Trasa z dnia dzisiejszego była krótką przejażdżką w tłoku niefajnej codzienności. Najgorsze jest to, że wpływ na to jak się czujemy nie jest zależny jedynie od nas samych, gdy chcemy dzielić te życie z inną osobą. Identyfikując się z nią smutki tej osoby odbijają się i na nas. I w drugą stronę - dobre chwile są wspólne. Także żyjąc w tej niepewności, dobijany kolejnymi dniami nie skupiam się nawet na rowerze gdy mógłbym. Jak pogoda jest lepsza... To mógłbym. Dzisiaj może nie była to przyczyna ale na ogół tak jest. Dzisiaj miałem po południowe spotkanie bez roweru, więc pojechałem jak szybko się dało byle tylko trochę się przejechać dla kondycji psychicznej. W te piękne po południe. Na tle ostatnich dni, z którymi rozpoczął się tydzień było nawet ciepło tylko ten wiatr trochę przeszkadzał. Nie przeszkodził jednak w zrobieniu bardzo fajnego zdjęcia po drodze - białego puchu (dmuchawca) na tle żółtych kłosów rzepaku. Prócz wiatru przeszkadzała mi jeszcze jedna rzecz - te rozchodzące się na kierownicy drgania. O ile na ostatnich trasach jednoznacznie nie byłem wstanie zidentyfikować co za tym stoi, co jest tego przyczyną o tyle dzisiaj duże dozy prawdopodobieństwa kieruję w stronę problemów z tylnym kołem. Z tymże nie musi to być koniecznie problem z samym tylnym kołem a może (znowu) z oponą? W tym roku już taki problem miałem: Trasa do szkoły z 14.02.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1237
Trasa nr [łączna]: 1316
Trasa nr [na blogu]: 1230
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 70
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1304 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1218 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 15063.1 km
Stan Licznika Końcowy: 15081.52 km
Stan Licznika Końcowy2*: 15006.52 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 27537 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 27556 km
Maksymalna prędkość: 24.7 km/h
Przejechałem: 18.42 km
Przejechałem [msc]: 592.36 km
Przebieg roweru [rok]: 2726.76 km
Przebieg roweru [suma]: 51781.01 km
Przejechalem w 2023: 2726.76 km
Podroż dookoła świata (2023) 6.8169 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 129.4525 [%] km
Czas jazdy: 01:09:25 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3068:27:47 h
Czas Jazdy Suma (2023): 183:45:59 h
Czas Jazdy Suma (maj): 40:35:48 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3291:53:55 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:41:26 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:31 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:50 h
Średnia: 16.02 km/h
Dzisiejsza trasa prowadziła mnie szlakami pięknej trasy 20-stki, na której podobnie jak na ostatniej wiosennej trasie: Makowice-Lotnisko z 16.05 - dość mocno atakowało wszelkie robactwo. Wpycha się one wszędzie gdzie się da. Wlatują mi w uszy, w nos. Czy w otwór gębowy... Nie fajnie zaczyna się ta późna wiosna podczas której dochodzi do tylu incydentów z owadami. Te przecież co roku były męczące i ich ilość... Jednak zdaje się, że tegoroczny początek sezonu owadowego przebija inne. A prócz tego to ta pogoda - po kilku chłodniejszych dniach jest lepiej! Więc robactwo się budzi i działa w najlepsze... Nieco przeszkadza silniejszy wiatr. I te drgania które czuję na kierownicy... Rozprasza mnie to i denerwuje. Miałem nadzieję, że efekt minie - czasem mijał. Bo coś takiego odczuwałem zaraz po serwisie: Wietrzna Trasa na Brodniki
& test napędu - wtedy jednak minęło. A teraz nie chce. Z obserwacji, które poczyniłem wynikać mogłoby, że przyczynę należy upatrywać w tylnym kole. Zwróciłem uwagę na jej dziwne zachowanie i sposób w jaki się toczy. Tylko na tę chwilę nie mam pewności czy to na pewno wina samego koła czy opony. Nic więcej dzisiaj po trasie nie sprawdziłem bo się spieszyłem :) Na 17:15 miałem być w Gryficach a ja przecież o 17 dopiero z trasy wróciłem... Więc nie miałem dzisiaj czasu rozkładać stojaka serwisowego i zweryfikować swoje obserwacje. Zostawię to na kolejne dni aby przed weekendem naprawić Aurelię...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)