01.01 - 31.12.2023
Dzisiaj mija ostatni dzień 2023 r. Mimo wątpliwości związanych z Sylwestrową trasą - ta zgodnie z tradycją trwającą już 7-my rok (od 2017 r.) się odbyła. Była męcząca. Czuję się po trasie wykończony nie mniej niż po całym rowerowym roku, który przecież nie jest jakiś rekordowy. Oczywiście jest lepszy niż wszystkie trasy do 2020 r. Włącznie z rzeczonym 2017 r. - pod względem ilości wyjazdów i kilometrów a także pod względem 2018 r. - swojego czasu najlepszego roku rowerowego jaki miałem do tej pory! I lepszy niż 2019 r. Mój debiut w pierwszej pracy i te "dorosłe życie" nie był zbyt udany. Ani szczęśliwy. Pewne szczęście spotyka mnie dopiero teraz
♥. Mam w końcu z kim dzielić trasy i życie. Z tą wyjątkową osobą przejechałem w tym roku 32 trasy. Nieco mniej niż w 2022 r. gdy się poznaliśmy. Jednak dalej są to dla mnie ważne chwile. Wszystkie trasy są zresztą ważne czy to te z tego roku czy z lat poprzednich... Każdy wyjazd, każde odwiedzone miejsce. A tych w tym roku się sporo zwiedziło... :3
Jak każdy mijający rok przynosił czasem lepsze wyjazdy czasem nieco gorsze. W tym roku wyjazdów było: 187 dni rowerowe na 188 tras. Nie jest to rekordowy rok. Jednak koniec końców czy naprawdę jest taki zły? Przyniósł wiele wspaniałych historii, nie zapomnianych przygód i co najważniejsze: pokonanych we dwoje - nie tylko ja i Aurelia! Takie wyjątkowe wspomnienia to np. trasa na 50k km z Aurelią:
"50 000" Aurelio !:
"Kółko jezior Raduńskich". Idąc w ten nurt - 55k km z Aurelią również miało się odbyć na Kaszubach. A dokładnie przy jeziorze w Tągowie, a potem trasa miała iść w stronę Kościerzyny wzdłuż DK20 aby domknąć ślady tras w tych rejonach. Jednak życie pisało inny scenariusz i ostatecznie 55k km z Aurelią odbyło się nieco bliżej, ale też w pięknych stronach Pojezierza Drawskiego, które to strony bardzo mnie się spodobały! Do tego stopnia, że w tym roku kilka razy w tych regionach byłem:
"55 000" Aurelio !:"
- Jezioro Czaplińskie. Życie bywa zaskakujące i nieprzewidywane! Przecież na początku rowerowego roku w życiu bym nie pomyślał, że będzie mi dane odwiedzić nowy kraj (Cechy) i zwiedzić w małym ułamku ale jednak, kolejne województwo. Dokładnie województwo Opolskie, na wyjeździe do Nysy. Ten wyjazd również nie był samotny a już na pewno nie można było na nim narzekać na nudę:
Nysa - dzień 1/3. Mijający rok 2023 r. przynosi mi wyjątkowo dużo odwiedzin różnych nowych miejsc, i dróg! Nie zawsze w bliskiej okolicy, choć w tej też. Początek roku to były głównie trasy po lasach. Końcówka roku niestety mimo planów nie poprowadziła mnie na podboje leśnych dróg w okolicy wsi Dąbie (gm. Płoty), Truskolas (gm. Płoty) czy lasów w okolicach Golczewa. Pozostaje mieć nadzieję, że się nie zniechęcę do jeżdżenia po lasach i będę kontynuował ten trend w przyszłych latach a najbliżej w nadchodzącym 2024 r. Takie jeżdżenie bywa wymagające. Potrzeba wiele energii aby się nie poddawać i walczyć! W końcu niekontrolowana ogromna wycinka drzew trwa dosłownie cały rok. W jej wyniku zrujnowane są drogi leśne. Jak widzi się te zniszczone drogi, same błoto. To aż odechciewa się aby tam wjeżdżać. W sumie o jeździe często nie ma mowy. To przedzieranie się na siłę. Pokonując wszelkie przeciwności i zło jakie się za nim kryje. Z roku na rok te wycinki są coraz większe. Ofiarami padają drzewa w lasach, przy drogach. A nawet na prywatnych posesjach. Temat mocno kontrowersyjny - poruszany w mojej opinii zbyt wiele razy. Jednak stanowi to ważną składową wpisów czy mijającego 2023 r.:
Historiami lasu. Oczywiście tych negatywnych przykładów jest wiele. Stanowi je każdy wpis z tagiem:
drzewa. Różni się tylko stopniem negatywnego oddziaływania i ilości negatywnych zjawisk z którymi mam do czynienia na trasie. Oczywiście mijający 2023 r. to nie tylko drzewny problem, który narasta... To również trasy z pięknymi zachodami słońca i co ważne: również wschodami! To również sporo tras urbeksowych. To spotkania, to zawodzenie się na ludziach i pozytywne zaskoczenia. To po prostu rowerowe życie, które aby zrozumieć trzeba przeżyć od początku do końca! Zachęcam dość mocno do przejrzenia wpisu po wpisie z całego 2023 r. aby zrozumieć jak dokładnie mijał ten rok rowerowy. A zapewniam, że każdy z tych "roków" jest inny i nie powtarzalny. Dla przykładu mijający to sporo tras w granicach 20 km. Może się rozleniwiłem za bardzo i zbyt mocno obawiam się podjąć ambitniejsze trasy? Choć takie też się zdarzały:
Wojewódzka trasa. A może przyczyna rozmywa się wśród codziennych życiowych problemów? A to pogoda nie taka, a to siły nie te, a to wiek coraz większy i trudniej już... Prawda jest taka, że w tym roku dość często łapały mnie infekcje. Przez choroby i dni z migreną straciłem wiele. W pozostałe dni pogoda bywała często nie sprzyjająca... A to wszystko ograniczało moje możliwości. Aż chce się zapytać:
gdzie podziały się te lata, w których deszcze czy burze w niczym nie przeszkadzały?. Najwidoczniej minęły wraz z młodością. A może jeszcze wrócą? :) Wszystko przede mną - będzie to jednak historia pisana w nowym roku, który nie wiadomo co przyniesie. Dowiemy się dopiero w Podsumowaniu 2024 r. co tak naprawdę przyniósł - dla mnie w tej chwili - dopiero przyszły rok. A dla was czytelnicy z przyszłości - może to być już dawno miniony czas jak dla mnie wspominane wciąż lata z okresu 2017 czy 2018 r. Dość często pamięcią wracam w tamte lata, które już dawno minęły...
Z takich formalnych informacji bo ten rok jest pod tym względem wyjątkowy - w lipcu 2023 r. zmieniłem telefon. Rozstałem się z wysłużoną od wielu lat Xperią Z2, obecnie mam Xperię 1 V. Zmieniłem smartfon z 2014 r. na smartfon dosłownie z 2023 r. Wielka zmiana - a obecnie pewny problem formalny. Co ze zdjęcia z mijającego roku? Postanowiłem - wyjątkowo w obecnych okolicznościach - podzielić zdjęcia z 2023 r. na połowę. Pierwsze 15 zdjęć pochodzi z telefonu Sony Xperia Z2, kolejne 15 zdjęć (druga połowa) z telefonu Sony Xperia 1 V. Myślę, że jest to najuczciwszy kompromis. W przyszłym roku tego problemu nie będzie. Ten pojawi się dopiero w latach gdy będę zmieniał obecny telefon. Mam nadzieję, że nie nastąpi to tak prędko :-)
Zapraszam również do zapoznania się z rowerowymi raportami od 2015r
Kliknij na wybraną datę !:
Łączna statystyka za
2023r.:
- Liczba jazd w 2023r: 188
- Przejechane [km] w 2023r: 6804.33 km
- Podroż dookoła świata w 2023r: 17.0108 [%] km
- Czas jazd w 2023r : 455:48:07 h
- Średnia jazd w 2023r: 02:24:42 h
Wybrane zdjęcia z tras rowerowych, minionego roku. Zdjęcia do tej pory nie były publikowane :)
01.01.2023 - Powitanie nowego roku z JS. Wraz z nowym rokiem na rowerze - noworoczne ognisko! :)
28.01.2023 - Piękno wsi. Lubię wiejskie klimaty i chętnie do nich wracam...
07.02.2023 - Zachody słońca... Czy nie są piękne o każdej porze roku?
01.03.2023 - Wiosenne wycinki drzew... Nie pierwsze i nie ostatnie w tym roku. Niszczą niepowtarzalny klimat lasów przy Skrzydłowie. Na zawsze pozbawiając tego miejsca jego nie powtarzalnego klimatu...
01.03.2023 - Walka wiosny z zimą. Piękny przykład dualizmu...
19.03.2023 - W tym roku wielokrotnie byłem na urbeksie. Niestety nie udało się zwiedzić każdego miejsca. Oto przykład, pięknego dworu rodziny von Elbe w Margowie. Niestety obiektu nie udało się zwiedzić. Z zewnątrz jednak robi wrażenie. W środku zdaje się być kompletną ruiną. Niestety zniknie w zapomnieniu jak setki takich obiektów przed nim i kolejne tysiące po nim...
08.04.2023 - Wyjątkowe ujęcie i wyjątkowa trasa po wówczas budowanej obwodnicy Koszalin - Sianów. Obecnie częściowo otwartej. Zadanie w ramach drogi S6 (Goleniów - Gdańsk).
16.04.2023 - Temat który wielokrotnie powraca. Nie tylko w tym roku. Drzewa. Tyle drzew padło ofiarą bandytów. Ile jeszcze padnie nim ludzie się opamiętają?!...
