Trasa z dnia dzisiejszego, ze względu na zapowiadane anomalie pogodowe, jakie mają się w następnych dniach odbyć nie została odłożona w czasie na kolejne dni. Mogłem z powodzeniem jechać jutro. A jadę dzisiaj. Po mojej wczorajszej porażce na obwodnicy Płotów: Na szlakach S6 - Obwodnica Płotów, dzisiaj kontynuuję tą nieudaną trasę ;) Taka prowizoryczna naprawa - byle na dzisiaj, bo to ani dętek nie mam, ani nic. Wszystko po wykańczane, poniszczone. Oponę kupuję dopiero w środę (24.04) - ze względu na to, że mam do załatwienia sprawy w Szczecinie tj. obiegówka, aby otrzymać dyplom ukończenia MGR. To wolałbym tą obiegówkę załatwić teraz, nim jeszcze zaczynam pracę, gdzie prawdopodobnie pracę zaczynam 06.05. Więc już nie długo (2 tyg). To trzeba tą sprawę załatwić, umówiłem się z promotorem ten będzie dopiero w środę. W takim razie w środę (24.04) pojechałbym po oponę, załatwił sprawy z obiegówką. A w piątek (26.04) pojechałbym z rowerem do Szczecina, po to aby się tam przespać, i w sobotę (27.04) wyruszyć. Taki niefart, albo fart, że po blisko 12 tyś km - szlak trafił pierwszą dętkę. I o ile miałbym inną dętkę, można by było zaryzykować jej zmianę. Ale o tyle, skoro jej nie mam, to przy przedartym poszyciu opony nie ma co ryzykować, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że coś się stanie. To była moja pierwsza taka porządna opona: Schwalbe Marathon Mondial 28x1.60. Długo wytrzymała na tle konkurencji. Mam nadzieję, że kolejna posłuży jeszcze dłużej i nic złego jej się nie stanie. Aktualnie posiadam taki sam model, założony na przednim kole, z czym jeżdżę sobie od kilku miesięcy. Teraz zmiana będzie dotyczyła tyłu i znowu do gry! Chodź nie wiadomo co z tą pogodą -.- Zapowiadają, że może być nieciekawie: Zmiana pogody po świętach oraz Zmiana pogody - TwojaPogoda. Chodź modele publikowane dziś tj. 22.04: TwojaPoda na 16 dni od 22.04 - są optymistyczne. Ja mam cały czas nadzieję, na ładną, ciepłą, i spokojną pogodę w nadchodzący weekend, gdy będę mierzył się z moim największym rowerowym wyzwaniem.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 395
Trasa nr [łączna]: 478
Trasa nr [na blogu]: 392
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 51
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 473 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 387 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 11475.5 km
Stan Licznika Końcowy: 11489.98 km
Stan Licznika Końcowy2*: 11398.95 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11206 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11221 km
Maksymalna prędkość: 30.3 km/h
Przejechałem: 14.48 km
Przejechałem [msc]: 518.05 km
Przebieg roweru [rok]: 1659.83 km
Przebieg roweru [suma]: 18807.82 km
Przejechalem w 2019: 1659.83 km
Podroż dookoła świata (2019) 4.1496 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 47.0196 [%] km
Czas jazdy: 01:02:38 h
Czas Jazdy Suma (blog): 960:35:08 h
Czas Jazdy Suma (2019): 104:18:02 h
Czas Jazdy Suma (kwiecień): 32:47:46 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1184:01:16 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:20:33 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:02:42 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:55 h
Średnia: 14.01 km/h
