01.01 - 31.12.2022
Dzisiaj mija ostatni dzień 2022 r. Wcale nie taki zły pod względem rowerowym jak mogłoby się wydawać. Choć do rekordowych lat trochę brakuje. Brakuje również tych zdalnych lekcji. Szkoła wtedy funkcjonowała lepiej - bez uczniów i nauczycieli. No ale co poradzić - minął kolejny rok, gorszy pod względem kilometrów - ale wcale nie taki zły. Typowo dla życia były okresy intensywniejszego jeżdżenia i słabszego. W tym roku szczególnie początek był słaby. Mimo wielu wyjazdów - nie przynosiły one zbyt wielu kilometrów. Jednak po gorszym w jeżdżeniu okresie w końcu nastały lepsze dni! Teraz na koniec roku z całą pewnością mogę powiedzieć, że jestem uzależniony od roweru!
Jak każdy mijający rok przynosił czasem lepsze wyjazdy czasem gorsze. W tym roku wyjazdów było sporo: 202 dni rowerowe na 204 tras. Jednak ilość nie przekładała się na pokonywane dystanse. Dość rzadko wybierałem się na coś dłuższego (>100 km) czy dalej. Nie było do tego sposobności, i inne trudności nieco utrudniały mi takie aktywności. Nadrabiałem za to ambicjami i częstszymi aczkolwiek krótszymi wyjazdami. I tak mi w sumie zostało. Wolę zadowolić się krótkim wyjazdem nawet 20 km, niż nie jechać wcale. Jestem pewny, że nawet takim podejściem gdy nadarzy się stosowna okazja będę wstanie zmierzyć się z dłuższym wyjazdem - tych co prawda w 2022 r. sporo nie było. No ale kto wie co przyniesie przyszły 2023 r? Obecny przyniósł również nowe znajomości i umacnianie więzów już z istniejącymi. Dość sporo jeździłem w towarzystwie ekipy ze Szczecina. Oni czasem do mnie przyjeżdżali, częściej ja do nich. Nie mniej te relacje trwają i wciąż są pielęgnowane. Wśród nich pojawia się nowa bardzo dobra relacja z koleżanką JS, z którą przejechałem trochę tras w tym roku! Choć w roku bywało różnie to jednak kilka wspólnych tras zaliczyliśmy! I to było w sumie najlepsze wspomnienie z mijającego roku - rozwijająca się nasza znajomość a wraz z nią odchodzi moje uczucie samotności. Coś się może zmienia na lepsze - kto wie. A jak jeszcze minął ten rok? Pod znakiem kilku awarii Aurelii - na koniec roku mam do wymiany koła i przednie i tylne. Kilka razy zmieniałem klocki hamulcowe przez koła, która dosłownie po kilkuset kilometrach zarzynają mi nawet dobre jakościowo klocki. Zbliża się czas wymiany obecnie wysłużonego napędu. Ten przejechał już ze mną sporo tras. Czas na odpoczynek. A z tego miejsca chciałbym przybliżyć nieco, nieco inne wydarzenia które miały miejsce w tym rowerowym roku. I nie chodzi bynajmniej o trasę kolejnych 5 tyś km z Aurelią (45k Aurelii), a o trasy:
"1000 jazd": Zagórcze i
Trasa Koszalin - Łazy:
"1000 dni rowerowych". Są one bardzo ważne. Jeśli chodzi o 1000 jazd (wpis #1006) może nie jest zbyt ambitny - ale za to cenny. Lubię Zagórcze. Gdy mam okazję je odwiedzam. Chcę zwrócić uwagę na co innego - prowadzenie bloga od kilku lat, skrupulatne spisywanie tych tras to sporo pracy. Często nie docenianej. Te jeżdżenie z którego wynikają moje przygody - to również sporo pracy. Te kilka lat, przez które prowadzę bloga i okres przez który zrobiłem na dzień dzisiejszy 1246 tras. Zaś na blogu mam opisane 1160 tras. To sporo pracy, spore zaangażowanie. A te sprawiło, że jestem tak zżyty ze swoim rowerem (Aurelią) i tym co robię. Mimo niepowodzeń wciąż wstaję i walczę. Te ważne wydarzenia (oficjalnie przedstawione 1000 tras i 1000 dni) - odkąd mam bloga - miały miejsce właśnie w tym roku. I jeszcze bardziej umacniają mnie w tym co robię. Choć nie jest to łatwe. Więc może tak - rok 2022 nie należał do najłatwiejszych. Było sporo wyzwań, wiele porażek. Jednak zawsze potrafiłem odnaleźć w sobie wiarę do tego aby walczyć dalej! W tym miejscu musiałbym wspomnieć o każdej trasie którą w tym roku zrobiłem. Bowiem każda z nich jest dla mnie ważna i każda coś wnosi!
