26.06.2017
Jazda nr: 120

Tagi: miejski_wojaz |

Dzisiejszego dnia, zaplanowałem i zrealizowałem taki miejski wojaż, nie dużą ekspedycję po moim rodzinnym zadupiu :) To taka odpowiedź na taką niepewną dość deszczową pogodę. Zaczęło się w czwartek w zeszłym tygodniu (22.06) jak zaczęło lać tak nie przestawało w zasadzie do niedzieli (25.06). W piątek (23.06) chciałem zrobić sobie małą wieczorną przejażdżkę ale nic z tego. Nie ma szans - od rana do wieczora mną stop tak padało, pogoda była tak paskudna. Wiem coś o tym, piątkowy dzień prawie cały w trasie spędziłem w ten deszczowy dzień. Źle się samochodem jechało to rowerem to pewnie byłaby jeszcze większa masakra. Co innego gdyby mnie deszcz gdzieś po drodze spotkał. Miałem nadzieję, że to przejdzie, ale sobota była nie lepsza i w sobotę też nie jeździłem. Jedyną szansę na jeżdżenie robiłem sobie w niedzielę (wczorajszego dnia) 25.06. I wtedy właśnie wpadł mi do głowy taki pomysł, aby pojeździć gdzieś po okolicy, aby tak właśnie po okolicy się pokręcić tak w promieniu do 2 km od domu. To gdyby zaczęło padać czy coś by się działo to bym zdążył wrócić i nic by się nie stało - pomysł wręcz świetny. Ale tak z tym czekałem czekałem. Jeszcze na wieczór nie za ciekawie czułem. I dałem sobie z tym spokój. A szkoda. Bowiem po godzinie 19 zrobiło się całkiem słonecznie i przyjemnie i mógłbym sobie na spokojnie z godzinkę pojeździć (ok. 20 km) powinienem dać radę w tym czasie zrobić. Ale nie pojechałem to nie, trudno nic na to nie poradzę.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 121

  • Trasa nr [łączna]: 206
  • Trasa nr [na blogu]: 120
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 56

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 203 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 117 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 408.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 428.4 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 503 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 523 km

  • Maksymalna prędkość: 37.8 km/h

  • Przejechałem: 20.3 km
  • Przejechałem [msc]: 557.34 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1879.44 km
  • Przebieg roweru [suma]: 7746.06 km

  • Przejechalem w 2017: 1879.44 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 4.6986 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 19.3651 [%] km

  • Czas jazdy: 01:29:51 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 267:20:14 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 131:41:18 h
  • Czas Jazdy Suma (czerwiec): 35:27:49 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 490:46:22 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:57:19 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:21:06 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:12:34 h

  • Średnia: 13.69 km/h
Planowany miejski wojaż zrobiłem dopiero dziś, w poniedziałkowy dzień - na dobry początek kolejnego tygodnia i formalny początek wakacji! Miejski wojaż przyznam, że to dość ciekawy pomysł jaki wpadł mi do głowy i jaki realizuję. Przecież chodzi w głównej mierze o przejechanie sobie parę km. A czy będę jeździł po drodze w mieście czy po za miastem to przecież forma będzie tak samo się budowała. A niestety mam takie słabe przeczucie, że zła pogoda będzie towarzyszyła przez całe wakacje, jesień i zimę i w tym roku 2017 r. Po prostu tak już będzie. Ciągle będzie brzydko, deszczowo i źle. To właśnie w odpowiedzi na te problemy powstał mój nowy projekt pakietu treningowego: "miejski wojaż". Będę go realizował właśnie w takie niepewne i słabe dni aby nie rezygnować z treningów w gorszą pogodę, będę jeździł w bliskiej okolicy - tu dokładnie po rodzinnej mieścinie, lub dosłownie do 2 km za nią. Wtedy w razie gdyby pogoda miała się pogorszyć to szybko wracam i jestem i nic się nie dzieje :) Sprawdziłem - fajna sprawa. I dzisiaj w taki pochmurny, wietrzny i chłodny dzień sobie tak pojeździłem. Jest niby ok. 20℃ ale jest chłodno -.- Za zimno aby jeździć w samej koszulce a w bluzie jest za gorąco ... tylko się przepocę, wiatr mnie przewieje. Cholerna pogoda bo to nie wiadomo jak się na nią ubrać. Normalnie powinienem jeździć w samej koszulce i powinno być ok. Dzisiaj jednak nie jest normalnie i jeżdżenie w samej koszulce na nic się zda. I tak sobie pojeździłem po rodzinnym mieście. Byłem tu i ówdzie. Zrobiłem co prawda tylko 20 km. No ale nie zawsze odległość się liczy. Miałem zróżnicowany teren, czas i zróżnicowane problemy z rowerem. Zdołałem przejechać przez prawie wszystkie ulice w moim rodzinnym mieście, gdzie w sumie tych ulic dużo nie ma. Odwiedziłem różne zakamarki, dróżki boczne, pokręciłem się tu i ówdzie i wróciłem. Skupiłem się też na obserwacji rynku na ul. Słonecznej. Gdzie powstaje nowy sklep. Konkurencja dla Biedronki. Ten sklep od kilku msc jest w budowie i miał ruszyć od 01.06 a nie ruszył. Teraz zbliża się 01.07 ale chyba będą kolejne opóźnienia - co prawda dużo jest zrobione ale na zewnątrz wciąż brakuje parkingów do końca zrobionych itd. I nie wiadomo jak wykończenie w środku budynku wygląda. A powiem tak szczerze, że przydałaby się ta konkurencja dla biedronki. Bo ta już trochę podupada. Niby jest dobrze zaopatrzona ale gdzieś od miesiąca lub dalej w dziale ze słodyczami to praktycznie nic nie ma -.- Ciągle te same kilka produktów podczas gdy inne się skończyły i nie są dowożone i nie ma żadnego wyboru - no po prostu słabo. I właśnie w takiej sytuacji byłaby ta konkurencja. Tylko do końca nie wiem co to ma być za sklep ale prawdopodobnie Kaufland albo Polo. Przynajmniej coś takiego, gdy zrobią to będzie wiadomo co tu powstało. Podsumowując, taki miejski wojaż fajna sprawa. Tym fajniejsza dla osób z dużych miast np. takiego Szczecina.. A mniej fajna dla osób z mniejszych miejscowości, tak jak ta moja.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa26czerwca2017zdj1.jpgtrasa26czerwca2017zdj2.jpgtrasa26czerwca2017zdj3.jpgtrasa26czerwca2017zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)