Dzisiejsza krótka trasa, nie przyniosła mi miłych widoków. I tak nieco zmieniłem plany co do trasy - bo chciałem jechać w końcu na Golczewo. W tym roku jeszcze w Golczewie nie byłem i jak na razie najdłuższa trasa miała prawie 38 km. Dzisiejsza miała by więcej, ale do niej nie doszło. Ostatecznie nie pojechałem na Golczewo, nawet nie skierowałem się na drogę DW108, tylko pojechałem prosto na Gryfice przez drogę DW109. Mijam wielki plac budowy obwodnicy Płotów w stronę Gryfic - jeszcze te budowy się niestety nie kończą. A ciągły widok pojazdów budowy niszczących pozostałe drogi, nie jest niczym miłym i spotyka się z podobną reakcją co do skurwysynów z prywatnych firm, niszczących lokalną przyrodę i drzewostan. Te negatywne zjawiska trwają nadal. Spotkałem się z nimi w okolicy wsi Barkowo, gdzie miałem odbijać na wieś Wanierowo. Gdy już dojechałem do skrzyżowania Wanierowo-Barkowo, zauważyłem powalone tutaj drzewa. Prawie wszystkie były wycięte i porzucone. Ofiary chciwości ludzi, którzy ze względu na materialne potrzeby dopuszczają się takich haniebnych czynów. A te drzewa wzdłuż drogi DW109 z Płot na Gryfice i dalej do Trzebiatowa rosną najmniej 20 lat. Pamiętam je od wczesnego dzieciństwa, że tu zawsze były. I nikomu to nie przeszkadzało aż do dzisiaj - dzisiejszego dnia, gdy chciwość ludzka toczy się dalej jak zaraza, i ich ofiarami padają kolejne niewinne istnienia. Nie przeszedłem obok tego obojętnie. Zostałem chwilę w okolicy wsi Barkowo - porobiłem zdjęcia i postanowiłem pojechać przez wieś Barkowo by zobaczyć co dalej się tutaj dzieje. Trochę dziwna sprawa, do wsi Barkowo mam dosłownie kilka kilometrów a nigdy tu nie byłem. Zawsze przejeżdżałem prosto DW109 w stronę Gryfic, na samą wieś nie zajeżdżałem aż do dzisiejszego dnia - gdy byłem tu po raz pierwszy.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 199
Trasa nr [łączna]: 283
Trasa nr [na blogu]: 197
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 8
W tym roku: 12
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 279 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 193 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3777.65 km
Stan Licznika Końcowy: 3793.33 km
Stan Licznika Końcowy2*: 3800.33 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3517 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 3532 km
Maksymalna prędkość: 33.5 km/h
Przejechałem: 15.68 km
Przejechałem [msc]: 155.64 km
Przebieg roweru [rok]: 240.18 km
Przebieg roweru [suma]: 11110.99 km
Przejechalem w 2018: 240.18 km
Podroż dookoła świata (2018) 0.6005 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 27.7775 [%] km
Czas jazdy: 01:06:20 h
Czas Jazdy Suma (blog): 483:53:48 h
Czas Jazdy Suma (2018): 16:49:27 h
Czas Jazdy Suma (luty): 10:35:54 h
Czas Jazdy Suma (ever): 707:19:56 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:19:29 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:24:07 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:54 h
Średnia: 14.25 km/h
Niewielka wieś, w sumie nic ładnego tu nie ma. A może kwestia aury pogodowej? Dzisiejsza była nie za ciekawa. Szaro, ponuro i chłodne powietrze towarzyszące od początku do końca trasy. Cały świat jeszcze mokry, od ulewnych dni. Przejechałem więc główną drogą przez wieś, na jej końcu, gdy wyjeżdżałem z powrotem na drogę DW109, porobiłem kolejne zdjęcia zniszczeń i po wycinanych drzew i skierowałem się na wieś Wanierowo. Do samej wsi Wanierowo nie zajeżdżałem, postanowiłem pojechać do takiego lasu przy torach (53.832531, 15.222279). Dawno tu nie byłem - aby być dokładnym po raz ostatni byłem tutaj w zeszłym roku. Jechałem niepewny co do tego, co mnie tu spotka, co tu zobaczę. Już w zeszłym roku trwała tu spora wycinka drzew, niszczenia pięknej przyrody i naprawdę urokliwego miejsca, które pamiętam jeszcze z czasów szkoły średniej. Obecnie nie jest już tak urokliwe jak dawniej, podłość ludzka bez granic, je zniszczyła i zamordowała żyjące w tych rejonach zwierzęta. Najpierw zabiera się zwierzętom dom a potem usprawiedliwia tą decyzję odstrzał zwierzyny. Byłbym za tym aby po odstrzelać myśliwych i ludzi pracujących przy wycince drzew. To by było bardziej sprawiedliwe. Tak się niestety pewnie nie stanie. Z każdym rokiem ludzie będą zabierali coraz więcej naturalnej przestrzeni, niszczyli coraz więcej i coraz bardziej urbanizowali tereny przy miejskie. Teraz, na przestrzeni 2 lat jak prowadzę tego bloga i materiał video z moich tras, to jest znacznie za mały okres by spekulować kierunki zmian i to jak bardzo świat dookoła mnie, moja mała ojczyzna w najbliższych stronach się zmienia. Ale za 10 lat, może dłużej - zmiany będą szerzej widoczne. Tym czasem zmierzam do wspomnianej drogi. Minąłem Barkowo i jezioro wody na polu uprawnym. Z pewnością dalsza wycinka drzew przy deszczowym lecie, i zastój wody, który utrzymuje się od zeszłego lata, pozytywnie wpłynie na naturę i podtopienia domostw na wsi Barkowo. Związku z tym należy usunąć jeszcze więcej drzew - a potem usunąć wieś ;] Bo to tak się skończy. Podobny obrazek spotkał mnie na polnej drodze w stronę lasku (53.832531, 15.222279). przejechałem dosłownie kawałek, potem prowadziłem rower. Podmokły teren. Zniszczona droga gruntowa przez pojazdy wjeżdżające do lasu na wycinkę - skurwysyny pierdolone. A nie dość powiedzieć, że jeszcze w 2015 r. takiej sytuacji nie było! Droga poniszczona, zalane pola, gdzieniegdzie jeszcze z lodowacone i przepita wodą gleba. W samym lesie o dziwo lepiej, nie widziałem aż tak dużo zniszczeń. Wyjechałem koło kolonii Krężela i udałem się przez kolonię Sowna do drogi DW108. Ciężka trasa - podmokły teren, dziury w drodze gruntowej. Ciężko się jechało a starałem się jechać szybciej. W domu czekał na mnie gość - tak bym się nie spieszył i pozostał dłużej. Dojechałem w końcu do wsi Sowno i wróciłem drogą DW108 starając się jechać cały czas z prędkością ponad 20 km/h.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)