Dzisiejsza mała, krótka trasa była poświęcona przede wszystkim problemowi z kamerką. Z tego względu parę dni temu wziąłem rower na weekend do domu: Powrotu Czas z 22.11.2019. Miałem się tą kamerką zająć, a pech, zrządzenie losu, cokolwiek złego sprawiło, że plany się nieco rozeszły. Rozchorowałem się. Zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę, w tygodniu nie było lepiej, co skończyło się dość absurdalnym i niepotrzebnym wyjazdem do Szczecina w poniedziałkowy poranek (25.11), gdy jeszcze się czułem w miarę, ale już od wtorku (26.11) wszystko wróciło.. I się w taki nieciekawy sposób wszystko rozeszło. Aby było zabawniej, choć mnie to nie śmieszy to w ubiegły weekend, gdy wróciłem z rowerem do domu, snułem takie myśli ile jeszcze tras, kilometrów zrobię w tym roku, biorąc pod uwagę moje wyjazdy w poprzednich latach. Stwierdziłem wówczas, że na moje wyjazdy będzie miało wpływ kilka czynników, na których większego wpływu nie mam: jak się czuję, pogoda, wolny czas. Właśnie obawiałem się, przeczuwałem, że na przymusowy odpoczynek od jeżdżenia może wysłać mnie choroba. Nie spodziewałem się jednak, że ta zaatakuje na drugi dzień po rozmowie, w której padły takie spekulacje -.- No ale proszę. Sytuacja się nieco komplikuje.. kilka jazd mi przepadło, jestem osłabiony chorobą. A do końca roku wciąż jeszcze trochę czasu zostało, chciałbym ten czas rowerowo spędzić! Najbardziej jednak denerwuje mnie to, że przepadły mi ostatnie ciepłe i fajne dni.. Grudzień może już nie być taki fajny, jak końcówka Listopada, która wciąż jak na tę porę roku była ciepła, a temp. wciągu dnia potrafiły osiągać nawet ponad +10℃.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 508
Trasa nr [łączna]: 591
Trasa nr [na blogu]: 505
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 12
W tym roku: 164
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 582 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 496 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1976.04 km
Stan Licznika Końcowy: 1995.12 km
Stan Licznika Końcowy2*: 2000.39 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14243 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 14262 km
Maksymalna prędkość: 30.1 km/h
Przejechałem: 19.08 km
Przejechałem [msc]: 331.3 km
Przebieg roweru [rok]: 4988.8 km
Przebieg roweru [suma]: 22136.79 km
Przejechalem w 2019: 4988.8 km
Podroż dookoła świata (2019) 12.472 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 55.342 [%] km
Czas jazdy: 01:15:30 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1169:26:33 h
Czas Jazdy Suma (2019): 313:09:27 h
Czas Jazdy Suma (listopad): 22:35:25 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1392:52:41 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:52:57 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:34 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:07 h
Średnia: 15.26 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego zaczęła się od testowania ustawienia kamerki, poprawienia ustawienia kamerki i sfinalizowania trudów wyjazdu, na ostatecznym teście trasy 20-stki. To w krótkim czasie, mój drugi taki test, ostatni miał miejsce na trasie: Testy kamery & Trasa "20-stka" 22.09.2019. Zmieniło się przez te ponad 2 msc sporo, dni zrobiły się znacznie krótsze, jest znacznie chłodniej... I nieprzyjemnie. Dzisiaj niby termometry wskazywały maksymalnie +13℃, ale odczuwalna była znacznie niższa. Może mi się tylko tak źle jechało?.. Bo jeszcze osłabienie po chorobie mnie trzyma.. Wiał silny wiatr, miejscami było szaro, chociaż się przejaśniało, i ostatnie kilometry trasy robiłem w słoneczku.. Z wiatrem, więc jechało się przyjemniej. Ale pod wiatr znacznie ciężej. Ja jeszcze ambitniej podszedłem do tematu, postanawiając nie robić przerw na trasie i tak było. No poza placem budowy (ronda w Płotach, skrzyżowanie DW108/DW109), które dalej nie jest zrobione jest tu wielki rozpierdol oraz dalsze prace przy remoncie (przebudowy) drogi DW109. Tam tylko miałem przymusowe postoje, oraz przed Płotami na chwilę gdzie poprawiana jest droga wciągu drogi DW108 (związku z budowaną trasą S6). A tak jechałem cały czas, podziwiając piękno natury, wsi, i walcząc ze swoimi ograniczeniami i trudami wyjazdu. W końcu szczęśliwie dojechałem! Nie było tak źle.. Wracam do gry od dzisiaj, kilka mniejszych tras, w tej zadomawiającej się coraz bardziej ziemie.. I może uda mi się odbudować przez kilka dni utraconą formę, zbudowaną na bazie regularnych tras, które były logistycznym problemem (wożenie roweru ze Szczecina do Płot i z powrotem na Szczecin)..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)