Zapraszam również do zapoznania się z rowerowymi raportami od 2015r
Kliknij na wybraną datę !:
Łączna statystyka za
2022r.:
- Liczba jazd w 2022r: 204
- Przejechane [km] w 2022r: 7799.94 km
- Podroż dookoła świata w 2022r: 19.4999 [%] km
- Czas jazd w 2022r : 513:47:37 h
- Średnia jazd w 2022r: 02:30:23 h
Wybrane zdjęcia z tras rowerowych, minionego roku. Zdjęcia do tej pory nie były publikowane :)
07.01.2022 - Piękny stary dom na wsi. Szkoda, że jego dni są policzone :(
22.01.2022 - Jedno z ostatnich zdjęć ostatniego skupiska rur. Jednego z większych wałów
Syndyka, które odgrywały się na lotnisku w Makowicach - kolejne wały to wycinka drzew na dużą skalę.
W końcu za sprzedaż drewna jest spora kasa. Za dzierżawę terenu lotniska na potrzeby przechowywania
tych rur - też była spora kasa i stał za tym spory wał. Dość kontrowersyjny temat, który ciągnął się
latami od 16.09.2018 r. do 08.07.2022 r.
14.02.2022 - Przykład jednego z najpiękniejszych zachodów słońca jaki dane mi było podziwiać <3
02.03.2022 - Uroczy koniec dnia, we wiejskich klimatach. Czy nie można się zakochać w tych widokach?
02.03.2022 - Piękny zachód słońca :)
07.03.2022 - Przykład jednej z wielu opisywanych na blogu zbrodni. Preceder trwa z roku na rok.
A skutki działań są coraz lepiej widoczne przez społeczeństwo. I piętnowane. Tylko ten sprzeciw jest zbyt
słaby aby przynieść jakieś zmiany!
07.03.2022 - Kolejne zdjęcie z przykładem tych wielu zbrodni, które przyszło mi wiele razy
w tym roku oglądać i wiele razy je opisywać.
12.03.2022 - Czy nie piękna ulicy? (Warszewo, Szczecin).
13.03.2022 - Aurelia sprzeciwia się zakazowi wstępu do lasu!
27.03.2022 - Wierza kontroli lotów. Jedyny nie eksploroway przeze mnie budynek na lotnisku w Makowicach. Ten podobnie jak inne pozostałe obiekty w tym miejscu, popada w coraz większą ruinę. Tylko tutaj "zarząd"
lotniska w postaci: Syndyk Masy Upadłościowe - udaje, że o to dba.
03.04.2022 - Moja ulubiona wieś <3 Jestem zakochany w tym miejscu od lat...
17.04.2022 - Jedno z piękniejszych miejsc jakie znam - rozlewisko Parsęty (Ząbrowo, koło Kołobrzegu).
18.04.2022 - Jede z wielu urbexów w których uczestniczyłem w minionym roku. Jeden z ciekawszych -
dawne PGRy w Barkowie.
21.04.2022 - Wolne od szkoły dni, na wyprawie :-).
22.04.2022 - Wiedzieliście, że wierze kościelne da się ściągnąć?...
14.05.2022 - Piękne żółte pole. Jak co roku, rzepaki zawsze pięknie na wiosnę wyglądają!
02.07.2022 - Nie ma nic piękniejszego od posiadania rodziny :-)
12.07.2022 - Pałac w Iglicach. Kto wie, może to jego ostatnie chwile? Tak piękne, lecz szybko mijające...
17.07.2022 - Na bogato! :)
13.10.2022 - Czy tylko wg. mnie ta gałąź wygląda jak ręka?
14.10.2022 - Barwy jesieni. Co roku bardzo mi się podobają. Choć wiem, że za jakiś czas będą
mnie smucić.
15.10.2022 - Przyjaciele?
23.10.2022 - Jedno z piękniejszych jesienią miejsc jakie poznałem. Kasztanowa aleja
w Świniec (pod Kamieniem Pomorskim).
29.10.2022 - Nowy zakup :-) I pierwszy test - przenośny grill. Coś czuję, że będzie często używany!
31.10.2022 - Tajemnicza jesień...
19.11.2022 - Pewne domki w Iglicach. Po porzarze domek z lewej strony dalej jest użytkowany!
04.12.2022 - Nad Odrą w Szczecinie.
10.12.2022 - Pierwsze oznaki zimy!
26.12.2022 - Czy w lesie nie jest pięknie? :)
26.12.2022 - Pamiętacie domek ze zdjęcia nr 1? To te same miejsce. W dniu 26.12. zrobiło mi się tutaj tak smutno. Coś tak przewiduję, że wkrótce te miejsce odejdzie w zapomnienie :(