12.02.2018
Jazda nr: 195

Tagi: makowice, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza niedługa ale fajna trasa, przebiegała przez Drogę DK152, którą dojechałem w stronę wsi Czarne, przejechałem przez wieś Czarne - Makowice i wróciłem. Nie długa przejażdżka ale jednak wymagająca a wszystko przez nic innego jak nie pogodę. Jest już znacznie cieplej niż w zeszłym tygodniu, dzisiaj nawet do +3℃. Ale co z tego, skoro wieje silny wiatr (ponad 20km/h) w porywach jeszcze szybciej. A gdyby tego było mało to jest szaro, nieprzyjemnie, tak deszczowo. Nadchodzi także odwilż, która zabiera pozostały śnieg. Śniegu, lodu na jezdni było sporo podczas mojej ostatniej trasy z 09.02. Dzisiaj było już znacznie mniej takich elementów, które zaczęły znikać jeszcze wczoraj (11.02), gdy przyszło ocieplenie i deszcz kapuśniaczek ;) Na sam śnieg, lód na polach, można było jeszcze natrafić, ale z pewnością nie jest go aż tyle ile było jeszcze w zeszłym tygodniu. Wszelkie znaki wskazują na to, że okres władania zimy dobiega końca i to mnie bardzo cieszy! Mam już dość tej zimy. Nie lubię zim, jeździ mi się podczas nich źle, często muszę walczyć z tym, że niezbyt mi się chce iść na rower. Pogoda za oknem zniechęca, ale jestem prowadzony marzeniami do spełnienia, więc postanawiam się nie poddawać i iść na trasy, które robię - i żadnej takiej decyzji nie żałuję. Dziś też nie! Było to męczące, ale było warto.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 197

  • Trasa nr [łączna]: 281
  • Trasa nr [na blogu]: 195
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 10

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 277 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 191 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 3740.57 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3757.15 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 3764.15 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3479 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3496 km

  • Maksymalna prędkość: 31.2 km/h

  • Przejechałem: 16.58 km
  • Przejechałem [msc]: 119.46 km
  • Przebieg roweru [rok]: 204 km
  • Przebieg roweru [suma]: 11074.81 km

  • Przejechalem w 2018: 204 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 0.51 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 27.687 [%] km

  • Czas jazdy: 01:03:17 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 481:06:29 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 14:02:08 h
  • Czas Jazdy Suma (luty): 07:48:35 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 704:32:37 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:18:06 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:24:13 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:32 h

  • Średnia: 15.79 km/h
Przejazd przez miasto był jeszcze jako taki, chodź już w pierwszych chwilach na rowerze, wiedziałem, że będzie ciężko. Jest niby ciepło, ale odczuwalna temp. jest niższa. Prognoza pogody: TwojaPogoda.pl, na dzień dzisiejszy wskazała, że biomet jest korzystny ale to nie prawda, nie jest. Nie jest wcale sucho bo jest mokro i wietrznie. Nie można się jednak poddawać z powodu pogody, więc się nie poddałem. Nie miałem na dzisiejszą trasę żadnych pomysłów. Gdy wychodziłem z domu myślałem może o miejskim wojażu, ale gdy już znalazłem się na rowerze, postanowiłem pojechać albo od razu na Makowice przez Lotnisko-Makowice na wieś Czarne i wrócić drogą DW152, albo pojechać drogą DW152 i wrócić przez Makowice. Ostatecznie wybrałem powrót przez Makowice. Wydawał mi się to słuszny wybór, pomyślałem, że tak będzie łatwiej - a nie było. Wybrałem sobie trudniejszy wariant, bowiem bo samej drodze DW152, jeszcze się jechało OK, ale gdy już skręciłem na Czarne, mną stop, pod same Lotnisko a jest to kilka kilometrów zmagałem się z wiatrem, który wprost na mnie wiał z dużą siłą. Zmagałem się i ostatecznie zwyciężyłem, dojechałem w pokryte śniegiem lotnisko, na którym zachowała się ta wierzchnia warstwa puchu śnieżnego, nie była ona jednak gruba i z pewnością wciągu kilku godzin zniknie. Na lotnisku wiatr już mi nie dokuczał. Nie cieszyłem się jednak tym zjawiskiem długo, bowiem tuż za Lotniskiem na wsi Makowice znów miałem pod wiatr. Ostatnie kilometry do rodzinnego zadupia, robiłem właśnie w takich ciężkich warunkach, które skutecznie utrudniały dzisiejszą przejażdżkę, uświadamiając mnie w tym, że nie każda trasa musi być przyjemna (: Dzisiejsza do takich nie należy.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12lutego2018zdj1.jpgtrasa12lutego2018zdj2.jpgtrasa12lutego2018zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)