Dzisiejsza następująca po wczorajszej trasie, w moim zamyśle miała mieć inny - dłuższy przebieg. Cały czas liczyłem na zapowiadaną weekendową poprawę pogody. Ale na to się raczej nie znosi. Niby utrzymują się wciągu dnia dodatnie temp., ale co z tego skoro jest strasznie zimno, i hula rozhulane wietrzysko, z którym męczę się cały Marcowy miesiąc, to właśnie ten wiatr obniża odczuwalną temp, i utrudnia jazdę. W moim zamyśle miałem dzisiaj zrobić trasę "50-tkę". Szybko dotarło do mnie, że nie jest to możliwe. Dzisiaj nie jest mój dzień. Może wczorajsza trasa mnie zmęczyła a dzisiejsza pogoda nie pomaga? Ruszyć w bój ruszyłem, nieco późno jak na moje standardy - mijała godzina 12. Pogoda taka zmienna była. Pochmurno, ale się przejaśniało. Nie było jednak za ciepło. I wiatr strasznie przeszkadzał. Gdy mijałem dawny tartak w Sownie (robiłem pierwsze kilometry, miałem może +2 przejechane kilometry), zdałem sobie sprawę, że w dzisiejszym postanowieniu zrobienia trasy "50-tki" nie wytrwam. Zmieniłem więc zamysł na trasę "20-stkę", co było ciężkie, do większej połowy trasy (pod Waniorowo) obarczone bardzo małymi prędkościami. Jednak do przetrwania. Zmęczony dojechałem, zrobiłem trasę. Chociaż tyle. Zrobiłem dzisiaj trasę "20-stkę", a zawsze mogłem zrobić trasę NULLowską. To raczej ta "20-stka" lepsza ;] Tak m się wydaje.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 374
Trasa nr [łączna]: 457
Trasa nr [na blogu]: 371
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 8
W tym roku: 30
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 452 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 366 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 10635.3 km
Stan Licznika Końcowy: 10653.13 km
Stan Licznika Końcowy2*: 10562.1 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10369 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10387 km
Maksymalna prędkość: 25.7 km/h
Przejechałem: 17.83 km
Przejechałem [msc]: 215.75 km
Przebieg roweru [rok]: 822.84 km
Przebieg roweru [suma]: 17970.83 km
Przejechalem w 2019: 822.84 km
Podroż dookoła świata (2019) 2.0571 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 44.9271 [%] km
Czas jazdy: 01:16:42 h
Czas Jazdy Suma (blog): 906:53:47 h
Czas Jazdy Suma (2019): 50:36:41 h
Czas Jazdy Suma (marzec): 13:23:54 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1130:19:55 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:40:29 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:41:13 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:29 h
Średnia: 14.08 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego chodź nie planowanie, powiodła mnie szlakami trasy 20-stki. Ciężko mi się jechało od samego początku trasy, gdy wyjechałem z osiedla, ruszyłem na Golczewo. W cuda nie wierzę, że miałbym dzisiaj tą całą trasę pokonać. Miałem cały czas pod wiatr, co tylko utrudniało dzisiejszą przejażdżkę - męczyłem się tak kilka kilometrów, gdy nie wiele myśląc skręciłem na Mechowo. No trudno - zdałem sobie sprawę, że wyzwanie trasy 50-tki jest dzisiaj ponad moje siły. Już po kilku kilometrach czułem się taki zmęczony.. tak źle mi się jechało, że masakra. Minąłem tak Mechowo, i odbiłem polną drogą na Waniorowo, gdzie po drodze, a to ci niespodzianka ;o mijał mnie bus InPost ;o Wkrótce minąłem Waniorowo, gdzie włączyłem sobie radyjko, gdzie leciał taki smutny utwór.. przynajmniej dla mnie trochę smutny Вот это ДА (tutaj jest tak..). Odtworzyłem sobie ten utwór kilka razy, a właściwie pewne wyjątkowe wykonanie.. oto one: Вот это ДА - Самая красивая и трогательная песня!!. I wraz z mijaniem zielonych pól, wiejskich terenów, dróg, które dziesiątki, setki razy odwiedzałem, pojawiły się takie myśli.. o ostatniej trasie, o tym, że kiedyś moje życie dobiegnie końca. Kiedyś po raz ostatni przejadę się w tych czy innych stronach, i napiszę ostatni wpis na blogu :( Najbardziej smuci mnie myśl, że pewnych miejsc, osób, już nigdy nie ujrzę.. Smutki jak burzowe chmury, rozdmuchała rzeczywistość jaką był wjazd na drogę DW109. Musiałem stać przed wahadłem za autami, nie było jak wybić się na prowadzenie. Stałem za pewną ciężarówką co przewozi skrzynie z wodą. Tyle, że te skrzynie mają jakieś przecieki ;o Cieknie i cieknie ta woda. No cóż, dojdzie kierowca na bazę i się zdziwi, że pusty ładunek dowiózł ;P A gdyby tego było mało, to nastąpiły pewne zmiany w organizacji ruchu na DW109. Druzgocące tą drogę i okolice zmiany, które wczoraj prócz bandytyzmem nazwałem rozpierdolem - trwają nadal w najlepsze - kopie się kolejne rowy, i bezcześci pamięć o zamordowanych drzewach, a także okalecza nie zamordowane drzewa.. I pomyśleć, że kolejne wydarzenia i zmiany dzieją się dosłownie z dnia na dzień, dosłownie od wczorajszej trasy: Rozpierdol trasy na Brodniki .
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)