04.10.2019
Jazda nr: 479

Tagi: powr_czas, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa jest przeze mnie wyczekiwanym wyjazdem, na powrót do rodzinnych stron z Aurelią, w stylu, który już dawno nie uprawiałem ze względu na inne "sposoby" powrotu do rodzinnych stron, a także powroty bez roweru lub pełno dystansowe powroty, które obecnie ze względu na pogodę i skracającą się długość dnia - nie będą możliwe do wykonania w po południowych godzinach. Dzisiejszy wyjazd zgodnie z tym co sobie zapragnąłem, potrzebowałem i czego chciałem miał miejsce w zeszłym tygodniu. A zamiast tego spotkała mnie pechowa, i niepotrzebna trasa do pracy.. o czym piszę we wpisie: Trasa do pracy. Kto mógł jednak wiedzieć jak to będzie, i jaką pogodę początki jesieni przyniosą. A przyniosły bardzo lichą pogodę i znacznie niższe temperatury niż te do których przywykłem przez gorące i upalne lato. No cóż, jest jak jest. Nie mam na to wpływu, na swoje trasy jednak mam! I dzisiaj wykonałem kolejną trasę z cyklu tras: Powrotu Czas. Ostatnią taką trasę wykonałem dokładnie 2 msc i 2 dni temu: Powrotu Czas z 02.08.2019. Potrzebuję tego. Potrzebuję dłuższego czasu spędzanego w rodzinnych stronach z dala od tego cholernego Szczecina, który ma na mnie zły wpływ, męczy mnie. Taki dłuższy czas w tym wakacje miałem przez okres studiów, okres między studiami (2017 r.), i okres po studiach nim zacząłem pracę.. Teraz od kilku msc jest źle, a w ostatnich dniach coraz gorzej. i nie wiem czy tylko tylko wynik jesiennej depresji czy jest ze mną znacznie gorzej.. Wracając jednak do dzisiejszej trasy, była ona moją trzecią wyprawą pod rząd w tym tygodniu :) Znowu prowadziła mnie znanymi, niekoniecznie dobrymi ścieżkami do pracy. Męcząca ta droga do pracy, mieszkam za daleko i dlatego.. Męcząca i niebezpieczna.. To może nie wróżyć mi długiego, szczęśliwego i zdrowego życia. Jakoś jednak dojechałem. Dzień w pracy jakoś minął podobnie jak ostatnie dni. Jakoś minął - choć był męczący i dłużący się. Najgorsza była jednak dzisiejsza noc, przyniosła mi bez sen, i gorsze samopoczucie. Było na tyle źle, że z rana znacznie szybciej wyjechałem do roboty, bo mi się nawet nie chciało siedzieć tak długo w tym cholernym internacie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 482

  • Trasa nr [łączna]: 565
  • Trasa nr [na blogu]: 479
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 138

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 556 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 470 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1183.29 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1217.31 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1213.55 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13469 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13503 km

  • Maksymalna prędkość: 35.8 km/h

  • Przejechałem: 34.02 km
  • Przejechałem [msc]: 67.69 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4210.99 km
  • Przebieg roweru [suma]: 21358.98 km

  • Przejechalem w 2019: 4210.99 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 10.5275 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 53.3975 [%] km

  • Czas jazdy: 01:58:19 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1118:30:49 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 262:13:43 h
  • Czas Jazdy Suma (październik): 04:08:03 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1341:56:57 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:22:41 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:14 h

