Trasa z dnia dzisiejszego, w dzisiejsze po południe zaprowadziła mnie w krótką, piękną, nostalgiczną podróż którą poświęciłem tematyce mojej Narnii, tego mojego wyjątkowego miejsca w którym zło gości się na dobre.. I dalej tam skurwysyny jebane jeżdżą i wszystko niszczą.. Tyle się ostatnio nakląłem, tyle wyraziłem nadziei aby ich szlak trafił, aby oni ci wszyscy źli ludzie, jebani sprzedawczyki pozdychali.. A oni nadal żyją, nadal są, i nadal się dzieją złe rzeczy w tym moim miejscu, które darzę taką sympatią, które jest dla mnie tak ważne i nie zastąpione :( Jak nie będzie już Narnii, nie będzie już w co wierzyć to gdzie ja się podzieję ehh.. Od rana mam taki ciężki pracowity dzień. Jak nie nadrabiam zaległości z blogiem, to jestem na ogródku na Makowicach. Obżeram się cały dzień a na rower nie ma czasu. Tak w ogóle to miałem dzisiaj nie jechać, mimo ładnej pogody (tak zwykle słonecznie, chociaż się chmurzy) to jakoś tak zniechęcony byłem.. Ale tak już po południu minęła godzina 15 - zaświeciło słoneczko, jakie oświetlając barwne kolory jesieni.. Aż zachciało mi się wyjść i pojechać. Plan szybko w życie wcieliłem. Mając słońce za swego przewodnika pojechałem, podziwiając te piękne barwy jesieni, i choć chwilę ciesząc się urokiem mojej Narnii.. W miejscach gdzie jeszcze te zdegenerowane skurwysyny nie zdołali dotrzeć by je zniszczyć..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 702
Trasa nr [łączna]: 784
Trasa nr [na blogu]: 698
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 178
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 775 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 689 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6698 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 6712 km
Maksymalna prędkość: 26.6 km/h
Przejechałem: 14.65 km
Przejechałem [msc]: 709.67 km
Przebieg roweru [rok]: 8146.9 km
Przebieg roweru [suma]: 30712.63 km
Przejechalem w 2020: 8146.9 km
Podroż dookoła świata (2020) 20.3672 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 76.7816 [%] km
Czas jazdy: 01:09:16 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1713:46:51 h
Czas Jazdy Suma (2020): 515:23:31 h
Czas Jazdy Suma (październik): 44:36:38 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1937:12:59 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:11:11 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:53:44 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:29 h
Średnia: 12.74 km/h
Dzisiejsza trasa choć piękna przynosi na myśl smutki. Jesień potrafi być piękna i smutna zarazem. Przekonuję się o tym dzisiaj dość często.. Jak zaświeciło słonko robiło się cieplej (choć i tak było ciepło, dzisiaj ok. +15℃), to było całkiem przyjemnie i miło. Ale gdy chowało się za chmurami.. Robiło się tak szaro.. Nieprzyjemnie.. Eh. Taki smutek mnie ogarnia.. Depresja jesienna albo coś gorszego daje o sobie znać, i trudno się dziwić, skoro wchodzą w życie coraz gorsze restrykcje, ograniczenia. Zewsząd jest straszenie społeczeństwa, wykorzystuje się władze przez milicję by gnębić UBywateli. A do tego zbliża się strasznie smutny dzień jak 1.11, który w tym roku będzie świętem dla kolejnych bliskich, bądź znanych albo wielkich ludzi, którzy odeszli. A w ostatnich dniach, tygodniach, miesiącach wiele się złego działo na tym świecie. Trudno się dziwić, że tak jest, skoro ludzie są dla siebie tak podli, skoro przemawia przez nich zazdrość, żądza pieniądza, wzbogacania się na czyimś koszcie, brak jest poszanowania natury i drugiego człowieka.. Tak, piję do tego co się dzieje w tej mojej Narnii, i co się dzieje w tym moim pięknym kraju co Polską się zwie.. A nie dzieje się tu nic dobrego.. Coraz więcej zła.. Piękne jesienne barwy tego nie przykryją, nie zmyje się śladu zbrodni.. A na koniec tej pięknej trasy - atak milicjantów, na niewinnych ludzi.. Szlajają się nieoznakowanym BMW (srebrne BMW) i spamują.. I gnębią zwykłych UBywateli.. Co to się porobiło z tym krajem, z tym światem to ja nie wiem. Już teraz, już dzisiaj jest źle. Aż strach pomyśleć co to będzie się działo dalej..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)