15.11.2023
Jazda nr: 1327

Tagi: sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dzisiejszego dnia dowodzi takiego pewnego mojego rowerowego uzależnienia. Jest czasem tak, że muszę się przejechać. Ćpun też musi zażyć swoje środki - ja muszę się przejechać. Tak po prostu musi być. Dzisiaj był taki dzień - od weekendu nie jeździłem. Bo to w sumie codziennie się coś działo i nie było kiedy w to wszystko wcisnąć roweru. Dzisiaj w sumie też wypadają sprawy po południu... Jednak przejechać się musiałem. Ostatecznie ze względu na ograniczony czas i durny sposób jego zarządzaniem... Skróciłem nieco trasę. Tak chciałem i myślałem o tym aby zrobić sobie takie kółko: MAKOWICE_SLUDWIA. Jednak zrobiłem trasę bez jednoznacznej nazwy - przez Dobiesław i Słudwia. Takie małe kółko, te idzie zrobić szybciej i to było dzisiejszym priorytetem - znowu czas - żeby się wyrobić i szybciej przejechać trasę, podobnie jak w weekendowej jeździe: Udany Czaplinek. Dzisiaj ponownie dopisała pogoda. W miarę ciepło, przyjemnie i słonecznie. Zachowało się trochę listków na drzewach... Było tak fajnie, że gdybym mógł to jeszcze trochę bym sobie pojeździł bo najwidoczniej tego dzisiaj potrzebowałem. W zeszłym tygodniu praktycznie nic nie jeździłem trwając w takim depresyjnym stanie - to w tym chciałoby się nadrobić... A to jeszcze ta cholerna pogoda stoi na bakier z tymi planami. W końcu ciągle jest deszczowo i deszczowo... No rozumiem, że jesień... No ale czasem bywały takie piękne jesienie... Czemu i w tym roku jesień nie mogłaby być taka piękna?...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1334

  • Trasa nr [łączna]: 1413
  • Trasa nr [na blogu]: 1327
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 167

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1400 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1314 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 18667.7 km
  • Stan Licznika Końcowy: 18681.15 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 18561.75 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31145 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 31158 km

  • Maksymalna prędkość: 35 km/h

  • Przejechałem: 13.45 km
  • Przejechałem [msc]: 205.1 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6326.66 km
  • Przebieg roweru [suma]: 55380.91 km

  • Przejechalem w 2023: 6326.66 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 15.8167 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 138.4523 [%] km

  • Czas jazdy: 00:42:29 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3309:18:10 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 424:36:22 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 14:46:53 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3532:44:18 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:06:42 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:32:33 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:51 h

  • Średnia: 19.21 km/h
Dzisiejsza krótka a warto dopisać również: szybka trasa to taka walka z uzależnieniem. Już nie raz o tym pisałem... Jestem uzależniony od rowerowania... I czasem potrzeba jest taka silna, że nie potrafię myśleć o niczym innym. Nic innego poza silniejszymi uczuciami (fizjologia) nie jest wstanie mnie powstrzymać - mogę nie jeść, nie spać. A przejechać się muszę. Także kręciło mnie cały dzień w szkole. A jak pogoda się poprawiła to w ogóle! Bo od rana oczywiście padało... A gdy przestawało i słońce wyglądało... To chciało się jechać! Tylko jechać... Gdybym się w ciągu szkolnego dnia przejechał, swoją potrzebę zrealizował to dzień mógłby być naprawdę owocny i produktywny. Nie wpisuję się w standardowe schematy życia w społeczeństwie... Mam swoje i tego nie zmienię. Pewne "JA" na przodzie musi być. A dzisiaj naprawdę było tak fajnie. Czasem są takie dni, że jest tak fajnie. I choć byłem krótko to wystarczyło. Na dodatek na dzisiejszej trasie miałem pewne bliskie spotkanie - gdy już wracałem z Dobiesławia na Słudwia na mojej stronie stanęły krowy co wyszły z pola ogrodzonego zniszczonym pastuchem i przechodziły na drugie - krowy i byki :) Fajne spotkanie bliskiego stopnia (jednak w bezpieczniejszej odległości). W Słudwii nie było komu zgłosić tego incydentu więc krowy miały szansę pozostać na wolności nieco dłużej... A ja po powrocie do domu mogłem udać się na drugą równie ważną co pierwsza - część dzisiejszego dnia.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)