  • Średnia: 17.3 km/h
Trasa z dzisiejszego dnia rozpoczyna się oczywiście rano, w drodze do pracy. Ale jej faktyczne kilometry - nie całe 30 km w rzeczy samej, są już drogą poza pracą. Nim wspomnę co dalej, co było fajne a co nie, wspomnę o projekcie na który się szykuję! Wspominam o nim co jakiś czas. Chodzi o projekt 100.000 rowerzysty! Nie udało mi się osiągnąć tego tytułu na liczniku ustawionym na ul. Ku Słońcu (ZS: Trasa "20-tka" - 100 000 rowerzysta!), to łudzę się że uda mi się to na ul. Wyzwolenia, dokładnie w miejscu Placu Żołnierza Polskiego, gdzie przejeżdżam codziennie z pracy, po pracy (lub przechodzę) jeśli dojeżdżam obecnie autobusem linii nr 86, lub przechodziłem, dojeżdżałem gdy podróżowałem linią nr 10 lub 1 (tramwajową) - gdy mieszkałem jeszcze w "slamsach". Ze względu na projekt, sprawdziłem wskazania licznika na dzień dzisiejszy, które na poranne godziny wyniosły: 98 487. Jeszcze trochę brakuje! Wierzę jednak w to, że to stanie się w najbliższych dniach, po zbliżającym się weekendzie. W ten weekend nie sądzę! Obecna pogoda, i natężenie ruchu raczej nie wygeneruje większej liczby rowerzystów niż ok. 300 może 300+ maks wciągu dnia. Więc nie mam się o co martwić. Po weekendzie będę od poniedziałku obserwował te wskazania i w razie potrzeby będę czatował przy liczniku! Liczę, że pogoda mi dopisze! Choć prognozy są mało optymistyczne :( Po cichu liczę, że tym razem się uda! W ostatnich dniach gdy kończyłem pracę (a pogoda była jaka była) wskazania licznika nie wiele ponad 100 osób pokazywały. To daje mi nadzieję na to, że jak już to wynik 100.000 zostanie pobity późnym po południem (nie wczesnym rankiem) jak miało to miejsce na ul. Ku Słońcu, co nie dawało mi szansy uczestniczyć w tym wydarzeniu (ze względu na pracę -.-). Tutaj mam szansę :) A swoje prognozy oczywiście opieram na obserwacjach z ostatnich dni. A także na zdjęciach z tej trasy pracy z przed 2 dni: Trasa pracy z 02.10.2019. W dniu 02.10 po godzinie 15.30 wskazania licznika wynosiły: 98 115 i 138 osób. Dzisiaj po godzinie 15.30 nie wiem. Myślałem czy nie podjechać, ale zrezygnowałem. Mam za to wskazanie z poranka, które wyniosło 98 487 i 17 osób. Więc wciągu 1.5 dnia wzrost wyniósł jedynie: 372 osoby. Jeżeli ten trend się utrzyma to wynik 1513 osób jeszcze przez kilka dni nie zostanie pobity. Choć ja mam nadzieję,że nastąpi to prędko a nie np. w przyszły weekend, co może komplikować np. mój powrót do domu. Chęć uczestniczenia w wyborach do Sejmu, które odbędą się w dniu 13.10. No dobra. Prace skończyłem, jak w ostatnich dniach towarzyszyła jej zmienna pogoda i ogólny luz-bluz. Gdy wyjeżdżałem było chwilowo słonecznie, słonko jeszcze w Szczecinie zanikło i zrobiło się szaro. Było w miarę chłodno. Więc nie za ciepło. W końcu maksymalne temperatury miały wynosić dzisiaj jedynie +11℃. Jechało się jednak dobrze. Najgorszy przejazd dotyczy oczywiście samego Szczecina. Jak ja nie lubię stąd wracać i tu przyjeżdżać. Dłuży mi się droga wzdłuż ul. Gdańskiej. Te wszystkie remonty i w ogóle. Dzisiaj dodatkowo pojawia się omawiany przeze mnie kilka razy razy problem hulajnóg elektrycznych i tych jednokołowych pojazdów. Nie wspomnę o tym dużo. Męczy mnie to już. Powiem tylko tak, że tego cholerstwa jest coraz więcej i coraz mocniej panoszą się na drogach. Jednokołowe "coś" widziałem jeszcze na ul. Gdańskiej. Zaś szybka hulajnoga (pruła ok. 40 km/h) może szybciej, była przeze mnie widziana na ul. Przestrzennej. Na całe szczęście mknęła po drodze nie po DDR, ale i tak budzi niechęć. A tym czasem cała trasa z typowymi miejskimi problemami. Jesień.. Coraz mocniej widoczna i coraz bardziej smucąca. Duży ruch aut. Także po za Szczecinem. Jakoś to jednak było. Jakoś jechałem, po zniszczonej drodze przez Załom, Pucice, a dalej Kliniska i Rurzyce. Moją drogę skończyłem pod Łoźnica, gdzie przesiadłem się w samochód. I na weekend do domu! :) Na weekend z Aurelią. Oficjalnie mam powód aby zjechać! Mam oficjalnie plany aby zmienić w końcu zniszczona sakwę przy Aurelii na nową. Problem jest taki, że ja z tymi myślami bujam się od kilku miesięcy. A może w końcu uda się zrealizować ten cel? :) Kolejne wpisy na pewno przyniosą na to odpowiedź. A tym czasem czuję się trochę lepiej, mimo wielu niedoskonałości rodzinnych stron i rodzinnego domu. Nie mniej jednak czuję się nieco lepiej jak znów tu jestem. Pewnie ten stan rzeczy się odmieni, gdy znów wbrew swojej woli, wbrew sobie powrócę do Szczecina, aby znów z utęsknieniem czekać kolejnych wolnych dni..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa04pazdziernika2019zdj1.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj2.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj3.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj4.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj5.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj6.jpgtrasa04pazdziernika2019zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)