Dzisiejsza trasa była kolejną małą przejażdżką w ciężkim tygodniu. Coraz ciężej mi mijają te dni... Przepracowuję się wręcz. I bywa to męczące. Te zostanie dłużej czy te ciągłe przyjeżdżanie do szkoły (nawet w weekendy). To tak tylko się wydaje jednak to w jakiś sposób oddziałuje na człowieka. Czuję się taki zmęczony. Nawet mimo tego, że w odróżnieniu od wczorajszego dnia: Opustoszała Narnia dzisiejszy jest naprawdę ok. Wczoraj były pewne nie smaki a na koniec problemy
z tą cholerną drukarką 3D w szkole. Jednak dzisiaj od rana udało się wszystkie problemy załatwić. Robiłem kolejne wydruki kolejnych elementów do wozu strażackiego i wychodziło to całkiem przyzwoicie! Nie mam powodów narzekać, dzień okazuje się nie być taki zły. Jednak jestem jeszcze bardziej wymęczony codziennością. Potrzebuję wypoczynku czy zwolnić. Nie jestem wstanie tak dognić.... To w końcu nie jest zdrowe podejście, które spowoduje, że w pewnych sferach MOICH ważnych działań będę miał zaległości, to będzie znowu źle na mnie oddziaływać... I tak koło się zamyka... A trudno się przebić przez te wzajemnie wykluczające się relacje i oczekiwania... Mimo zmęczenia dzisiaj również pojechałem. Musiałem jednak nieco zmienić moje ambitne plany. Było już za późno (znowu ok. 17 godziny) aby jechać gdzieś dalej. Zresztą już mi się nie chciało nawet... Za bardzo jestem zmęczony. A po trasie mam jeszcze inne plany - może uda się w końcu zrobić zaległe wpisy z ostatnich dni (do końca po ogarniać) i opublikować. Nie chcę aby ta konieczność przeszła mi znowu na kolejny dzień... W końcu tych wszystkich spraw robi się za dużo, i nie jestem wstanie sobie już z tym poradzić...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1210
Trasa nr [łączna]: 1289
Trasa nr [na blogu]: 1203
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 18
W tym roku: 43
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1277 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1191 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 13651.8 km
Stan Licznika Końcowy: 13670.66 km
Stan Licznika Końcowy2*: 13595.66 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 26125 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 26144 km
Maksymalna prędkość: 28.4 km/h
Przejechałem: 18.86 km
Przejechałem [msc]: 620.54 km
Przebieg roweru [rok]: 1315.72 km
Przebieg roweru [suma]: 50369.97 km
Przejechalem w 2023: 1315.72 km
Podroż dookoła świata (2023) 3.2893 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 125.9249 [%] km
Czas jazdy: 01:09:09 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2978:18:48 h
Czas Jazdy Suma (2023): 93:37:00 h
Czas Jazdy Suma (marzec): 43:33:43 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3201:44:56 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:25:12 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:10:38 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:41 h
Średnia: 16.4 km/h
Trasa 20-stka jak trasa 20-stka. Podobnie jak wczorajsza nieco chłodniejsza choć dziś wyraźnie cieplej. Najgorszy to ten wiatr. Wczoraj też dawał się we znaki i mocno ochładzał temp. odczuwalną. Z tą różnicą, że na wczorajszej Narnijskiej trasie było więcej słońca. A więc przyjemniej. A dzisiaj słonecznie bywało ale w godzinach gdy nie jeździłem. Gdy już wyjechałem na trasę to słońce tylko chwilami się przebijało a tak zrobiło się tak szaro i nieprzyjemnie. Mimo tych trudności i wietrznej pogody... Jednak jechałem dalej. Aż do Sowna - na wysokości dawnego Tartaku. Dziś tu w tym miejscu znów mi smutno - gdy widzę, że nie ma tej budy i tego psa... :( Nie spodziewałem się, że tak będzie gdy go faktycznie zabraknie. A z drugiej strony co on miał za życie, gdy widział tylko świat z łańcucha na szyi. Chociaż tyle, że mógł widzieć ulice, innych ludzi. Nie miał więc powtarzalnego codziennie widoku. No ale tak spędzał swoje życie czy to mrozy na dworze, czy palące słońce środkiem lata... Nie mniej od wczoraj mi jakoś tak smutno gdy sobie o nim pomyślę. Będzie mi psiaka brakować, choć mogłoby się wydawać, że go nie lubiłem. A może jednak lubiłem? Tylko czasem bywał drażniający a to co innego...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)