13.02.2024
Jazda nr: 1368

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza krótka przejażdżka jak to zwykle bywa była po to aby się przejechać. A gdzie na szybkiego się przejadę jak nie na trasie Makowice-Słudwia? :) No to wybór oczywisty, mała trasa, mała przejażdżka wraz z którą stawiam przed sobą deklarację koniecznych działań... A jest tym nic innego jak po dokańczać pewne sprawy i projekty z którymi nie ruszyłem jeszcze, czy zrealizować zaległości w innych projektach (jak np. z blogiem) i zacząć na poważnie jeździć wraz z idącą wiosną! A to właśnie dzisiaj się czuje - jest wyraźnie cieplej, ptaszki ćwierkają, dni robią się choć trochę dłuższe... I jest tak lepiej bo jest tak wiosennie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1376

  • Trasa nr [łączna]: 1454
  • Trasa nr [na blogu]: 1368
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 20

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1441 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1355 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 19657.3 km
  • Stan Licznika Końcowy: 19676.1 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 19556.7 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 32137 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 32156 km

  • Maksymalna prędkość: 32.3 km/h

  • Przejechałem: 18.8 km
  • Przejechałem [msc]: 163.36 km
  • Przebieg roweru [rok]: 517.1 km
  • Przebieg roweru [suma]: 56375.68 km

  • Przejechalem w 2024: 517.1 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 1.2927 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 140.9392 [%] km

  • Czas jazdy: 00:59:24 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3375:30:50 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 35:00:55 h
  • Czas Jazdy Suma (luty): 10:06:20 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3598:56:58 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:41:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:03 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:11 h

  • Średnia: 19.12 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego była jak wspomniałem - taką na szybko, w tą robiącą się wiosenną pogodę. Już tak wiatr nie wieje, pojawia się słońce. Jest na tyle przyjemnie, że już nawet w kurtce nie jeżdżę - a jedynie w grubszej bluzie. Na dzisiejszej trasie podobnie jak na poprzednich denerwował dźwięk piszczenia... Ten towarzyszy mi od trasy: PGR Wicimice. Robi się to irytujące. A wraz z kolejnymi trasami zmienia się moja teoria na temat tego skąd ten dźwięk jest. Podejrzewałem, że to wina korby, potem, że sztycy... Siodełka... Obecnie skłaniam się jednak do teorii, że to wina korby. Jechanie na stojąco nic nie daje, mocniejsze dociśnięcie pedałów tylko zwiększa intensywność dźwięku... Nie ma co się "cackać", trzeba się wziąć za działanie i wymienić co trzeba aby Aurelia była gotowa na idący sezon. A może w końcu uda mi się jeździć na poważnie... Jakoś przez styczeń mi to nie szło... Początek lutego nooo też nie należał do najszczęśliwszych... To może druga połowa lutego będzie lepsza a oczekiwana wiosna w końcu stanie się faktem a wraz z nią i dłuższymi dniami będę wydajniejszy w działaniach, i będę robił dłuższe trasy i po prostu będzie w końcu lepiej?... :) Tego nie wiem teraz, ale będę wiedział to jako ja z tych przyszłych tras i dni (tych, które dopiero nadejdą).

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)