W dniu dzisiejszym odbyłem następują trasę: pojechałem na Sowno drogą nr 108. W Sownie wybrałem się polną i leśną drogą w stronę Potulinca. Do samego Potulinca oczywiście dojechałem - najpierw pokręciłem się po lesie. Zamierzałem wyjechać kawałek za Poulincem - niestety nie wyszło mi to jak sobie zaplanowałem - i trochę po tym lesie pobłądziłem. W konsekwencji pojechałem już znaną mi drogą na wieś Potuliniec skąd udałem się do krajowej DK6 którą wróciłem już do siebie do domu. W sumie z tej trasy nie ma co opowiadać - w planach była krótka fajna trasa. Spodziewałem się wyjechać za Potulincem bliżej tamtejszych lasów, nie mniej te drogi leśne już takie są, że można pobłądzić i się nie połapać gdzie się jest - o czym się dzisiaj stanowczo przekonałem - ale nie było źle - trening zaliczony to najważniejsze.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 18
Trasa nr [łączna]: 104
Trasa nr [na blogu]: 18
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 18
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 104 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 18 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 5426.2 km
Stan Licznika Końcowy: 5447.95 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 23.5 km/h
Przejechałem: 21.75 km
Przejechałem [msc]: 107.16 km
Przebieg roweru [rok]: 485.71 km
Przebieg roweru [suma]: 4233.31 km
Przejechalem w 2016: 485.71 km
Podroż dookoła świata (2016) 1.2143 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 10.5833 [%] km
Czas jazdy: 01:42:28 h
Czas Jazdy Suma (blog): 33:04:50 h
Czas Jazdy Suma (2016): 33:04:50 h
Czas Jazdy Suma (maj): 08:29:04 h
Czas Jazdy Suma (ever): 256:30:58 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:49:41 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:50:16 h
Średni czas jazdy do tej pory: 01:50:16 h
Średnia: 12.79 km/h
Trasa w sumie przyjemna i fajna. Upodobałem sobie tą polną drogę za Sownem w stronę Potulinca. Czasami jeżdżą tędy samochody - droga dla samochodów przez ten las jest jak najbardziej otwarta. Jeszcze z zeszłego roku pamiętam taką sytuację, że często idzie spotkać tutaj bardzo dużo różnego robactwa które tylko czyha aby nas zaatakować :D Może brzmi to kuriozalnie ale często byłem tutaj atakowany przez całe chmary much i innego cholerstwa które przed długi długi czas nie chciało się po prostu odwalić. Ta trasa ma ponadto taką zaletę, że pozwala zmierzyć się także z trudniejszym do jazdy terenem - trudniejszym niż sam asfalt - piaszczysta droga, leśne klimaty i przede wszystkim walka o przeżycie wśród komarów. Na razie ich oczywiście nie było - jeszcze jest za wcześnie, ale gdy będę te drogi wybierał latem - będę musiał się liczyć z tym, że będą mnie atakować różne robaki.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)