Dzisiejsza trasa - trochę mroźna (mimo dodatniej temp) jest dość chłodnawo, na domiar złego szaro, deszczowo. Padał deszcze ze śniegiem. Ja dziś późno jak na moje standardy bo dopiero po godzinie 14 ruszyłem w trasę. A przecież rok dopiero się zaczął, dnia dopiero powoli przybywa.. Więc to nie jest jeszcze czas na takie wożenie się o późniejszych godzinach. No ale do rzeczy - dzisiejszy wyjazd, czy w zasadzie trasa jest takim przeniesieniem się w odległą przeszłość bowiem mówimy o początkach moich rowerowych podróży w 2017 r., i co ciekawe to również była moja 3 trasa w roku. Tylko mamy różnicę między trzecią trasą w roku w dniu 04.01 a w dniu 27.01.. Przyznacie mi rację czytelnicy? A to wpis, który mam na myśli: Truskolas z 27.01.2017 r. - mimo, że dzieli nas tysiące przejechanych kilometrów, setki przeżytych dni, i wraz z tym idących różnych wydarzeń, przygód, może przede wszystkim niepowodzeń. Bo tych przecież w moim życiu nie brakuje.. To wciąż to są dla mnie pamiętne chwile. Wystarczy mała urywka wspomnienia, zdjęcie, opis sytuacji a wszystko odżywa. W 2017 r. przede wszystkim zaczął się wielki i dłużący przez miesiące projekt budowy trasy S6. Obecnie ona powstała i wcale nie jest to fajne. Ani nie widać wyprowadzenia ruchu aut z miasta. A przecież taki cel powinien przyświecać budowie obwodnicy. A tym czasem jest gorzej niż było.. I tak te życie się toczy. Mimo nie zachęcającej pogody - z przerwami co rusz z tego nieba padało, jak nie śnieg to deszcz a zdarzały się nawet kumulacje śniegu z deszczem. A mimo wszystko pojechałem.. I nie żałuję..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 748
Trasa nr [łączna]: 829
Trasa nr [na blogu]: 743
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 3
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 820 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 734 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8054 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8076 km
Maksymalna prędkość: 32.8 km/h
Przejechałem: 21.3 km
Przejechałem [msc]: 63.5 km
Przebieg roweru [rok]: 63.5 km
Przebieg roweru [suma]: 32074.86 km
Przejechalem w 2021: 63.5 km
Podroż dookoła świata (2021) 0.1587 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 80.1871 [%] km
Czas jazdy: 01:13:39 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1804:41:36 h
Czas Jazdy Suma (2021): 04:07:56 h
Czas Jazdy Suma (styczeń): 04:07:56 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2028:07:44 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:22:39 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:22:39 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:46 h
Średnia: 17.51 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego choć krótka, to naprawdę wartościowa. W końcu każda trasa jest wartościowa. A ta poza ewidentnym nawiązaniem do wpisu: Truskolas z 27.01.2017 r. - ma jeszcze jedno ukryte przesłanie. Otóż kilka tyg. temu na trasie: Jesienne wsie i lasy - dałem się omamić magii Truskolasu. Być może spowodowane jest to innymi pięknymi wspomnieniami z tych stron: Oblicza Truskolasu. Albo po prostu zbyt mało tu bywam, że dałem się oszukać, że droga na wyjeździe z Truskolasu odbija od razu w prawą stronę przez pole - i ta wiedzie przez kolonię Truskolasu po Ościęcin.. Jest jeszcze jeden tajemniczy wjazd do lasu, który również poprowadzi pod kolonię Truskolasu. No ale chciałem honorowo to sprawdzić. Więc objechałem Truskolas jego obwodnicą, i pojechałem przez wieś, tą drogą z której zboczyłem we wspominanym wpisie: ID=710. Teraz się wszystko udało. Tyle, że nie było już jazdy z prędkością 20+km/h. I z wiatrem.. I bez większych opadów. Było znacznie gorzej. Nie mniej nie osłabła moja wiara i chęć walki mimo wszystko. A więc dzisiejszy postój w całości bez postoi.. Ku lepszej rowerowej przyszłości!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)