18.11.2023
Jazda nr: 1329

Tagi: tr50stka, urbex, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego to kolejna skromna trasa "50-tka", przy tym ze względu na porę roku dość chłodna. Gdy jechałem rano jeszcze przed godz. 9 to temp. była bardzo niska jednak na plusie. Utrzymywał się poranny przymrozek, i mokre jezdnie, które towarzyszyły mi przez połowę trasy - nim zaczęły jezdnie wysychać - głównie w miejscach nasłonecznionych. To ma znaczenie ;) W końcu gdyby nie wyschło... A na noc temp. spada. to byłoby nie ciekawie. Oczywiście dzisiaj nie planowałem jechać po nocach przynajmniej z Aurelią. Nie powinno to mieć dla mnie większego znaczenia - jednak szykuje mi się po południowa trasa samochodem. A nadal jeżdżę na letnich oponach. To mogłoby być nie ciekawie. Jednak myślę, że szansa na wyschnięcie choć nie wielka to jednak jest. I to mimo tego, że dzisiaj temp. wcale nie najgorsza nie była bo dochodziła do +5℃. To nie jest wiele ale jednak na plusie. Gdy wyjeżdżałem było tylko około 2℃. I dość zimno, nie przyjemnie. I jeszcze ten wiatr taki nie przyjemny. Jednak chciałem się przejechać i skorzystać z pogody a ta dopisała. Poza momentami gdzie robiło się szaro było słonecznie cały czas. Dzięki temu zrobiłem fajne zdjęcia zrujnowanego domu w Sikorkach - tym razem drzewa już bez liści. Spora zmiana względem ostatniej trasy, z tym zamysłem: Trasa "50-tka" z 30.10. Trasa 50-tka jest jedną z tych, które wprost: nie mogą się udać "po południu", po szkole. Skoro już 30.10 się nie udały to dzisiaj czy w kolejne dni kończącego się 2023 r. tym bardziej się to nie uda. No chyba, że będę kończył szkołę szybciej niż w okolicy godziny 14-15. Wtedy wyjazd nie ma szans, nawet nie ma szansy dojechać do tych cholernych Sikorek a to jedynie 26 km trasy - no może od strony Wierzchy byłoby ciut bliżej, jednak to nie ma większego znaczenia bo i tak czas gra tu kluczową rolę a te 5 min różnicy na te 2 km w tą czy w tamtą nie mają żadnego znaczenia, że za szybko się ściemni... Chociaż... Gdyby tak wyjechał o godzinie 14... No ale i tak jest to ryzykowne, że przyjechałbym z półmrokiem i nie wiele by z tych zdjęć było. Co innego dziś ;) Nie ukrywam, że główną motywacją do trasy były właśnie te zdjęcia wciąż stojącego domu w Sikorkach. Wiedziałem, że wstanie na 30.10 tak było. Nie wiedziałem co będzie dziś. W końcu od 30.10 do 17.11 (wczorajszego dnia) było sporo dni z ulewnymi deszczami i w ogóle nie fajną pogodą. A to tworzy ryzyko pogłębiania się i tak katastroficznego stanu domku, któremu dałem maksymalnie jeszcze rok, nim się zawali :( A teraz wygląda na to, że może jeszcze przetrwa kilka miesięcy... Nie wiadomo jednak czy zbliżająca się kolejna zima go nie dobije... To pokażą kolejne wpisy (pewnie te bliższe wiosny)...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1336

  • Trasa nr [łączna]: 1415
  • Trasa nr [na blogu]: 1329
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 169

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1402 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1316 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 18695.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 18745.29 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 18625.89 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31172 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 31222 km

  • Maksymalna prędkość: 30.2 km/h

  • Przejechałem: 50.09 km
  • Przejechałem [msc]: 269.18 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6390.74 km
  • Przebieg roweru [suma]: 55444.99 km

  • Przejechalem w 2023: 6390.74 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 15.9769 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 138.6125 [%] km

  • Czas jazdy: 02:44:17 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3312:53:25 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 428:11:37 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 18:22:08 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3536:19:33 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:02:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:32:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:47 h

  • Średnia: 18.33 km/h
Dzisiejsza trasa jest wykorzystaniem pięknej i słonecznej pogody - no momentami trochę chmury zakrywały słońce. A tak było dalej ładnie. Tylko, że chłodno - niby w najcieplejszych momentach dnia temp. zbliżała się do tych +5℃ jednak tego się nie odczuwało. W sposób całkowicie obiektywny odczuwało się zimno na początku i na końcu trasy. Cały czas utrzymywał się nieprzyjemny chłodny wiatr. Jednak tym się nie przejmowałem bo miałem swój cel w trasie, który udało się w pełni zrealizować - zrobiłem kilka fajnych zdjęć w domu w Sikorkach. A do tego go odwiedziłem od środka. Sprawdzając jak aktualnie się prezentuje - ostatni raz takie odwiedziny robiłem z JS, w zeszłym roku: Upalna Trasa 50-tka. Stan się oczywiście pogorszył ale nie na tyle co się spodziewałem. Dalej da się tam wejść i nie ma jako takiego ryzyka, że pozostała część budynku: sufit czy stropy runą. Kiedyś się to na pewno stanie ale teraz myślę, że nie jest to kwestia dni czy tygodni. Nieco inne spojrzenie na ten temat miałem z końcem 2022 r.: Świątecznie i wiosennie: "na Trasie 50-tce". No ale to było podyktowane zawaleniem się części budynku (część środkowa). Idąc tym tropem i analizując sytuację pogodową obstawiałem, że budynek długo nie postoi. Oczywiście do końca roku jest trochę czasu - licząc z dzisiejszym dniem pozostało jeszcze: 43 dni. I nie wiadomo co przez te 43 dni się wydarzy i czy jeszcze tu przyjadę (czy to na trasie 50-tce) czy w innych okolicznościach... Jednak jakieś ryzyko zawalenia się budynku do końca roku jednak pozostaje... I jeśli mi się uda to na pewno będę temat monitorował. A póki co.. Dzisiaj niestety tylko telefonem (Xperia 1 V) bo mi aparat Sony DSC HX350 coraz częściej odmawia posłuszeństwa - porobiłem foty, zrobiłem nagranie video. Warunki pogodowe były wyśmienite. Będzie kiedyś piękna pamiątka po tym opuszczonym od lat domku... Oczywiście nie życzę mu tego aby się "już" zawalił. Fajnie by było jakby jeszcze przetrwał, jednak jaka będzie rzeczywistość taką opiszę w kolejnych wpisach. A tym czasem czekał mnie powrót - ponad 20 km które się ciągnęły i ciągnęły. W ostatnich trasach 50-tkach jakoś trudno mi jeździć... Ciężko się robi te trasy, dłużą się... Może w końcu przyjdzie przełamanie i będzie znowu przyjemniej? :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)