • Przejechałem [msc]: 389.63 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3877.22 km
  • Przebieg roweru [suma]: 52931.47 km

  • Przejechalem w 2023: 3877.22 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 9.693 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 132.3287 [%] km

  • Czas jazdy: 02:45:50 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3147:52:25 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 263:10:37 h
  • Czas Jazdy Suma (lipiec): 25:24:00 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3371:18:33 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:49:20 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:36:21 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:57 h

  • Średnia: 18.15 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego ograniczała się do tej zwykłej trasy 50-tki, ot.. 50-tka jak 50-tka nic nadzwyczajnego ale może nie do końca? ;) Pewne letnie naleciałości są jak najbardziej obecne - zbyt duży ruch aut z całej Polski i nie tylko. I wali tym kierowcom w łeb. Jeżdżą niebezpiecznie i w ogóle, że wyjeżdżają w takie dni jak dziś?! Nie mam na to statystyk żadnych ale zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro temp. mają być tak wysokie to nie jest wskazane podróżowanie samochodem bo może dojść do pożaru samochodu :) Ciągle jest jakieś ale, a gdyby było tego mało to gorszy sort medialny przedstawia jakieś absurdalne poglądy jakoby znowu było realne zagrożenie pożarowe. A skoro tak to nie rozumiem co robi duża ilość aut zaparkowana przy lasach... To przecież niebezpieczne! No ale chyba nie z rana... Bo tylko ten wiatr jakieś niebezpieczeństwo niesie. Jest taki nieprzyjemny i silny. Poza wiatrem nie odczuwałem z rana tej temp. która miała nadejść. Wręcz przeciwnie było zimno... A to nie wszystko co związane z dzisiejszą trasą! :) Pojechałem w dzisiejszą 50-tkę jej gorszym wariantem. Nie chciałem aby było tak, że tylko jeżdżę tym moim ulubionym wariantem (na Grabin) i wracam na Truskolas. Pojechałem tym gorszym fragmentem w którym trzeba było wrócić dopiero z Grabina. Odczuwam to zawsze gorzej no ale czasem trzeba. I tak było fajnie na trasie - szczególnie poza uczęszczanymi drogami (DW106 i DW108). Tutaj tych aut jest zdecydowanie za dużo. No i minęła kolejna trasa, kolejna 50-tka. Jakoś tak lubię na tą trasę wracać. Zawsze jestem po niej trochę zmęczony. Jednak to jest pozytywne uczucie. Pojawiają się często po tych 50-tkach takie myśli i wspomnienia o tym jaki kawał drogi już za mną... W tym kontekście często myślę co dopiero przede mną. Co jeszcze będę wspominał po przejechaniu kolejnej 50-tki... Za jakiś czas... Dzisiaj myślę tylko o tych fałszywych mediach, tych politykach wszystkich i tych tzw. "ekologów". Ich cholerne ocieplenia klimatu, jak te dni te lata są tak zimne. No przykładem jest nawet dzisiejszy wyjazd. No kto to widział aby w ciągu dnia miało być +35℃ a gdy dzień się zaczyna to jest tak chłodno... No zmarznąć idzie i to dosłownie...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)