27.08.2023
Jazda nr: 1287

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to krótka przejażdżka po ostatnich wojażach "w świat", w drugi koniec Polski co prawda też po zachodzie ale jednak ;) Zawsze coś nowego, nowe tereny i możliwości. I co za tym idzie nie kończące się plany na kolejne i kolejne wyjazdy. W końcu jest tyle dróg, po których chciałoby się pojechać. Jest tyle dróg, które chciałoby się zobaczyć. No ale na to wszystko trudno znaleźć czas czy możliwości finansowe i fizyczne. No nie mniej wyjazd na Nysę się udał. Pierwszy taki. Możliwe, że w przyszłym roku jeszcze się tam pojedzie - będąc na to lepiej przygotowanym pod względem finansowym i w zorientowaniu w terenie gdzie warto by było podskoczyć aby sensowniej zrobić te trasy: Nysa - dzień 1/3, Nysa - dzień 2/3 i Nysa - dzień 3/3. No i powiedzieć należy, że to mój pierwszy taki dalszy wyjazd, poza oczywiście wyjazdem do Poznania: Poznań. No nie mniej na długo to też jeździć nie można :( Potem i tak się chce wrócić do swoich rodzimych stron. Także wczoraj wróciłem. I gdyby nie to, że w domu byłem przed godziną 22... To kto wie czy jeszcze wczoraj nie poszedłbym na ten rower. Jestem aż do tego stopnia od roweru uzależniony! :) Dzisiaj długo nie wytrzymałem i po skromnym śniadaniu - jakoś nie szło mi z rana jedzenie... Pojechałem choć na tą małą trasę. W późniejszej części dnia może być (i w sumie była) nie korzystna zmiana pogody. Dlatego trzeba było korzystać i z rana jechać! Z rana w miarę ciepło, i fajnie. No i nie planowałem w sumie niczego dłuższego - te kilka km wystarczy. Trzeba się zregenerować aby mieć siły do dalszych jazd. A na taki powrót zdaje się wystarczająca być dobrze znana, łatwa i szybka trasa przez Słudwia do Makowic (lub odwrotnie). Akurat dzisiaj jechałem swoim ulubionym wariantem tej trasy przez Słudwia. Jakoś wracać przez Makowice mi lepiej niż jechać przez Makowice i wracać przez Słudwia...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1294

  • Trasa nr [łączna]: 1373
  • Trasa nr [na blogu]: 1287
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 17
  • W tym roku: 127

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1361 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1275 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 17330.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 17348.98 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 17229.58 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 29806 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 29825 km

  • Maksymalna prędkość: 34.9 km/h

  • Przejechałem: 18.88 km
  • Przejechałem [msc]: 710.91 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4994.41 km
  • Przebieg roweru [suma]: 54048.66 km

  • Przejechalem w 2023: 4994.41 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 12.486 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 135.1217 [%] km

  • Czas jazdy: 00:57:28 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3222:46:21 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 338:04:33 h
  • Czas Jazdy Suma (sierpień): 46:39:45 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3446:12:29 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:44:41 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:39:43 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:26 h

  • Średnia: 19.87 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to dla nie których mogłaby być niczym noc. Już po godzinie 8 rano pojechałem, dzień się dopiero zaczynał i było w miarę ciepło mimo, że temp. w granicach 16-18℃. A ja tak pewnie w krótkiej koszulce i w krótkich spodenkach wyskoczyłem. I to mimo tego, że trochę słabiej się po dzisiejszej nocy czułem. Może ta zmiana klimatu? ;) W końcu noc taka zimna (okolice 16℃) a tam w Nysie było ponad 20℃. Nieco inny klimat. Tu nieco inny. No i takie osłabienie mnie bierze. Obawiam się tylko tego aby z tego wszystkiego po prostu nie być chorym - to najważniejsze - nie ma to jak wrócić z wakacji i się rozchorować co nie?... No ale może tak nie będzie. Byłoby szkoda - no dobra te kilka dni może będzie takie brzydkie, ale zaraz się zacznie szkoła i pogoda się na pewno poprawi... No a tym czasem zrobiłem w miarę ładnym tempie tą trasę - mając jeszcze takie przemyślenia odnośnie domków na lotnisku. Jestem tu umówiony na trasę (23.12.2024 r.) z MM. Wciąż jest aktywne pytanie czy te domki nadal będą czy nic się tu nie odwali, czy Syndyk śmieć jeden, nie sprzeda tego lotniska albo co innego mu nie odwali. Różne plotki się słyszy i czasem plotki stają się prawdą. Jak np. z byłą restauracją Słoneczko w Płotach, która obecnie przechodzi przedłużający się remont. I pewnie ta inwestycja nie zostanie ukończona bo trwa to już zbyt długo... Pozostawię jednak rozwinięcie tego wątku na inną okazję. Jeśli jesteście zainteresowani - śledźcie koniecznie kolejne wpisy! A co do tego przemyślenia - to kilka razy w roku bywam na lotnisku. To nie to samo co Makowice. Bo mogę być tylko na wiosce a nie być na lotnisku. A gdy już jestem na lotnisku to kontrolnie sobie spojrzę na te domki czy inne obiekty pozostałe po radzieckim lotnisku w Makowicach. Czasu do tego 23.12.2024 r. coraz mniej - pozostało już tylko 484 dni (co przekłada się na: 1 rok; 3 miesiące; 3 tygodnie; 5 dni). Jednak nie wiadomo co w tym czasie się może zdarzyć. W końcu ciągle nachodzą jakieś zmiany - tajemnicze tabliczki, zmiana firmy ochroniarskiej na lotnisku. Coś się może zadziać. I nie jest tu już tak bezpiecznie i pewnie jak w okresie Grudnia 2022 r.: Szkoła, Makowice, Urbex. No jednak zobaczymy co przyniosą te 484 dni kalendarzowe, które w jakimś stopniu pewnie zapełnią dni rowerowe... I pewnie jeszcze nie raz przed 23.12.2024 r. będę gościł na lotnisku.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)