05.04.2024
Jazda nr: 1392

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza krótka trasa była odebraniem Aurelii po pracach serwisowych jakie miały dzisiaj miejsce, a do których przygotowania tak naprawdę odbyłem po serwisowym dniu u WG, i gdy stwierdziłem, że skoro padł już ten przedni amortyzator to już dla niego koniec: Testowa trasa z 29.03. Kontynuując zamysły zaraz po świętach Wielkanocnych zaopatrzyłem się w niezbędne elementy - kupiłem nowe koła, zacisk hamulca tarczowego i tarczę. Trochę to w sumie kosztowało... :) Jednak się opłaciło. Dzisiaj około godziny 12 przywiozłem Aurelię do serwisu, gdzie dokonana została pełna naprawa - tj. wymiana koła przód i tył - z czego najgorszy to przód - obręcz tak zjechana, że mogła w każdej chwili zakończyć żywot. A tył... Też był osłabiony, było miejsce gdzie będzie pęknięcie. Zresztą tylne koło od początku odkąd je kupiłem sprawiało problemy. I nie był to dobry zakup. Najgorsze to były te cholerne szprychy. Pękały, i wydawały dźwięki... A pomyśleć, że koło zmieniałem bo były problemy z poprzednim: Wiosenny Zachód Słońca. Tym kołem się nie cieszyłem długo. Nie pisałem już o tym na blogu ale prawdopodobnie od wpisu: Historiami lasu. Co prawda swoich narzędzi nie miałem ale robiłem w Gryficach przełożenie tej kasety. Tylko dziwne, że nie uwzględniłem tego w kosztach serwisu Raportu Części & Kosztorysu obsługi Aurelii.. Jak uda mi się do tego dojść i cofnąć to może i się cofnę. Bo może i było tak, że nie płaciłem za tą usługę i dlatego o tym nie pisałem? No nie ważne - ważne jest to, że koło: na piaście Novatec F362TSBT i tak się nie sprawdziło. Tyle co problemów robiło... I tak długo trwało. Byłem przekonany, że ta historia jest krótsza. Identyfikując z jakiegoś powodu problematyczną trasę w lipcu a nie w marcu... A może po prostu pomyliłem z inną awarią? Tak też mogło być... W końcu ta prawie 10-cio letnia historia z Aurelią to wiele awarii...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1400

  • Trasa nr [łączna]: 1478
  • Trasa nr [na blogu]: 1392
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 44

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1465 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1379 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 20330.3 km
  • Stan Licznika Końcowy: 20343.13 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 20205.83 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 32811 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 32824 km

  • Maksymalna prędkość: 29.9 km/h

  • Przejechałem: 12.83 km
  • Przejechałem [msc]: 55.57 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1184.34 km
  • Przebieg roweru [suma]: 57042.92 km

  • Przejechalem w 2024: 1184.34 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 2.9608 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 142.6073 [%] km

  • Czas jazdy: 00:47:24 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3416:51:59 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 76:22:04 h
  • Czas Jazdy Suma (kwiecień): 03:10:46 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3640:18:07 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:03:35 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:44:08 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:26 h

  • Średnia: 16.38 km/h
Trasa z dzisiejszego po południa (jechałem po godz. 16) była krótkim testem naprawy Aurelii jaka się dzisiaj dokonywała. Kolejny duży serwis - i kosztowny - który objął swoim zasięgiem wymianę koła tylnego na: AlexRims DH19 28" Novatec F362SBT 36H za 399 zł, koła przedniego: KOGA F3 Shimano DH-3D37. Najwięcej problemów z wyborem i znalezieniem dotyczyło koła przedniego. Same piasty to może nie aż taki problem... Tylko to musi być piasto-prądnica pod hamulec tarczowy. I tym samym obręcz też musi być dostosowana pod hamulec tarczowy co nie jest takie proste... Same piasty by się znalazły no ale trzeba by było składać koło. Po dłuższych po świątecznych poszukiwaniach udało się - i wybór padł na całe czarne koło (łącznie z piastą) - na te KOGA. Nie znalazłem niestety przodu na 36H ale to przód nie tył... Może będzie trwalsze ;) Poprzednie przednie koło oczywiście miało 36H i co? Ledwo rok przeżyło. Słabiutko... Także może te będzie miało więcej szczęścia. No i finałowa akcja - zmiana hamulca na tarczowy. W końcu skoro widelec na to pozwala... To trzeba skorzystać! Teraz mam hamulec SHIMANO Tourney BR-TX805 z tarczą SM-RT 54. Całość sporo mnie wyniosła. Jak wspominałem tylne koło - 399 zł, przednie 349 zł, zacisk hamulca 98 zł i tarcza hamulca 60 zł. W sumie 906 zł. Drogi koszt części. Zaś koszt serwisu nie taki drogi - tylko 100 zł za całość. Nie jest źle :) Ważne, że zrobione. A Aurelii tak swoją drogą do twarzy w czerni.. Teraz pięknie wygląda! :) I pierwsza trasa zaliczona fajnie się na tym jedzie... I hamulec dobrze hamuje - myślałem, z początku, że słabo... Tylko jak nacisnąłem mocniej to prawie przez kierownicę wyleciałem :D To jednak moc jest... I dobrze... Zrobione to niech teraz posłuży dłużej niż poprzednie części. Szczególnie, że się na to wszystko wykosztowałem...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)