10.12.2017
Jazda nr: 179

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza dość ciekawa trasa, została przeze mnie nazwana moją ostatnią przygodą w tym kończącym się już powoli 2017 r. Dni coraz zimniejsze, ta pogoda taka nie pewna i nie chce się na dłużej gdzieś wyjeżdżać, do tego coraz częściej nie mam na to czasu (tak po prostu, czas), a gdzieś między tym wszystkim pojawiała się we mnie taka mała chęć, na jakąś jedną małą przygodę. Taka przygoda miała mieć miejsce końcem Września bieżącego roku, ale to był dzień gdy zmarła moja babcia (30.09) i już w trasę: "Tajemnicza droga", nie pojechałem. Czy zrobię trasę w przyszłym roku? Czy kiedykolwiek? To zależy tylko i wyłącznie od tego czy droga wciąż będzie istniała i wciąż będzie przejezdna w 2018 r. Pechowego dnia 30.09 jej nie zrobiłem a jej zrobienie i tak się w czasie odkładało i odkładało, tak się zdarzyło, że w tą trasę nie pojechałem. I dzisiaj, w sumie tego nie planując, ale dużo myśląc o nowych drogach, nowych miejscach, zrobiłem małą nową przygodę :) Przejeżdżałem przez pewne drogi, wiele wiele razy wciągu ostatnich 2 lat, i jeszcze nie wszystkie miejsca odwiedziłem. Czeka mnie w nadchodzącym 2018 r., sporo nowych przygód, nowych miejsc do zwiedzenia - mowa tu np. o tajemniczych polnych drogach koło wsi Gardomino, którą dzisiaj kawałkiem pojechałem i przypadkowo odnalazłem objazd wsi Gardomino a tak wspomnę, że nie lubię przez tą wieś jeździć, tacy jedni tam rolnicy mają całą cholerną psiarnię pierdolonych małych kundli i często bramka jest otwarta i tak latają i wkurwiają a tak to bam! Objeżdżam tą wieś.. Myśl o przygodach nie odstępuje mnie od trasy z 05.11.2017 Odnaleźć wiarę, gdy na nowo zacząłem wierzyć w moje marzenia i to, że to co robię to nie tylko tak dla siebie, ale dlatego aby wyruszyć w trasę życia, młodości i pojechać na Mazury z Aurelią. Muszę być silny, i niezłomny by sobie z tym wyzwaniem poradzić. Nie mogę także odpuścić sobie treningów w trakcie zimy, chodź zima przechodzi łagodnie jak ta w 2016 r. Raczej na śnieg nie ma co liczyć, ale często pada, jest nie przyjemnie, wieje silny wiatr. Dzisiaj nie było jednak źle. Ruszyłem w trasę, po moich ulubionych terenach, jadąc drogą DW108 udałem się do Truskolasu, by w tej nie miłej aurze (szaro, ponuro), ruszyć na Gardomino, będąc tuż przy wsi Wytok.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 180

  • Trasa nr [łączna]: 265
  • Trasa nr [na blogu]: 179
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 115

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 261 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 175 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 3342.22 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3378.28 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3080 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3116 km

  • Maksymalna prędkość: 31.2 km/h

  • Przejechałem: 36.06 km
  • Przejechałem [msc]: 84.39 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4829.32 km
  • Przebieg roweru [suma]: 10695.94 km

  • Przejechalem w 2017: 4829.32 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 12.0733 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 26.7398 [%] km

  • Czas jazdy: 02:40:15 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 454:59:28 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 319:20:32 h
  • Czas Jazdy Suma (grudzień): 06:22:28 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 678:25:36 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:07:29 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:46:37 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:31:40 h

