15.08.2021
Jazda nr: 888

Tagi: makowice, rury, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego miała kontynuować moje wczorajsze wojaże. To jednak planowana od tygodni, pierwotnie także w zeszłym roku rowerowym - trasa Uwolnionego Lotniska Makowice. Miałem nadzieję, że takowym jest! Informacje jakie dostałem sugerowały, że nie ma już tych kontrowersyjnych rur na lotnisku. Do tej pory lotnisko blokowała ta kurwa owsiak. A ta jebana pizda, pseudo ochroniarz tak nachalnie stoi przy tych rurach, że zrobić jakieś zdjęcia jest trudno. Pierwotny plan był taki, że rury miały zniknąć do organizowanego w ostatni weekend Lipca "Festiwalu kurw i błaznów Owsiaka". Tak się jednak nie stało, co szybko zweryfikowałem pierwszego dnia po festiwalu, gdy bez problemu na lotnisko wjechałem, co było w końcu zrozumiałe. Z jakiej racji takowe miałoby być dalej blokowane?! -> Makowice: "Koniec owsiaka". Ten pajac, zwykła łajza co ma te zadanie chronić te rury, pewnie za wszelką cenę - tak się do nich przytulał, że wspomnianego 01.08 nie miałem nawet jak bliżej tam podjechać i zrobić lepsze ujęcia. Liczyłem na to, że już wkrótce - kwestia dni, nie będzie tu już tego pajaca i tych kontrowersyjnych rur. Temat ciągnący się miesiącami. Nie chodzi nawet o te nowe składowisko o projekt BalticPipe, ale o całokształt, który sięga swojej historii aż wiosny 2018 r. A pierwsze w zmiany na blogu pojawiają się we Wrześniu 2018 r: Makowice-Lotnisko z 16.09.2018 r.. Historia ciągnie się niefortunnie przez 2019 r. gdy kilka razy nastawiam się na te "uwolnione lotnisko" przez cały 2020 r. Na początku 2021 r., bum. Wchodzą nowe rury, które aktualnie tylko one pozostały. W dniu 01.08 gdy ostatni raz tu byłem nadal były. W dniu 02.08 gdy po trudach trasy, chciałem tu nadal zajechać natrafiłem na tych śmieci od owsiaka: Konarzewo: Pałac von Bismarck. I nie zostałem tu wpuszczony. Kontrowersje ciągnęły się aż po ten weekend. Jeszcze w tygodniu lotnisko było blokowane przez tych owsiakowych śmieci. Aktualnie dzisiaj po owsiaku został dosłownie jeden element - budka ciecia, samochód ciecia a obok trochę ogrodzenia, którego nie zdążyli wywieść. Nie wpłynęłoby to na ewentualną trasę "Uwolnionego lotniska", którą chciałem robić z MM. Pierwotnie taki był zamysł. To z czasów jeszcze dalekich nim MM, stał się antyrowerowcem. A ja się trzymam tradycji. Miał jechać, lecz znowu mnie olał. Znowu oszukał. Ostatecznie na wspomniane ognisko dziś go nie brałem. I tak nie miałoby to sensu. Przegrałem dzisiejszy dzień w walce z migreną, która atakowała już wczoraj: Jesienny podmuch. A na domiar złego nie mamy do czynienia z uwolnionym lotniskiem. Tych kontrowersyjnych rur oczywiście ubywa. Konsekwentnie ubywa. Ale i tak jakieś pozostałości pozostały, włącznie z dzisiejszym dniem. To stawia pod znakiem zapytania to, kiedy mogłaby się odbyć ewentualna trasa Uwolnionego Lotniska. Nie podoba mi się to, że miałbym tu nadal często jeździć i sprawdzać co się dzieje z rurami. A taki zamysł był jesienią 2020 r., gdy jeszcze te rury znikały. Ostatecznie zniknęły jednak dopiero w Lipcu 2021 r., i to przez kolejny kontrowersyjny temat. Bardzo na cenzurowany nienawiścią temat: #jurek+owsiak#. Najważniejsze jest jednak to, że rur już nie ma. A te co zostały - myślę, że z powodzeniem je zabiorą. Inaczej ta kurwa, ta tępa kurwa nie stałaby tu cały czas i ich tak nachalnie nie pilnowała. W końcu płacą mu za te pajacowanie. Więc z pewnością będą chcieli te rury jak najszybciej zabrać i rozwiązać umowę z tym tępym ochroniarzem.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 893

  • Trasa nr [łączna]: 974
  • Trasa nr [na blogu]: 888
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 148

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 964 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 878 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 1698.73 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1718.23 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1718.6 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14321 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 14340 km

  • Maksymalna prędkość: 31.4 km/h

  • Przejechałem: 19.5 km
  • Przejechałem [msc]: 556.18 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6399.41 km
  • Przebieg roweru [suma]: 38410.77 km

  • Przejechalem w 2021: 6399.41 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 15.9985 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 96.0269 [%] km

