15.11.2019
Jazda nr: 501

Tagi: zs_trPracy, zs |

Dzisiejsza trasa, była tak naprawdę małym miejskim wojażem. Spodziewałem się i liczyłem dzisiaj na coś większego. A tak naprawdę to były nieudane wojaże. A przez pogodę, która z rana dała się we znaki, dodatkowo spóźniłem się do pracy. W porannych godzinach, jadąc po 7 rano do roboty tak źle mi się jechało, ciężko. Do tego hulał silny wiatr, który obniżał odczuwalną temperaturę. Było ciężko jechać i kilka minut się spóźniłem. Nie dałem rady dojechać na czas, nie dałem rady jechać szybko. Taki jakiś zmęczony się czułem.. i w ogóle.. Ciężko, ciężko. Jakoś jednak do roboty dojechałem, tam takie spóźnienie 3 minuty to nie spóźnienie. Gorzej, że wciągu dnia pracy nie czułem się za dobrze, znowu bóle głowy, słabo się czułem. To obniżało szansę na udany miejski wojaż. A specjalnie brałem lampkę, aby po nocy jechać. A wcale jej nie założyłem. Zwolniłem się dzisiaj z pracy szybciej, pojechałem oglądać mieszkanie. Byłem z gościem umówiony na godzinę 15:30. Nie udało się jednak na czas dojechać.. Pomyliłem numery klatek. Coś mi się ubzdurało, że numer 70 a to był 37. Byłem pod numerem 37. Dzwoniłem dosłownie 3 minuty później do gościa, to nie odbierał telefonu. Potem odebrał to mu powiedziałem, że zaraz będę i faktycznie byłem 2 min. później. Znowu nie odbiera, nie odbiera. W końcu stwierdził, że nie było mnie i go teraz nie ma. Zaprasza co najwyżej na godzinę 17. No chuj to na 17. To byłem na tą 17. Obejrzałem. Jakoś średnio jednak zadowolony z dnia jestem. Potem jeszcze powrót do internatu, był koszmarny. I długi. Całe miasto było zajebane. Wszystkie ulice. A najgorzej z tego co widziałem wyglądała ul. Mickiewicza, która była dosłownie w całości zakorkowana (a ta ulica ma dobre kilka km długości). Jak się okazało powodem tych problemów była trwająca obława na zbiega..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 504

  • Trasa nr [łączna]: 587
  • Trasa nr [na blogu]: 501
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 160

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 578 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 492 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1850.37 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1866.46 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1871.73 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14122 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 14138 km

  • Maksymalna prędkość: 31.9 km/h

  • Przejechałem: 16.09 km
  • Przejechałem [msc]: 202.64 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4860.14 km
  • Przebieg roweru [suma]: 22008.13 km

  • Przejechalem w 2019: 4860.14 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 12.1503 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 55.0203 [%] km

  • Czas jazdy: 01:25:14 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1160:48:18 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 304:31:12 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 13:57:10 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1384:14:26 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:44:39 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:12 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:11 h

  • Średnia: 11.36 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jak już wspomniałem taka średnio udana. To tylko mały miejski wojaż, któremu jednak nadałem inny dość wymowny tytuł "miasto obławy". W końcu nie często zdarza się w godzinach szczytów, i weekendowych odjazdów blokować całe miasto tylko dlatego, że wydział konwojowy zgubił więźnia, który uwaga! Spierdolił z komisariatu. No to jest po prostu mistrzostwo. Polska Policja, banda debili i nieudaczników. A o wydziale konwojowym to już w ogóle nie można powiedzieć niczego dobrego. O obławie i wynikających z nich problemów rozpisują się dwie największe lokalne media: Obława w Szczecinie [GS24.pl] i Obława w Szczecinie [radioszczecin.pl]. Parodia! I ja w tej i nie tylko w tej parodii uczestniczyłem. Parodią są ceny mieszkań na wynajem w Szczecinie. Nigdy nie będzie mnie na to stać, ceny są po prostu zaporowe.. Warunki też różne. Jeśli chodzi o oglądana przeze mnie dzisiaj kawalerka, to na początku dobrze do niej trafiłem, byłem w okolicach klatki "37", ale coś mnie podkusiło jechać dalej, że to niby klatka "70". Heh. W ogóle zaczęło się od tego, że stałem pod sklepem Społem, wziąłem sobie tylko chleb na kolację i na jutro. I pomyślałem, że to blisko, że to zaraz tutaj to nie będę zakładał kamerki na Aurelię. A to takiego.. bo się niepotrzebnie pokręciłem po al. Wyzwolenia.. i to bez kamerki :( No cóż. Ale ważne jest to, że gdy jeszcze jeździłem z kamerką, to złapałem strażnika SPP, który spacerował sobie po ścieżce rowerowej. Nagle postanowił z niej zejść i wlazł mi prosto pod rower.. prawie skurwysyna potrąciłem.. Uroki życia w cholernym mieście. To jest po prostu coś nie możliwego.. Dobra. Jeśli chodzi o tą kawalerkę to się na nią napaliłem. Kwestia jest tylko ceny czynszu... Bo jeśli koszty z opłatami zamknę do 1200 no maks 1300 zł.. To jeszcze to przeboleję! I chętnie się wprowadzę od 01.12! Czyli za 2 tyg.. No zobaczymy jak to będzie.. Może się uda.. No bo co do zasady nie jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. Miałem obejrzeć tą kawalerkę o godzinie 15:30, w konsekwencji dostałem się tam dopiero o godzinie 17. Pojechałem sobie nawet na pizzę do Pizzeri Marco Polo na ul. Kołłątaja.. Ale w konsekwencji straciłem ochotę na pizzę.. i wróciłem pod osiedle, pod blokowisko na al. Wyzwolenia, gdzie chcę wynajmować kawalerkę i czekałem na gościa do tej 17 jeszcze przez 29 minut..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15listopada2019zdj1.jpgtrasa15listopada2019zdj2.jpgtrasa15listopada2019zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)