Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie w dobrze mi znane strony, w stronę Golczewa. Już od jakiegoś czasu brałem się za zrobienie tutaj trasy. Raz, że miałaby być to trasa na mały Urbex, do tajemniczego obiektu na drodze w stronę Upadłego, a dwa - chciałem się przyjrzeć dwóm obiektom na terenie samego miasta Golczewo. Mimo upału, zmęczenia pojechałem. Choć najlepiej bym w ogóle nie jechał, zrobił sobie wolne ;) No ale tak nie mogę, dniem odpoczynku będzie jutrzejszy tj. 18.06. No ale serio, te idące upały, gdzie temp. już dochodzą do +30℃ i potrafią przekraczać tą wartość, już są męczące. A pomyśleć, że jeszcze parę lat temu się dobrze czułem w taką pogodę i jeździłem na długie trasy.. Chyba się starzeję :( To nie jest jednak w tej chwili istotne, najważniejsze jest to, że mimo wszystkich przeciwności pojechałem i zaliczyłem fajną trasę! :) No i miałem okazję na trasie na nowo spotkać kolegę RK, z którym raz, chwilę jechałem na Jesieni 2020 r., gdy przygotowywałem się na objazd Zalewu Szczecińskiego z Gryfusami. Ostatecznie pojechałem na objazd samemu, to jednak nie ma w tej chwili znaczenia jak to, że nasze drogi się znów przecięły: Dookoła Zalewu Kamieńskiego z 23.09.2020 r.. I teraz może będzie z tego coś więcej? :) Może będę miał jakieś stałe zastępstwo, stałego towarzysza do jeżdżenia. Miałem nadzieję, że takowym będzie towarzysz BB z Płotów, ten jednak okazał się bardzo niesympatyczny. Co innego RK ;) Z nim mi się dobrze jeździ. Przypadkiem natrafiliśmy na siebie gdy już wyjeżdżałem z Golczewa. Odprowadził mnie na Płoty.. I cóż, i liczę na kolejną trasę :) To korzyść z dzisiejszej jazdy miałem i to nie małą. Trudno się było nawet takiej korzyści spodziewać a tu proszę..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 854
Trasa nr [łączna]: 935
Trasa nr [na blogu]: 849
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 109
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 926 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 840 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12041 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 12088 km
Maksymalna prędkość: 35.7 km/h
Przejechałem: 47.63 km
Przejechałem [msc]: 471.48 km
Przebieg roweru [rok]: 4148.04 km
Przebieg roweru [suma]: 36159.4 km
Przejechalem w 2021: 4148.04 km
Podroż dookoła świata (2021) 10.3701 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 90.3985 [%] km
Czas jazdy: 02:27:22 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2287:52:08 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2064:26:00 h
Czas Jazdy Suma (2021): 263:52:20 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 29:50:56 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:42:49 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:25:15 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:03 h
Średnia: 19.44 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego mimo upału i dającego się we znaki wiatru, była w miarę spokojna. Niespokojnie było jednak na drogach, na szlakach DW108. Wydawałoby się, że temat, problem z drzewami jest już przeszłością no ale chyba nie. Bo nadal są nieustannie niszczone, skądś w końcu wywożone. Już od dawna się z tym nie spotkałem, ale dzisiaj spotkałem się z kilkoma tirami przewożącymi tak zamordowane drzewa... Jak mnie pamięć nie myli parę dni temu, prawdopodobnie na szlakach trasy: Szlakami nowych przygód... Miał miejsce podobny obrazek tylko na mniejszą skalę. Wtedy sobie jednak tego nie zapisałem, a oczywiście nie robię wpisów na bieżąco.. Gdzieś zawsze mi się rozjeżdża ta sumienna praca.. To potem wszystkiego nie pamiętam.. To nie jest jednak tak istotne. Istotne jest to, że dzisiaj takie zdarzenia miały miejsce. No i coś trzeba z tym zrobić.. Przecież nie mogą sobie tak skurwysyny bezprawnie nadal całe lasy wycinać. Z naturą i z tym co się dzieje na świecie jest coraz gorzej. Z roku na rok coraz gorzej.. Tym tematem się jednak dzisiaj nie będę przejmował. Powrócę do niego przy innej okazji. Dzisiaj miałem okazję przejechać się po nowych dróżkach Golczewa, zajechałem na wieżę widokową ruiny dawnego zamku w Golczewie: Wieża zamkowa Golczewo. Porobiłem tam parę zdjęć, udałem się przy okazji do zwiedzania nieskończonej, bądź zawalonej budowli - już współczesnej nie zabytkowej. Ciekawie wyglądała.. Zobaczyłem także drugi obiekt, wystawiony na sprzedaż, przy OSP Golczewo. To wygląda na jakąś starą gorzelnię. Pewnie pusta w środku, więc w sumie nic ciekawego. Okna zabite dechami, w zasadzie wejścia brak. Tylko z tyłu budynku zachowało się jedno okno. Więc teoretycznie wejście jest... Ale nie dla mnie.. No dobra, ostatecznie pojechałem do celu mojej podróży. Kawałek za Golczewo, dawny zakład. Nie wiadomo jednak czym się zajmował. Spory plac mieli, i ciekawie wyposażone budynki. Pozwiedzałem, porobiłem zdjęcia. I właśnie wracając z Golczewa niespodziewanie trafiłem na tego znajomego RK. Dołączył do mnie i pojechaliśmy do Płot do mnie, on na kolarzówce ja na moim trekkingu, z sakwami.. itd.. Mimo tego, utrzymywałem prawie cały czas średnią prędkość w granicach 21-23 km/h. Bardzo ładnie jak na mnie i moje możliwości.. No i fajnie się skończył dzień, dzisiejsza przygoda! :) Załatwiłem wszystko co chciałem, do tego "zdobyłem" nową rowerową znajomość :) Teraz pozostaje tylko czekać na to co przyniesie rowerowa przyszłość..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)