07.04.2020
Jazda nr: 582

Tagi: zagorcze, drzewa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie w przepiękne majestatyczne strony wsi Zagórcze, a także w malownicze strony Wytoku. Nie chcę ukrywać, że wszystkie wiejskie strony w moich rodzinnych stronach są po prostu piękne i spokojne. Takie chwile jak dzisiaj uświadamiają mnie i to bardzo mocno jak bardzo niszczy, ogranicza mnie życie w mieście. Dookoła miasta, tej potężnej i ciągnącej się niebezpiecznie kilometrami metropolii nie ma prawdziwie wiejskich stron.. Jedyną taką oazą mogłaby być wieś Dobra, może Będargowo. Problem jest jednak taki, że te wsie wchłonięte zostaną w miasto, ich majestatyczne strony zostaną przez beton zalany, i już nigdy nie będzie tu pięknie, bo spokojnie nie jest. Trudno jednak oczekiwać stabilizacji w tych niespokojnych czasach jakie nastały, ciągnące się tygodniami medialne doniesienia o niebezpiecznym śmiercionośnym wirusie KORONAWIRUS, związane z tym obostrzenia, policja na drogach. Po prostu cuda nad cudami.. To co się dzieje w kraju to jest jakieś daleko idące nie porozumienie.. Bagatelizuje się w ten sposób prawdziwe problemy jak susza, jak niszczenie i wycinanie drzew. Osobiście uważam, że ten cały wirus, ta cała zaraza to jest właśnie kara za postępowanie ludzkiego ścierwa, które dosłownie wszystko niszczy. Dzisiaj niestety nie dało się przejechać obojętnie obok zniszczeń jakie dokonane zostały we stronach tak mi bliskich jak bezpośrednia droga do Zagórcza, czy leśny odcinek drogi od Jasiela do Kołomącia.. Nic dziwnego, że zaraza, że susza nas trawi.. Powiem tylko jedno: będzie gorzej.. I to znacznie.. Żyjemy w czasach ostatecznych, a to dopiero początek wielu klęsk jakie będą sprowadzane na gatunek ludzki, za te bezczelne niszczenie natury.. Nikt się nie uczy na błędach, nikt kto ma tu coś do powiedzenia, niszczenie natury trwa w najlepsze a przed nami zbliżające się lato. A wraz z nim +40℃, nieznośne upały, susza, śmiercionośne pożary..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 586

  • Trasa nr [łączna]: 668
  • Trasa nr [na blogu]: 582
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 62

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 659 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 573 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 4508.43 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4545.02 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4540.17 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 699 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 736 km

  • Maksymalna prędkość: 32 km/h

  • Przejechałem: 36.59 km
  • Przejechałem [msc]: 231.1 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2120.96 km
  • Przebieg roweru [suma]: 24686.69 km

  • Przejechalem w 2020: 2120.96 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 5.3024 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 61.7167 [%] km

  • Czas jazdy: 02:16:28 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1558:29:28 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1335:03:20 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 136:40:00 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 14:28:37 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:37:09 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:12:15 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:42 h

  • Średnia: 16.14 km/h
Dzisiejsza nielegalna wyprawa, która podchodzi pod uprawianą przeze mnie kotrabandę, bo podobno jest zakaz jeżdżenia rowerem, podobno nie ma zakazu, nie wiadomo jak to jest, ale prawda jest taka, że też nie ma policji na drogach, jest powtórką dawnej trasy z 2018 r., swoją drogą pięknego roku rowerowego, to są czasy gdy po raz ostatni czułem się w miarę szczęśliwy. Rok 2019 r., przynosi mi wiele smutku i niepewności, a obecny rok, obecna sytuacja na świecie, w kraju, zastraszanie społeczeństwa przez wszystkie służby, media i rząd jest mało budująca. No mniej do rzeczy - dzisiejsza wyprawa jest powtórką tej trasy: Trasa Zagórcze - Wytok z 29.08.2018 r.. Po za małym szczegółem są to trasy identyczne! ;) Piękne.. Dzisiaj był ciepły, słoneczny dzień. Po południu, po obiedzie tak jak sobie zaplanowałem pojechałem do Zagórcza, gdzie mógłbym z powodzeniem zamieszkać.. Zagórcze - wieś położona za wzgórzem pokrytym lasem.. Do Zagórcza jechałem przez wieś Unibórz - walcząc z silnym wiatrem.. Za Uniborzem do Jaśla i dalej walczyłem z morderczymi instynktami. Wciąż nie pogodziłem się ze śmiercią drzew w Uniborzu na drodze w stronę wsi Jasiel, po drodze mijając Ościęcin. Mordercy muszą ponieść konsekwencje! :( Smutne widoki towarzyszyły mi również dalej. Las zaczynający się za Jasielem jest mocno przerzedzony. Las biegnący do Zagórcza również. Na chwilę złe myśli odeszły w niepamięć, jak byłem w Zagórczu.. Poczułem się jak w domu. Tak tu spokojnie, same stadniny koni.. Koniki! Wieś.. Koniki! I wieś.. Kilka zdjęć, filmik i pełna nadziei trasa powrotu przez Wytok, przez Gardomino i przez Wanierowo. Kolejne wiejskie ostoje, coraz piękniejsze w obliczu wiosny.. Piękny obrazek przerwały dopiero trwające spóźnione i ciągnące się prace na drodze DW109.. Kurwa, mieli tyle czasu gnoje aby to zrobić. A dopiero teraz się biorą za niedobitki na tej drodze.. Cały 2019 r. robili tą drogę i nie zrobili. Terminy gonią, a patologia zostaje. Wątpliwy jest cel przebudowy drogi. Doprowadza to do wielu patologii, jaką było dzisiejsze spotkanie kuriera FedEx, który wpierdolił się pod inne auto.. Ehh. Ja jestem przeciwny przebudowie tej drogi, właśnie ze względu na patologicznych kierowców, którzy teraz zapierdalają bez opamiętania. A alternatywy w postaci DDR nie ma.. Nie ważne, nie istotne, ważne są tylko koniki.. <333

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa07kwietnia2020zdj1.jpgtrasa07kwietnia2020zdj2.jpgtrasa07kwietnia2020zdj3.jpgtrasa07kwietnia2020zdj4.jpgtrasa07kwietnia2020zdj5.jpgtrasa07kwietnia2020zdj6.jpgtrasa07kwietnia2020zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)