Dzisiejsza trasa jest jak wspominałem kontynuacją wczorajszej. Robię ją na starym kole, ze starą 7 rzędową kasetą. To nie jest za dobry pomysł, ja bym takich absurdów nie robił. Szkoda łańcucha, który mam aktualnie, docierać go na kasecie, która ścierała się z innym łańcuchem. Tego się nie da ustawić, będzie zrywać, i tak było. Co to za przyjemność z jazdy jak biegi nie wchodzą, ściąga łańcuch, to zaraz się wyrabia na przełożeniu i nie chce iść eh. Zależy jak się łańcuch ułoży. Ale to jest mordęga i męczenie się nawet na tak skromnym dystansie jak DO 20 km. A dzisiaj przecież nic wielkiego nie robiłem. Tylko takie skromne DO 20 km. Miałem w planie zajechać na Lotnisko w Makowicach, zobaczyć czy "baza" tych od rur, nadal stoi, czy są jeszcze rury (chodź zakładam, że już nie). Nie pojechałem jednak tak daleko, jedynie na wioskę wjechałem i zaraz na jej początku zakręciłem i powróciłem. Po prostu przez ten rower, tą prowizorkę, która jest zrobiona, która dodatkowo prócz pogody utrudnia jazdę. Pogoda - co z tego, że jest ciepło, jest ok. 20℃ skoro tak wieje, że ja pierdole?! Jeszcze gorzej wieje niż w poprzednich dniach. A takie silne wiatry nie zwiastują niczego dobrego. Przejdźmy jednak do ważniejszej części trasy. Od razu gdy ruszyłem dziś na rower (a dodam, że tak wiało, że z trudem otworzyłem drzwi od klatki, które trzymał wiatr po zewnętrznej stronie), gdy jednak udało mi się oswobodzić, wyjść, ruszyłem w stronę Golczewa. Pojechałem śladem starej drogi DW108, i wjechałem na część obwodnicy Płotów, na której wczoraj tj. 21.04, zakończyła się moja przygoda. I teraz tak: czego ja się tutaj kurwa spodziewałem. Byłem na tej obwodnicy, o czym wczoraj wspominałem z końcem 2018 r: Na szlakach S6 - Obwodnica Płotów (z 26.12.2018 r.). I nie wiele się zmieniło. Wiaduktów przy firmie InterGrądy w stronę Lisowa wciąż nie ma. Chujnia. Więc tam nie przejadę. Zrobiłem kilka zdjęć. I zjechałem z obwodnicy na pole. Póki jeszcze da się tak zrobić. Teraz mam nadzieję, że uda mi się w najbliższej przyszłości (09.06) albo (20.06) zaliczyć cały ring Płotowski - obwodnicy, a może nawet pojechać na Nowogard po S6? ;)) Najgorsze w tym wszystkim jest to, że szanse na to, mimo, że do wydarzeń mamy 2 msc, szanse ich powodzenia są małe. To najgorsze jest to, że nie będę mógł śledzić i na bieżąco obserwować postępów prac. Gdyż niedługo będę pracował, nie będę tak często bywał. To jest kurwa chamstwo tej pierdolonej firmy Mosty-Łódź, którzy powinni tą zasraną drogę mieć skończoną. I nie byłoby problemów. Nie musiałbym tu jeździć, kombinować.. To nie wiem jak to będzie. Niby do tego Czerwca jeszcze długo ponad miesiąc czasu do tego 20.06 jeszcze dłużej. To nie wiem jak to się rozwiąże. Czas pokaże. Na tę chwilę coś takiego planuję. Po odwiedzinach S6, zjechałem jak wspominałem na pole, koło firmy InterGrądy, i pojechałem do centrum miasta aby odbić na wiosennie-malowniczo-kolorową drogę do Makowic :) Dojechałem tylko do wioski zmagając się z rowerem, silnym wiatrem. I powracając zmagałem się znów z rowerem i silnym wiatrem. W samych Płotach doszły jeszcze skutki po świątecznego ruchu aut - którego mogłoby nie być, gdyby jebana firma Mosty-Łódź wywiązała się z umów i ukończyła budowę drogi w przewidzianym pierwotnie terminie do 25.03.2019. Obecnie termin został przesunięty do 03.08.2019 r. - w co osobiście nie wierzę.. No ale cóż. No nic, po dzisiejszej nie długiej trasie powróciłem. Mimo wszystko mam nadzieję, że zaczynający się właśnie nieciekawy tydzień, nie pokrzyżuje mi planów, i miesiąców przygotowań do IX Rajdu Dookoła Zalewu Szczecińskiego - cóż jednak warte są moje przygotowania, skoro nadal nie jestem na to gotowy (to jest po prostu za szybko ;/, ale o tym już wielokrotnie mówiłem).
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)