Dzisiejsza choć krótka trasa niesie za sobą pewną nadzieję na zbliżające się dni, zbliżający się weekend! Ma bowiem oznaczać w końcu i wreszcie zbliżającą się wiosnę. Piękną wiosenną, ciepłą pogodę i pierwsze upalne dni! W końcu porzucę zimowy strój i ruszę w pierwsze triumfalne trasy. A mam już plany! Zbliża się czas 35k km z Aurelią. I szczerze mówiąc gdyby nie ta pogoda, to już w tygodniu bym ten plan zrealizował. A tak się niestety nie udało. Zimno, i wietrznie w ostatnich dniach było, postawiłem więc na krótsze jazdy byle tylko jeździć. Byle tylko nie być takim antyrowerocem.. ;) Bo pogoda nie taka bo coś tam nie pasuje. Nie! Tak nie może być. Więc mimo wszystko w paskudną i dość zmienną pogodową aurę w którą rozpoczyna się weekend, pojechałem w tą trasę, w mój ulubiony jej przebieg przez Dobiesław i powrót przez Słudwia.. Jakoś nie lubię wracać drogą DW152 z Płotów na Resko - dokładnie na skrzyżowanie Słudwia - Czarne, którymi to stronami wiedzie ta urocza trasa..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 828
Trasa nr [łączna]: 909
Trasa nr [na blogu]: 823
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 83
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 900 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 814 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10894 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10907 km
Maksymalna prędkość: 28.7 km/h
Przejechałem: 13.27 km
Przejechałem [msc]: 192.55 km
Przebieg roweru [rok]: 2910.81 km
Przebieg roweru [suma]: 34922.17 km
Przejechalem w 2021: 2910.81 km
Podroż dookoła świata (2021) 7.277 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 87.3054 [%] km
Czas jazdy: 00:44:40 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1987:27:21 h
Czas Jazdy Suma (2021): 186:53:41 h
Czas Jazdy Suma (maj): 12:43:46 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2210:53:29 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:32:45 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:15:06 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:01 h
Średnia: 18.1 km/h
Dzisiejszy dzień przepowiadany był na deszczowy, nadal wietrzny z nadal wieloma zmianami pogody. Tu mam wielki żal, do prognoz pogodowych i wczorajszego dnia, który miał być taki zły, miał oznaczać apogeum pogodowe, tych wietrznych nieprzyjemnych dni, które w ostatnim tygodniu dawały się we znaki. A tak właśnie nie było. Wbrew temu co pierdoloną te pogodynki - czwartkowy 06.05.2021 r- był bardzo ładnym dniem. Trochę się chmurzyło to fakt, ale pogoda była stabilna i cieplejsza niż dzisiaj. Dzisiaj jechałem tak bez weny, bez sił. Zmęczony życiem i minionymi dniami. Czułem się trochę osłabiony. Jednak jechałem. W moich myślach były planowane moje najbliższe wyjazdy już od niedzieli przez poniedziałek - 09.05 - 10.05. To także sprawdzian dla mnie, czy jeśli odbywałby się w ten weekend X Rajd Dookoła Zalewu Szczecińskiego - przeniesiony na 02.10-03.10.2021 r., to czy dałbym radę. Mam co do tego pewne obawy, mało przejechałem kilometrów w tym roku, a to jednak długa, wymagająca trasa. A pogoda w maju nie musi być taka stabilna i taka całkiem OK. Więc różnie to może być. Mam tu cholernie mieszane uczucia.. Czy dobrze się stało, że odwołali czy źle.. Najlepiej jakby nic nie zmieniali, rajd by się w końcu odbył. A ja już bym się nie musiał o niego martwić. A tak tkwię w zatrzymaniu, które trwa od zimy 2019 r., gdy zacząłem się mocno i intensywnie przygotowywać do wyruszenia na X Rajd Dookoła Zalewu Szczecińskiego, który pierwotnie miał odbyć się w kwietniu 2020 r. Więc moje przygotowania nadal nie zostały docenione. Pomimo tego, że jadąc w pojedynkę takową trasę Zalewu Szczecińskiego pokonałem. Jednak to się chyba nie liczy - jebać GRYFUSÓW.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)