25.07.2022
Jazda nr: 1066

Tagi: tr50stka, JS, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest kolejną udaną trasą 50-tką. W fajnej pogodzie. Taka typowa letnia, zdążyłem się już do niej nieco przyzwyczaić. Tak, mogę mówić tylko za siebie, nie za moją towarzyszkę dzisiejszych wojaży (JS). Dla mnie nie była ta pogoda taka zła. Tylko wiatr trochę przeszkadzał. Miejscami silny - wiatr tak z 30-35 km/h. Porywy możliwe, że mocniejsze. Dawało się to we znaki, no nie ukrywajmy, że nie bo się dawało. A nie tylko to się dawało a także pojebani samochodziarze. Już od początku trasy towarzyszył nam temat nielegalnych wycinek drzew. Skądś to ścierwo te drzewa wycina. Minęliśmy się w sumie z 3-ma ciężarówkami przewożącymi wymordowane drzewa. Dwie na drodze DW108 odcinek od Golczewa do Płotów. I jeden na odcinku Nowogard - Golczewo (droga DW106). To podejrzewam, że gdzieś tu dokonują tych aktów morderstw. Nie mam dowodów, ale podejrzewam, że chodzi o obszar leśny za wsią Błotno w stronę Ogorzele. Być może wycinki są w innym obszarze. Tego nie wiem. Na razie poza trasą: Trasa 50-tka: "nieprzerwana przerwą i <2,5h!". Już jakiś czas gnoi nie widziałem. Tutaj wyżynali mały leśny odcinek między Wierzchy a Truskolas. Siłą rzeczy na trasie #1065, nie mogłem się zatrzymywać. Walczyłem o coś więcej. Ten odcinek jest dalej zrujnowany. A tak gnoi nie widuję i to mnie w sumie niepokoi. Ciężarówki z drzewem widzę. A tych gnoi gdzie dokonują wyrębów nie. A gdyby tego było mało to jak słusznie zauważyła JS, prawdopodobnie upał za mocno przygrzał kopuły jebniętych samochodziarzy. No jeszcze się tak nie dopierdalali, z taką nienawiścią nie odnosili do rowerów jak dzisiaj... Wprost czuć od nich tą nienawiść.... Gnoić i niszczyć bo ktoś jedzie rowerem. A zajebane panisko w klimatyzowanym samochodzie zapierdala nad morze..... O ile się założymy, że ich kierunek to Świnoujście lub Międzyzdroje? Bezmózgie ścierwo najczęściej tam jeździ... To wprost kraina takiego buractwa z kraju...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1072

  • Trasa nr [łączna]: 1152
  • Trasa nr [na blogu]: 1066
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 16
  • W tym roku: 110

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1140 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1054 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 8884.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 8934.49 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 8934.86 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 21497 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 21547 km

  • Maksymalna prędkość: 31.6 km/h

  • Przejechałem: 50.29 km
  • Przejechałem [msc]: 977.52 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4379.77 km
  • Przebieg roweru [suma]: 45634.08 km

  • Przejechalem w 2022: 4379.77 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 10.9494 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 114.0852 [%] km

  • Czas jazdy: 03:01:21 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2663:13:26 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 292:19:15 h
  • Czas Jazdy Suma (lipiec): 61:36:42 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2886:39:34 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:51:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:39:27 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:04 h

  • Średnia: 16.67 km/h
Dzisiejsza trasa nieco nie przypominała tych fajnych 50-tek jakie do tej pory mieliśmy, i w sumie trzy 50-tki z JS. Miał być fajnie spędzony czas. A samochodziarze śmiecie go konsekwentnie uprzykrzały. Te wielokrotne ataki przez klakson, w żaden sposób prawnie nieuzasadnione. Ja tylko przypominam, że na podstawie PORD, art. 33, punkt 3 z uwzględnieniem punktu 3a, dopuszcza się poruszanie rowerów obok siebie, jeśli nie utrudniają, nie stwarzają zagrożenia w ruchu. A w żadnym razie takiego nie dokonaliśmy. Takie dokonuje te ścierwo, które w sposób nieuzasadniony wyżywa się na klaksonie, czym pewnie rekomenduje braki w dwóch miejscach - pod kopułą czaszki i w gaciach. I teraz tak. W dupie mam RODO, polską milicję (nie obrażając MO z PRLu.... bo porównując ich do obecnej policji to obraza...) i polski wymiar niesprawiedliwości. Niech śmiecie mnie pozwą jak im coś nie pasuje. Będę konsekwentnie publikować, począwszy od dzisiaj co zjeby umysłowe wyczyniają. I nie będę niczego animizował. Działając pod wpływem emocji, wysłałem dzisiaj kilka urzędowych pism, aby w końcu załatwić pewne bezprawne sprawy w moim mieście. Między innymi nielegalny wjazd na stację paliw Moya z wysokości drogi DW109, oraz burdel w oznakowaniu na osiedlu na którym mieszkam. Jak będą mnie dalej samochodziarze wkurwiać to ja im dopiero życie umilę. Jeszcze mnie popamiętają. A tym czasem, pomijając cięższe chwile na trasie, cieszę się, że w ogóle pojechałem, że JS ze mną pojechała. I, że zrobiłem tą cholerną 50-tkę już z początkiem tygodnia. Ma to związek z moimi planami! Na piątek (29.07) planuję wyjazd na długą trasę. Z Siekierek na Berlin i powrót przez Bernau bei berlin i Eberswalde. Więc nie miałbym kiedy za bardzo walczyć z 50-tką w tym tygodniu. A w żadnym razie nie zamierzam rezygnować z postanowienia, z którym walczę nieprzerwanie od 01.03. Tyle tygodni... Do finiszu już nie daleko i w sumie to mnie pociesza...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa25lipca2022zdj1.jpgtrasa25lipca2022zdj2.jpgtrasa25lipca2022zdj3.jpgtrasa25lipca2022zdj4.jpgtrasa25lipca2022zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)