  • Średnia: 13.52 km/h
Pamiętam gdy po raz pierwszy byłem w Wytoku, gdy szukałem tej wsi (w 2015 r.), piękne wspomnienia.. Tak mnie naszło na nowe marzenia, nowe drogi, nowe przygody! Te jednak muszą poczekać, i spełnić się będą mogły dopiero po nowym roku! Co by mi to dało jakbym w tym roku już wszędzie pojechał, wszędzie był.. Co bym miał robić przez kolejne lata! Na razie trasa przebiegała po kolei, takim znanym rytmem DW108 do Truskolasu, przez cały Truskolas, na takiej gorszej jakościowo drodze do skrzyżowania z Wytokiem i dalej już na Gardomino. Jakiś czas tymi drogami już nie jeździłem, ale są coraz gorsze, w coraz gorszym stanie.. Tak sobie nawet myślę, że drogę za Truskolasem do Gardomino - ba nawet do samego Trzygłowa, w końcu to ta sama droga, wpiszę do programu Polskie Drogi, także drogę z Mechowa do skrzyżowania na Gardomino -> Trzygłów, gdzie oczywiście dzisiaj także się znajdowałem. Jakaś masakra z tymi wiejskimi Polskimi drogami, jest coraz gorzej, dziury dziury poganiają a zrobić z tym porządku nie ma komu! Za to do wycinania drzew to kurwa pierwsi się znajdą, włodziarze w dupę jebani. Takie smutne widoki dzisiaj niestety także mi towarzyszyły, wyniszczanie natury i piękna tych terenów.. To wszystko wpływa na tą zmianę klimatu. Ja już powoli zaczynam zapominać jak wyglądał Grudzień w dawnych latach gdy był pełny śniegu, i zima była zimą aniżeli taką brzydką późną jesienią. Wkrótce wjeżdżałem do wsi Gardmino i tak mnie naszło! Skręcę tu w bok w taką gruntową drogę, prowadzącą gdzieś w las i dalej hen (gdzieś w strony Truskolasu). Przyznam, że jeszcze tu nigdy nie byłem i pojechałem kawałek i zjechałem z tej drogi, omijając całą wieś Gardomino! Odnalazłem skrót - hahaha - i skrótem wyjechałem za wsią Gardomino na drodze prowadzącej prosto do wsi Mechowo, ale dzisiaj do Mechowa nie jechałem, skręciłem w lewo na tych dziurach i pojechałem do Trzygłowa, aby jechać po kolejnych dziurach. Oglądać bezczelne dalsze niszczenie drzewostanu przy drodze z Gardmina do Trzygłowa. Z Trzygłowa wybrałem się w stronę Rzęsina, by tuż przed skrzyżowaniem w stronę Gryfic / Golczewa lub Rzęsina (53.879495, 15.143777), skierować się na polną drogę -, którą powinienem wyjechać tuż przed Brodnikami. Nieco ryzykowna była to decyzja, miałem nadzieję jednak, że pamiętam tą drogę! Chciałem tędy pojechać, tu jest tak pięknie. A dzisiaj niekoniecznie tak było, witały mnie wszędzie jeziora wody na polach uprawnych, miałem nadzieję, że się w nic nie wpierdolę - niestety. Z dobrej drogi (kocie łby) na wprost Trzygłowa, skręciłem w samo pole, gdzie jechałem po przemokniętej ziemi, pełnej stojącej w niej wodzie, błocie i robiącym się tu bagnie. Wkrótce było dla mnie jasne, że nie pojechałem dobrze, że źle pojechałem ale co mogłem uczynić. Nie mogłem zatrzymać się w miejscu i stać, bo grunt pode mną zaczął tonąć a ja szybko przemoczyłem buty, grzązłem w tym błocie, i za cel postawiłem sobie dojść do ścieżki, którą widziałem przed sobą. Miałem nadzieję, że dobrze czynię, że to ta droga o którą mi chodziło.. Lecz prawda okazała się zgoła inna, to niestety nie ta droga :( Ale przygoda jest! Przemoczone buty, zetknięcie z zimnym silnym wiatrem i tak dojechałem tą drogą taką przy drzewach.. gdzieś po polach do torów kolejowych, relacji Kołobrzeg - Szczecin, wszystko było jasne, znalazłem się tuż przy samych Brodnikach, stąd wróciłem na drogę asfaltową z Trzygłowa do Brodników. W między czasie zrobiłem sobie małą przerwę, wymieniłem baterie w kamerce, chwilę odpocząłem i w drogę! Małe cele, a było z nimi coraz gorzej, warunki pogodowe zaczęły mi już przeszkadzać, silny wiatr, ogólnie chłodno, mokro.. I tak pod sam Trzygłów, który minąłem (korzystając a jakże!, pierwszy raz z takiej gruntowej drogi), którą objechałem obok Trzygłowa, i pojechałem do Baszewic. Z nich już prosta droga, przez Grębocin do DW109. W Grębocinie ciekawa sytuacja mnie zastała, jakieś wandale przekręcili znaki wsi, i znak wjazdu do Grębocina oznaczał, że tu się wieś kończy a w przeciwną stronę zaczyna xD Już przy Grębocinie byłem nieco zmęczony.. ale jeszcze dawałem radę. Gdy już wyjechałem z Grębocina, kolejne akty wandalizmu - wycięte drzewa przy skrzyżowaniu na Grębocin a Wanierowo.. No normalnie ręce poodcinać tym, którzy dopuszczają się tego niszczenia natury. I tak dojechałem do DW109 i udałem się w drogę powrotną. Z zachmurzonego nieba, zaczęło się pojawiać słoneczko.. Ale i tak było ciężko jechać i jeszcze przed Karczewiem zrobiłem sobie małą przerwę aby jakoś dojechać :) Ufff.. udało się.. dzisiaj zrobiłem jak na zimowe warunki i moje nieregularne jeżdżenie dość ładną trasę, tak przynajmniej uważam. Wróciłem nieco zmęczony w przemokniętych na wylot butach.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa10grudnia2017zdj1.jpgtrasa10grudnia2017zdj2.jpgtrasa10grudnia2017zdj3.jpgtrasa10grudnia2017zdj4.jpgtrasa10grudnia2017zdj5.jpgtrasa10grudnia2017zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)