05.04.2019
Jazda nr: 382

Tagi: zs |

Trasa z dnia dzisiejszego jest konsekwencją trasy z dnia wczorajszego: Trasa na Szczecin, gdy nie udało mi się nadal ustawić poprawnie kamerki. Coś się zjebało i tak jest. I nie ma mocnych aby to ustawić. To jeden z powodów mojego dzisiejszego wyjazdu. Drugi powód dotyczy odwiedzenia Aureli :) Samotnie i źle jej w tej bezdusznej rowerowni, którą ciężko nazwać odpowiednim miejscem do trzymania cenniejszego roweru. Już w godzinach wieczornych, gdy słonko chyliło się ku zachodowi, a ja byłem po przewidzianych na dzień dzisiejszy pracach (w końcu zrobić tą cholerną prezentację) na obronę MGR. Postanowiłem się kawałek przejechać. Nie daleko, nie na długo. Nawet o, nawet dookoła akademika zrobić te głupie 5 km ;) No może aż 5 km nie zrobiłem, trochę mniej. Ale się przejechałem, i utwierdziłem w przekonaniu, że nie da się tej cholernej kamery ustawić. Moje próby skończyły na tym, że jest już tak krzywo, że ja pierdolę. To jednak nie jedyny problem. Znowu rozłącza się ten cholerny licznik Sigma 800. Nie wiem czy kurwa nie łączy, czy o co mu chodzi, ale potrafi się wyłączyć i nie łapać kilometrów, nie działa.. jak mnie to wkurwia, dzisiaj dużą część trasy tak nie działało, wczoraj - sporadycznie ten problem występował. Ale jednak: występował. Więc coś się dzieje.. znowu. I nie wiem co. Bo jakiś czas działa ten licznik, jakiś czas nie. Trzeba będzie to posprawdzać, bo będzie mnie to tylko denerwować.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 385

  • Trasa nr [łączna]: 468
  • Trasa nr [na blogu]: 382
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 41

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 463 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 377 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 11101.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 11105.15 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 11014.12 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10837 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10839 km

  • Maksymalna prędkość: 24.2 km/h

  • Przejechałem: 3.25 km
  • Przejechałem [msc]: 133.31 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1275.09 km
  • Przebieg roweru [suma]: 18423.08 km

  • Przejechalem w 2019: 1275.09 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 3.1877 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 46.0577 [%] km

  • Czas jazdy: 00:25:36 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 936:28:30 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 80:11:24 h
  • Czas Jazdy Suma (kwiecień): 08:41:08 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1159:54:38 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:10:17 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:57:21 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:57 h

  • Średnia: 7.8 km/h
Dzisiejsza trasa a w zasadzie próba ustawienia kamerki i jej test, powiodły mnie w stronę ul. Tenisowej, i budowanych tu osiedli. Nawet fajne miejsce, które od Października, wiele razy zza okna akademika oglądałem ;) Mam ogląd na tą całą Tenisową, gdzie centrum WFu ma nielubiana przeze mnie uczelnia: ZUT. A pojechałem tu bo gdzie mam pojechać. Tutaj blisko, to mogę sobie jechać :) Pojechałem, przejechałem się pod kort tenisowy, i wjechałem na same osiedle na Tenisowej. Wyjeżdżając z stąd zajechałem pod bramę cmentarza centralnego i wracałem przez ul. Ku Słońcu. Tuż przy rondzie (skrzyżowanie z Sikorskiego), wbiłem się na ulicę, gdzie miałem sprzeczkę z jakimś pojebanym kierowcą osobówki, widać, życiowy nieudacznik jeździ 30 letnim samochodem.. widać dlaczego. W końcu brak mu mózgu. Pierdoli coś, że są ścieżki pobudowane, bla bla. A jak ten bez mózg wyobraża sobie zjechać ze ścieżki do akademika kurwa?! To nie jest wykonalne. Musiałbym pojechać ścieżką do końca ul. Bohaterów Warszawy. I albo kurwa wracać chodnikiem, względnie drogą z ul. Bohaterów Warszawy lub wjechać na Al. Piastów i dopiero. Niech sobie bez mózg takie akcje odpierdala swoim 30 letnim samochodem, ja sobie po prostu zjechałem na lewy pas drogi, a przed światłami, na skrzyżowaniu Ku Słońcu z Boh. Warszawy skręciłem do akademika. Dzisiaj jeszcze niestety zaprowadziłem Aurelię do rowerowni. Spędziłem z nią jednak miłe bardzo późne po południe, gdyż na ten rower wybrałem się koło godziny 19, wróciłem po 19. Jak dla mnie to późne godziny na przejażdżki :) Dzień jednak coraz dłuższy, można sobie na to pozwolić.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa05kwietnia2019zdj1.jpgtrasa05kwietnia2019zdj2.jpgtrasa05kwietnia2019zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)