  • Czas jazdy: 01:12:55 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2202:35:45 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 402:02:05 h
  • Czas Jazdy Suma (sierpień): 34:27:30 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2426:01:53 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:49:43 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:42:59 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:59 h

  • Średnia: 16.25 km/h
Dzisiejsza trasa okazała się dość nie udana, i jednak jeszcze nie była trasą uwolnionego lotniska Makowice. Choć serio liczyłem na to, że tych pierdolonych rur już naprawdę tu nie ma. Nie mogę wprost na nie patrzeć. Mdli mnie od tego. Gdyby to była nowa sprawa, dopiero zaczęła się w 2021 r., no ok. Nowa sprawa, jest to na bieżąco zabierane. Nie dzieje się nic złego. A tym czasem to już trwa 3 lata. Tak, we wrześniu będzie oficjalnie 3 lata, na dwóch składowiskach - gdzie pierwsze składowisko zlikwidowano dopiero w Lipcu 2021 r.! Sprawa się naprawdę mocno przeciągnęła - prawie 2 lata, bo zmarła jesienią 2019 r., gdy pozostałe rury przestano już wywozić. Temat wciąż wraca, ja pewnie jeszcze do niego formalnie wrócę wraz z wpisem: "uwolnionego lotniska". Ten wpis nie mniej się dzisiejszego dnia nie pojawi. Dzisiaj towarzyszyły mi inne problemy, przywleczone po wczorajszej, nie łatwej i bardzo wyniszczającej trasie. Silna migrena nie dawała od rana za wygraną. Zmarnowany cały dzień. Mimo, że czułem się jak się czułem podjąłem jednak walkę o lepszą przyszłość. Faszerując się dalej tabletkami wyruszyłem w drogę na Makowice na planowane ognisko. Jednak przegrałem tą walkę. Tabletki nie działały. Czułem się fatalnie. Trochę czasu na świeżym powietrzu, dosłownie przespałem w trawie, nie zważając w ogóle na to, że łażą po mnie pająki, owady i inne stworzenia. A co najlepsze przez tą całą imprezę ugryzł mnie tylko jeden komar ;) I to prosto w rękę, w dłoń - skurwiel jebany sobie miejsce znalazł. Także taki nieudany dzień. Nie mniej porobiłem zdjęcia pokręciłem się przy tych rurach. Widzę tu absurd goniący absurd. Do tej pory (przynajmniej do 01.08.2021 r., włącznie) rury chronione były ogrodzeniem, które rozebrano. To teraz ta nienormalna kurwa, co zajmuje się ochroną tego badziewia już w ogóle stąd nie wyjedzie. Pewnie będzie tu spał, srał i wszystko inne robił, w tak bardzo nachalny sposób przy tych rurach spędzał cały czas. Nienormalna patologiczna sytuacja, która w ostatnich tygodniach zaczęła być problemem - będzie najwidoczniej jeszcze trwać. Cała nadzieja w tym aby jak najszybciej się skończyła. No i co dodać - niezłomnie pojechałem w pełni nadziei.. Antyrowerowiec MM, olał sprawę. Cały tydzień naciskałem na gnoja aby się zdeklarował którego dnia chce jechać na trasę uwolnionego lotniska. Do ostatniego dnia, do ostatniej chwili wierzyłem, że taka trasa nastąpi. Złe wieści pojawiły się 12.08 - gdy matka była na Makowicach i przez kurwę owsiaka nie było wjazdu na lotnisko. Ale ta sytuacja zmieniła się już w piątek 13.08. Już wtedy ochrona się zabrała i pojechali w pizdu. W sam piątek 13.08 byłem na Makowicach samochodem - ostatnie samochody wywoziły pozostałości po festiwalu kurw i błaznów owsiaka.. No najwyższy czas. Więc teoretycznie już w piątek (13.08) mogła odbywać się ta nasza trasa. A to, że nie udałaby się i tak nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że znowu mnie oszukał i olał wszystko dookoła. Tylko to ma znaczenie. Nie jest tak odpowiedzialny i oddany sprawie jak ja. Mimo, że czułem się jak gówno zaryzykowałem i pojechałem. Tym razem się nie udało - no trudno. Nie mam sobie jednak nic do zarzucenia. Zawalczyłem o trasę, niezależnie od jej przebiegu, nie tak jak ten antyrowerowy MM z Reska. Wkurwia mnie coraz bardziej ta jego bezczelna postawa... Mimo wszystko, wciąż wyrażam nadzieję, że zachowa się fair, jak ja wobec niego i w dniu faktycznego uwolnionego lotniska - kto wie, czy nie spróbuję w przyszły weekend ;] Nie pojedzie ze mną na tą trasę.. Oczywiście wyślę mu oficjalne zaproszenie. A jak znowu oleje sprawę to będzie koniec. W dupie mam takie nieodpowiedzialne znajomości. Takich fałszywych ludzi..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15sierpnia2021zdj1.jpgtrasa15sierpnia2021zdj2.jpgtrasa15sierpnia2021zdj3.jpgtrasa15sierpnia2021zdj4.jpgtrasa15sierpnia2021zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)