26.04.2023 - Z doświadczenia wiem, że najpiękniejsze zachody słońca są na wiosnę. Czy nie jest pięknie? <3
11.05.2023 - Kolejny przykład pięknego zachodu słońca...
31.05.2023 - Bandyci nakryci... Kontrowersje wzbudza fakt, że wycinki trwały w dniach w których był zakaz wstępu do lasu. Trwała susza. Zagrożenie pożarowe wręcz: ogromne. A te skurwysyny tak po prostu sobie wywożą drzewo z lasu...
04.06.2023 - Budowana obwodnica Koszalin - Sianów. Zdjęcie na kilka dni przed częściowym otwarciem obwodnicy (od węzła Darłowo / Garzebądź). Do istniejącej obwodnicy Sianowa.
13.06.2023 - Czy tylko ja tu widzę spodenki? Nogi ze spodenkami... Takie mam skojarzenie dziwne gdy patrzę na to zdjęcie :)
29.06.2023 - Żegnaj kominie. Od kilku dni trwała rozbiórka komina przy osiedlu gdzie mieszkam. To pozostałość po piecu węglowym, którym ocieplano osiedle, obecnie ociepla się przy użyciu gazu. Mniej efektywniej, drożej...
06.07.2023 - W wiejskich klimatach jestem zakochany od lat...
21.07.2023 - Czy nie jest pięknie? Maki, Chabry, i zboże...
22.07.2023 - O tej porze roku kto nie robi zdjęć słonecznikom? Tutaj wyjątkowo: słoneczniki na tle zachodzącego słońca...
30.07.2023 - Poza zachodami słońca i urokiem wsi, czasem miejska infrastruktura bywa ciekawa. Prawda? Zdjęcie ze Schwedt (Niemcy). Na zdjęciu znajduje się: Uckermaerkische Buehnen Schwedt.
30.07.2023 - I kolejny przykład miejskiej infrastruktury. Tym razem w Chojnie. Jest to Brama Świecka.
02.08.2023 - Zielony motylek na trasie. Dzień jednak nie należał do przyjemnych. A dobrą odskocznią była przejechana trasa. To dzień pogrzebu w rodzinie.
17.08.2023 - Parasole! Kolorowe parasole, można poczuć się jak we Włoszech. A tym czasem to nasz polski Połczyn-Zdrój! :)
17.08.2023 - Urbeks... Jeden z wielu :) I jeden z fajniejszych w tym roku (moje silne TOP5).
19.08.2023 - Wschody słońca. Czy nie są piękne? Choć dzień był męczący, pogoda również (upał) to i tak zrobiłem przepiękna zdjęcia! I to pomimo słabego wybrania miejsca do ich robienia. Drzewa nieco przeszkadzały. Z powodzeniem mogłem wybrać fajniejszą lokalizację. Jednak piękne wspomnienia pozostają i nikt ich nie zabierze! :)
23.08.2023 - Czechy i Czeskie góry. Czy nie jest tu pięknie? :)
17.09.2023 - Ciekawe czyj to posąg? :) A może powinienem powiedzieć: podobizna...
23.10.2023 - Jeden z wielu urbeksów. Każdy jest wyjątkowy! :)
02.11.2023 - Jesień... I jej przepiękne barwy... :)
18.11.2023 - Dla mnie wyjątkowe miejsce. W poprzednich podsumowaniach rowerowych lat, również przewijały się zdjęcia tego domku. Domek w Sikorkach, mocno przez czas naznaczony. Pod koniec 2022 r. miałem obawę, że nie przetrwa on do końca 2023 r. Gdy ostatni raz widziałem ten dom 09.12.2023 r. jeszcze stał. Jeszcze pogoda i ataki zimy go nie dobiły. Czy tak nadal jest? Nie wiem. Na razie tam nie byłem. Jeśli czas i możliwości pozwolą, z pewnością odwiedzę go z początkiem stycznia. A jeśli nie... To tak szybko jak będzie to możliwe! :)
09.12.2023 - Zimowo-wiosenne domku odwiedzenie gdyż wraz z 09.12 następuje odwilż, po zimie, która nie spodziewanie zaatakowała 26.11. Kilka dni minęło nim śnieg ostatecznie zniknął i do końca 2023 r. już się nie pojawił.
31.12.2023 - Kończę rok, nieco nie miłym akcentem. Przez cały rok przewijał się temat
drzew. Ich nadmiernej wycinki. Ten temat trwa nadal. Wraz z ostatnim dniem roku, odkrywam kolejne haniebne zbrodnie, które działy się również rzeczonego 31.12 i to w lesie, w którym zrobiłem te zdjęcie. Dosłownie w okolicy 100-200 m, obozowali ci złoczyńcy. Paląc tam ogniska i ogrzewając narzędzia zbrodni, z którymi się nawet nie kryją, które to narzędzia w ich rozumieniu hańby na nich nie sprowadzają. Pozbawieni jakiejkolwiek godności ludzie, którzy takim procederem się zajmują...