Dzisiejsza bardzo krótka trasa (co to jest 14 km), była zrobiona na takim pograniczu szczęścia lub jego braku. W całym dzisiejszym dniu pogoda jest dość jakby to ująć: kapryśna. Chwilę pada, chwilę nie pada, wieje, zimno, aby znów ciepło było. Ciągle niebo mieni się każdym rodzajem chmur i wieloma odcieniami kolorów i grubości tych chmur czy ich rodzajów i tak cały dzień wygląda. A ja zamiast z rana wyjść się przejechać to czekałem do po południa i miałem po południu iść. Ubrałem się. Wychodzę. A tam zaczęło tak lać, że świata nie było widać i tak było z 30 min, może dłużej (miałem wyjść jeszcze po godzinie 15) ale to się przeciągnęło i w konsekwencji wyszedłem o 17:17. Ale to takie pewne nie było, wiele wskazywało, że dam sobie spokój aby iść na rower. A na dzisiaj związku z tym, że mam sporo innej pracy i ta pogoda taka a może po prostu mi się nie chce - to postanowiłem, że zrobię sobie taką fajną krótką trasę którą po raz ostatni zrobiłem 01.03 Oznaki wiosny. Same tereny trasy są oczywiście znane i w ogóle, to nie o to chodzi, tylko chodzi o sposób w jaki buduję trasę, konkretna droga - niedługa ale za to bardzo fajna trasa.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 150
Trasa nr [łączna]: 235
Trasa nr [na blogu]: 149
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 85
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 232 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 146 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 2147.58 km
Stan Licznika Końcowy: 2160.82 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1880 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 1894 km
Maksymalna prędkość: 34.6 km/h
Przejechałem: 13.24 km
Przejechałem [msc]: 603.26 km
Przebieg roweru [rok]: 3611.86 km
Przebieg roweru [suma]: 9478.48 km
Przejechalem w 2017: 3611.86 km
Podroż dookoła świata (2017) 9.0296 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 23.6962 [%] km
Czas jazdy: 00:40:22 h
Czas Jazdy Suma (blog): 376:00:23 h
Czas Jazdy Suma (2017): 240:21:27 h
Czas Jazdy Suma (sierpień): 39:39:18 h
Czas Jazdy Suma (ever): 599:26:31 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:36:18 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:49:40 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:30:24 h
Średnia: 19.86 km/h
I tak po godzinie 17 zaczęło się robić słonecznie mimo, że wciąż zbierało się wiele chmur. Zaryzykowałem jednak - zobaczyłem więcej słońca za oknem i tak mi się zamarzyło pojechać a co tam! I w zasadzie w biegu się na nowo ubrałem, i poszedłem do roweru! Ale musiałem wrócić się. Z tego pośpiechu zapomniałem rękawic - nawet się dobrze nie ubrałem XDD nie było czasu. Już chwila, od razu ruszam - ruszam jeszcze przez nieskończony od wielu tygodni remontowany fragment drogi powiatowej tuż przy moim osiedlu. Słońca już nie ma. Chmurzy się, jest nieco chłodno bo i jest wiaterek. Przejechałem nieco szybko utrzymując prędkości 20-30 km/h przez miasto i wyjechałem na drodze nr 152, którą pojechałem do skrzyżowania Słudwia - Czarne. Było szaro i nieprzyjemnie ale się tym nie przejmowałem. Było także mokro, wszak trochę padało i nie zdążył asfalt dobrze wyschnąć. We wsi Jaworzno wyjeżdżał patrol policji, gdy się mijaliśmy policjanci zmierzyli mnie tylko wzrokiem (dziwne ;>) czyżbym przekroczył dopuszczalną prędkość ?! Gnałem ok. 30 km/h a gdy ich minąłem przekroczyłem 30 km/h. Wkrótce odbiłem na Słudwia, do Dobiesławia, gdzie już za Dobiesławiem zaczęło się robić przyjemniej, cieplej. Więcej słońca się przebijało. Ale jeszcze nim o tym wspomnę to tuż przed Dobiesławiem były spore kałuże - to oczywiste, tutaj droga jest w lichym stanie, od cholery dziur i kolein i jakiś pajac jechał swoim 20+ letnim citroenem czy peugotem (coś takiego) i zapierdalał i tylko mnie ochlapał -.- a mógł zwolnić a nie gnać. Za Dobiesławime zatrzymałem się na chwilę aby zrobić zdjęcia chmur i już wkrótce bylem w Słudwiach gdzie było słonecznie, przyjemnie i ciepło i taki obrazek niósł mnie już z powrotem pod rodzinny dom. Aż żal było kończyć tą jazdę było w końcu tak fajnie gdy jest słoneczko o wiele cieplej :))
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)