Trasa jest moją kolejną, do znudzenia powtarzaną trasą pracy. Miałem nadzieję, że ten niezbyt trafiony projekt tras pracy dobiegnie końca. Ale to niestety. Moje nadzieje skończyły się z dniem wczorajszym (24.06). Gdy wykorzystując ostatni dzień w pracy, podczas którego miałem tylko 5h dzień pracy.. Wyszedłem z pracy o godzinie 1230. Swoje kroki skierowałem pod akademik DS4 Portowiec. A tam zastały mnie smutne wieści, iż przyznania miejsca nie będzie, bo nie ma miejsc nawet dla studentów tego przybytku intelektualnego jakim jest US. To bardzo nie dobra wiadomość. Tyle lat, było coraz mniej osób w akademikach, coraz mniej studentów i nagle sytuacja ma się obrócić w rzeczonym 2019 r.?! Nienormalna sytuacja. Nie do takiego stanu rzeczy przywykłem. Rodzi to pewny problem, bo może się okazać, że zostanie mi wypowiedziane obecnie zajmowane miejsce w akademiku DS1 ZUT "Slamsy".. I tym samym trudności z dojazdami do pracy się nie skończą. Nie skończy się także męczący i niezbyt trafiony projekt zalewający mi bloga, wieloma wpisami: "trasa pracy", "trasa pracy". No chyba, że faktycznie udałoby mi się jakoś zmienić miejsce zamieszkania na bliższe do pracy, abym nie musiał dojeżdżać rowerem, abym miał naprawdę dobre połączenie. Nie wiem.. będę się w najbliższych dniach nad tym zastanawiał. A póki co, zaliczam już kolejną do znudzenia taką trasę.. W ten upalny, gorący dzień - ciesząc się wczorajszym sukcesem! Na blogu wspominałem o tym, że jeździłem na kurs SEP, kilka razy rowerem na nim byłem. I wczoraj się odbył egzamin, z pozytywnym wynikiem, otrzymałem Świadectwo Kwalifikacyjne SEP 1kV :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 431
Trasa nr [łączna]: 514
Trasa nr [na blogu]: 428
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 13
W tym roku: 87
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 507 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 421 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 7 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
Stan Licznika Końcowy: 0 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11894 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11900 km
Maksymalna prędkość: 36.1 km/h
Przejechałem: 6.03 km
Przejechałem [msc]: 363.51 km
Przebieg roweru [rok]: 2434.48 km
Przebieg roweru [suma]: 19582.47 km
Przejechalem w 2019: 2434.48 km
Podroż dookoła świata (2019) 6.0862 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 48.9562 [%] km
Czas jazdy: 00:23:35 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1009:49:19 h
Czas Jazdy Suma (2019): 153:32:13 h
Czas Jazdy Suma (czerwiec): 22:09:24 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1233:15:27 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:42:16 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:53 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:35 h
Średnia: 15.73 km/h
Dzisiejsza trasa to nie tylko kolejna męcząca podróż do pracy. To w miarę udany dzień w pracy, który skończył się nieco szybciej. Ze względu na panujące upały (dzisiaj jest ponad 30℃, jutro ma być gorzej..) - dzień pracy został skrócony o 2h do godziny 1330. O i tak, to ja rozumiem, te 6h dziennie, to nie tak źle :) Także, w przypadku samej trasy nie mam co opisywać. Najważniejsze to już wspomniałem, z akademikiem nie dało rady. Ale teraz nie zrozumiałem kierowniczki, czy nie da rady tylko od wakacji, ale np. od września też nie?! To nie mniej słabo.. Nie wiem czy się nie przeniosę w takim razie na ul. Starzyńskiego, na tamtejsze akademiki. Tam jest tylko taki problem, że są pokoje dwuosobowe, ale można wynająć dwuosobowy samemu ;) Tamten akademik to wielki syf i burdel. Ma jednak bardzo duży plus, miałbym strasznie blisko do pracy z niego. Nie byłoby już problemów z dojazdami. Miałbym także bliską drogę na zakupy do Auchana w Galaxy.. Co nie jest taką złą opcją.. Zewsząd w sumie blisko, i dobre skomunikowanie.. To w końcu same centrum.. Może udałoby mi się tam wrócić :) Dla jasności wymieniane akademiki, w przeciwieństwie do tego, co oferują slamsy ZUT mają lodówki.. ZUT to gorzej niż takie slamsy, przybytek uniżenia intelektualnego. Jeśli jednak chodzi o lodówki, to przy panujących upałach, i innych czynnikach tj. braku tanich sklepów, jest po prostu słabo.. A jeśli chodzi o upał: Ekstremalne temp. powietrza i Załamanie pogody. Będzie się działo..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)