Dzisiejsza trasa to moja 95-sta opisana na blogu Trasa 20-stka. Po raz pierwszy pewna cykliczna trasa (i nie wliczam w to odwiedzin miejscowości) przekroczy liczbę 100 tras! Oczywiście jeśli policzę, policzone trasy z okresu 2014 - 2015 r. to okaże się, że te 100 tras to już kilka tras temu zaliczyłem a może nawet jeszcze w minionym 2022 r... Jednak opisane z dokumentowane na blogu te wydarzenie dopiero będzie mieć miejsce. A kiedy dokładnie? Jeszcze nie wiadomo. Różnie z tym bywa. Akurat dzisiaj po ostatnich dniach pełnych wrażeń i jeżdżenia, już taki dobity i na ostatkach sił pojechałem w tą krótką trasę. Taki zamysł miałem i go zrealizowałem. W sumie gdybym dzisiaj nie pojechał to bym jutro tym bardziej nie pojechał - no tak przed planowanym wyjazdem nie bardzo chciałem. A właśnie zbliża się wyjazd na czerwcowy długi weekend na Kaszuby (Kaszëbë). Przed wyjazdem trzeba odpocząć to zrezygnowałem z dłuższej trasy i musiało mi wystarczyć to co było do dnia dzisiejszego. Jakoś ten początek czerwca rowerowo mi nie wyszedł, kilka dni minęło a ja nie jeździłem w tym czasie. A przez wyjazd nie nadrobię. I co ciekawe na moje nie jeżdżenie pogoda nie miała większego wpływu. Tylko jakoś ni czułem się na siłach do jeżdżenia. A jeśli chodzi o pogodę.. To było ładnie. Słonecznie i ciepło. Praktycznie każdego dnia temp. przekracza te +20℃. Tylko te noce takie chłodne... Dzisiaj może chłodna noc mnie nie zastała - jednak musiałem walczyć z innymi problemami, które nieco utrudniały cele jakie realizowałem na dzisiejszej późnej (godzinowo) jak na moje standardy trasie... Czyli piękne zdjęcia zachodu słońca w wyjątkowych okolicznościach przyrody, które kryją się na szlakach trasy 20-stki...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1248
Trasa nr [łączna]: 1327
Trasa nr [na blogu]: 1241
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 81
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1315 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1229 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 15466.2 km
Stan Licznika Końcowy: 15484.75 km
Stan Licznika Końcowy2*: 15409.75 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 27941 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 27959 km
Maksymalna prędkość: 29.3 km/h
Przejechałem: 18.55 km
Przejechałem [msc]: 99.01 km
Przebieg roweru [rok]: 3130.18 km
Przebieg roweru [suma]: 52184.43 km
Przejechalem w 2023: 3130.18 km
Podroż dookoła świata (2023) 7.8254 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 130.4611 [%] km
Czas jazdy: 01:11:07 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3095:33:22 h
Czas Jazdy Suma (2023): 210:51:34 h
Czas Jazdy Suma (czerwiec): 07:39:38 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3318:59:30 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:33:13 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:36:12 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:49 h
Średnia: 15.68 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego zaczęła się późno po godz. 19. Byłem jednak zdecydowany na to, że pojadę. Nie mogłem jednak szybciej pojechać - niż po skończeniu pisania wpisów na bloga i ich sukcesywnej publikacji. Odkąd mam bloga w wersji 2.0 a to nie długo, w ostatnich dniach weszła duża aktualizacja: Chanelog - mogę i tak robię, że przed gośćmi ukrywam wpisy, które nie są ukończone. Te widzę tylko ja. A publicznie dostępne są wszystkie ukończone wpisy. Dobra opcja powinna być od razu na blogu wprowadzona. Jednak lata temu o tym nie myślałem i nie było mi to wtedy potrzebne. Jednak od kilku lat widziałem tą konieczność, gdy sukcesywnie co jakiś czas... Jest problem z wpisami. Są zaległości - i właśnie takie zaległości nadrabiałem. A uparłem się, że zrobię to do końca i nim to skończyłem minęła godz. 19. Jednak się nie poddałem i pojechałem w tą trasę! Nadal było ciepło... Ponad 20℃. Tylko komary były bardzo aktywne. Utrudniały mi robienie fajnych zdjęć przy zachodzie słońca moim Sony DSC HX350... Kilka fotek zrobiłem no ale nie tyle co mógłbym. A co do dzisiejszej trasy - to trochę irytowały mnie pewne trzaski i stukanie przy Aurelii. Te jednak dotyczy nie tyle co normalnego "problemu" a słabego przyklejenia bocznej osłony łańcucha. Ona już kiedyś, kiedyś pękła. I była podklejona i to jakiś czas trzymało. A w ostatnich trasach: Odkrywając Koszalin & Droga S6. Wzięło i się zepsuło ;) Dobra.. wzięło się i zepsuło bo nogą do tego przycisnąłem to się zepsuło. Nie specjalnie ale jednak. Próba sklejenia się nie powiodła i tylko mnie to wkurwiało całą drogę. A do tego tak ciężko mi się jechało. Jakoś tak jest, że często bywam taki zmęczony. Bez sił. Pozostaje mi tylko ambicja, której nie mogę zaspokoić... No i coraz częściej myślę o zbliżającej się wyjątkowej okoliczności: #100 tras 20-stek na blogu. Jeśli chodzi o trasy cykliczne będzie to pierwsza, która osiągnie taki wynik! A wraz z tym wydarzeniem może w końcu zrobię na blogu (w sekcji tagów) taki przelicznik ile tagów jest na blogu a ile wynika z tras z roku 2014-2015. W końcu mam to wyliczone. Wystarczy wprowadzić. Liczyłem to na okoliczności z ubiegłego roku: "1000 jazd": Zagórcze i Trasa Koszalin - Łazy:
"1000 dni rowerowych". Tylko wszystko fajnie, ale nie powiedziane, że te 100 tras będzie w tym roku :D Kilka tras brakuje a nie wiadomo czy będę miał wewnętrzną potrzebę jeździć trasami 20-stkami. Choć myślę, że pewnie tak. W ostatnich 3 latach (a w nich sporo jeździłem): 26488,52 km, co stanowi: 50,77% wszystkich km na Aurelii - włącznie do ostatniej trasy: Gryfickie Bezdroża - robiłem średnio 17 tras 20-stek rocznie. Ta jest moją 11-dynastą. To taka średnia i idący za nim ogromny przebieg (prawie 30 tyś km) może być fundamentalnym wyznacznikiem tego, że trasy 20-stki są dla mnie ważne. Widać tu wyraźną korelację - im więcej tras i km w danym roku rowerowym tym więcej tych tras w między czasie się przewija... No cóż, zobaczymy jakie będą kolejne trzy trasy 20-stki i za nim skrywająca się czwarta trasa. Tak jak wspomniałem w ostatnich dniach, czy nawet tygodniach często o tym myślę. A szczególnie gdy przychodzi mi pokonywać kolejną trasę 20-stkę w tym roku!...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)