Dzisiejsza trasa to taki krótki wyjazd do pracy a w moim wypadku w zasadzie do szkoły. W sumie rozważałem co tu zrobić bo trochę mnie czas dzisiaj goni, ta cholerna pogoda nie pomaga. Gdyby wczoraj - 16.04 była ładna pogoda to bym się przejechał wczoraj i dzisiaj nie byłoby tematu. A tak... A tak byłyby kolejne dni bez rowerowania do czego nie chcę dopuszczać. No dobra, jeśli jest siła wyższa a za nią ważniejsze sprawy to ok. Jednak w każdym innym przypadku nie bardzo - problemem był czas dla mnie dzisiaj bo musiałbym wrócić ze szkoły, przejechać się, zdążyć wykąpać i na 16 dojechać do Gryfic bo mam umówionego barbera. A potem przejechać się nie zdążę bo na po południe też mam plany. Najrozsądniejsze co mogłem zrobić to zrobiłem czyli pojechałem do szkoły rowerem mimo tej niepewnej pogody. I tyle co wróciłem. I już - trasa zaliczona i wystarczająca. Na jutro tj. 18.04 - planuję nieco dłuższy wyjazd czyli na pewno > 50 km. Prawdopodobnie pojadę w okolicę Trzebiatowa - tudzież Gąbina koło Trzebiatowa czy Bielikowa. Byłem w tych stronach z JS - tak mi się przynajmniej wydaje, że to tutaj było. I było naprawdę ciekawie. Chciałbym zbadać lepiej te okolice... A nieco lepsza pogoda (okolica +11℃) i słońce z chmurami do tego zachęca. To nie to co się działo wczoraj, że już od nocy padało i mocno wiało. I tak cały dzień... Dzisiaj jest lepiej. Choć do tej godziny 15... Miejscami padało przelotnie, i wiało. Aura była bardzo zmienna. Przypomina ona bardziej taką październikową pogodę niż zaczynającą się na dobre wiosnę... Przypomniała mi się także taka trasa z przed lat, czy w zasadzie wielu innych tras: Antyrowerowiec. Wówczas też była taka pogoda jak dziś... I pisałem, że z przed paru lat czy wielu tras... Jakbym trafił prawda? To była 701 trasa opisana na blogu a obecna to 1400 trasa. Czyli trasa o której pomyślałem w kontekście dzisiejszej pogody była 699 tras temu... To naprawdę kawał historii...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1408
Trasa nr [łączna]: 1486
Trasa nr [na blogu]: 1400
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 52
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1473 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1387 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 20588.6 km
Stan Licznika Końcowy: 20609.85 km
Stan Licznika Końcowy2*: 20472.55 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 33070 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 33091 km
Maksymalna prędkość: 31 km/h
Przejechałem: 21.25 km
Przejechałem [msc]: 322.33 km
Przebieg roweru [rok]: 1451.1 km
Przebieg roweru [suma]: 57309.68 km
Przejechalem w 2024: 1451.1 km
Podroż dookoła świata (2024) 3.6277 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 143.2742 [%] km
Czas jazdy: 01:05:51 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3433:22:30 h
Czas Jazdy Suma (2024): 92:52:35 h
Czas Jazdy Suma (kwiecień): 19:41:17 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3656:48:38 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:47:23 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:47:10 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:19 h
Średnia: 19.62 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego wiodła mnie jedynie znaną drogą DO i ZE szkoły w nieco gorszych warunkach niż zazwyczaj jeżdżę. Najgorzej to tak z rana stać i jechać jak widzi się co się dzieje za oknem. Czuję się taki zniechęcony. Ciężko jest wyruszyć... A jak się pojedzie to jakoś to idzie. I jeszcze chłodno z rana tak.. Trasa pod wiatr. Na ostatnią chwilę tuż przed godz. 7 mówię: a pieprzę to... Jadę. I pojechałem! I w sumie dobrze bo ze szkoły chwilę po godz. 14 jechałem. I w tych warunkach i tak nie zdążyłbym się przejechać i wszystkiego zrobić. A tak w domu byłem chwilę po godzinie 14:30. Zdążyłem się wykąpać, zjeść obiad i w okolicach 15:40 wyjechać do Gryfic na swoje dalsze sprawy. Więc rowerek zaliczony. Oczywiście nie opuszcza mnie nadzieja na to, że jutro wyjadę na kolejną trasę i tudzież nową przygodę! Tym razem dłuższą... I bez pośpiechu mając po prostu na to cały dzień - a ten już długi... W końcu zachód słońca jest już po godzinie 20. Więc ten dzień już trochę trwa. Szkoda, że jest tak chłodno znowu.. Kilka dni było naprawdę ładnie. A teraz powrót zimowych akcentów... Niechcianych zresztą. A co by nie mówić to nie jest tak źle. Trasa do szkoły prawie 40 min a za to powrót ładny w 30 min. Jednak całościowa średnia też wyszła bardzo ładna - ponad 19 km/h... To ładnie jest... :) I okolica też taka ładna, porośnięta żółtymi kwiatami mleczy czy rzepaku... W końcu piękny początek wiosny... Po tej brzydkiej i chłodnej zimie... Oby lato też było ładne to może uda się trochę pojeździć bo jak na razie ten początek 2024 r. to taki słaby...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)