18.08.2016
Jazda nr: 41

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza jazda w odróżnieniu od tej z dnia wczorajszego (17.08) powiodła się. Co prawda pogoda zbytnio nie dopasowała - było dość chłodno, zimno - no i bardzo wietrznie (silne podmuchy wiatru) - szczególnie jeżeli są wprost na mnie - bywają nieco męczące i uciążliwe. Nie mniej jak to często bywało w moich rowerowych podróżach tak i dziś, na końcu trasy przychodzą lepsze chwile - wypogadza się, jest całkiem przyjemnie i fajnie. No i dzisiaj najgorzej nie było ! Wręcz przeciwnie. Co prawda wczoraj nie udało mi się zrobić tej trasy - ale kto może wiedzieć czy gdybym zrobił ją wczoraj to by było lepiej czy gorzej - jak mógłbym nazwać tą trasę. Dzisiaj się trochę nad tym podczas drogi zastanawiałem i podjąłem ciekawą decyzję. Cały myk polega na wykorzystaniu okresu żniw jaki mamy w sierpniu - związku z nim coraz więcej na drogach (a bynajmniej często) pojawiają się maszyny rolnicze - ciągniki, kombajny. Nie inaczej było dziś - szczególnie, że znajdowałem się w okolicznych wsiach (okolice Nowogardu od strony drogi nr 106). Ale tak wspomnijmy jak wyglądała dzisiejsza droga. Wybrałem się tradycyjnie w moje ulubione tereny - na drogę nr 108 którą dojechałem przez Sowno, Mechowo itd. Do ronda na skrzyżowaniu Golczewo - Nowogard drogą nr 106 - i pojechałem do Nowogardu drogą nr 106. Tam będąc już przed Nowogardem we wsi Karsk (tuż przed obwodnicą z drogą DK6) - natrafiłem na moja okazję ścigania się z klasycznym Polskim URSUSEM - który oczywiście nie miał ze mną szans. Przez kilkanaście sekund utrzymywałem prędkość ponad 40 km/h aby go wyprzedzić i znacznie się od niego oddalić (ciągnik jechał nie całe 30 km/h) może ponad 20km/h/ Moja chwilowa największa prędkość wynosiła 40,9 km/h i jest maksymalną prędkością z dnia dzisiejszego. Dalej będąc już w mieście (w Nowogardzie) udałem się w stronę Truskolasu - skręcając na skrzyżowaniu drogi Armii Krajowej z Kościuszki z której wyjeżdżałem. Droga przez Truskolas jest mi znana - nie raz w tym sezonie robiłem nią tzw "50-tki". Jadąc dalej skierowałem się w Nowogardzie na ul. Gen. J. Bema którą przejechałem przez Miętno, Wierzchy wyjeżdżając w Truskolasie - z powrotem na drodze nr 108 którą wróciłem do rodzinnej miejscowości mijając Mechowo i Sowno. Pod domem miałbym 64 km zrobione (brakło by mi z jakieś 140m) a dzisiaj zależało mi zrobić nieco więcej - aby wyszło te 60 km. Więc do domu wjechałem ulicą dalej i przejechałem się jeszcze chwilę po okolicy dobijając kilometry - mimo, że w dniu dzisiejszym i tak zjeżdżałem z głównej trasy kilka razy - licznik i tak nie wskazałby 64-65 km ! A tak małe oszustwo i się udało :-)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 41

  • Trasa nr [łączna]: 127
  • Trasa nr [na blogu]: 41
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 41

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 127 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 41 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 534.88 km
  • Stan Licznika Końcowy: 598.74 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 40.9 km/h

  • Przejechałem: 63.86 km
  • Przejechałem [msc]: 350.3 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1393.68 km
  • Przebieg roweru [suma]: 5141.28 km

  • Przejechalem w 2016: 1393.68 km
  • Podroż dookoła świata (2016) 3.4842 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 12.8532 [%] km

  • Czas jazdy: 03:34:53 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 89:08:20 h
  • Czas Jazdy Suma (2016): 89:08:20 h
  • Czas Jazdy Suma (sierpień): 22:05:23 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 312:34:28 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:09:20 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:10:27 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:10:27 h

  • Średnia: 17.9 km/h
Tak jak wspominałem już wcześniej - dzisiejsza trasa zaczęła się nieco ciężko ze względu na pogodę (która nie rozpieszcza przez całe wakacje) - i gdzie te cholerne ocieplanie się klimatu o którym ekolodzy tak odważnie mówią ?! Nie wiem jak dla was, ale dla mnie wzrost temperatur oznacza, że jest w miesiącach coraz cieplej a nie, że w lecie ciągle pada, i jest zimno :( A właśnie dzisiaj tak było - czyli nie było zbyt ciekawie. Jechało się drogą nr 108 w pierwszą stronę bardzo źle - jeszcze przed Uniborzem - naciągnąłem nawet bluzę rowerową - którą woziłem przy rowerze (taką na długi rękaw) którą wykorzystywałem zimą - i już w niej zostałem do końca. Dopiero będąc pod osłoną drzew było nieco lepiej - a dalej już za Nowogardem w drodze powrotnej w stronę Wierzchy - także pogoda zaczęła się poprawiać - zaczęło wychodzić słoneczko - nie było już tak szaro i chłodno - nawet fajnie było już :) I już w takiej fajnej atmosferze przejechałem trasę do końca. Jestem zadowolony z wyników - jakby było więcej takich dobrych treningów - niestety kwestie czasowe mnie ograniczają - ale bardziej zdrowotne :(

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa18sierpnia2016zdj1.jpgtrasa18sierpnia2016zdj2.jpgtrasa18sierpnia2016zdj3.jpgtrasa18sierpnia2016zdj4.jpgtrasa18sierpnia2016zdj5.jpgtrasa18sierpnia2016zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)