Trasa z dzisiejszego dnia - bardzo krótka, męcząca ale także smutna i opiewająca w mordercze instynkty. Albo dobra - nie mordercze, ale ludziom, którzy doprowadzili do zniszczenia natury, w mojej bliskiej okolicy, a dzisiaj te skutki oglądałem nie życzę dobrze. Jebane skurwysyny, wykorzystując pretekst budowy cholernej drogi S6, dokonali zniszczeń w całym lesie wzdłuż rzeki Rega - od Płot po Barkowo a może nawet dalej. Tego nie wiem, bo aż tak głęboko się nie zapuszczałem, udałem się w las od strony wsi Karczewie, gdzie nawet jechać się nie dało - zryta droga tak, że masakra. Kurwy jebane jeżdżą tym ciężkim sprzętem, z orali drogę, że iść ciężko aby sobie nóg nie połamać a co dopiero jechać rowerem takim jak mój z takim wąskimi kołami. Nim jednak dojdę tak daleko to już z początku trasy przy lesie, się na chwilę zatrzymałem. Od wielu lat, powstają na łące takiej, którą widzę za okna rodzinnego osiedla jednorodzinne domy. Prawdopodobnie cała ta przestrzeń jest sprzedana. I będą tu osiedla domków jednorodzinnych - właśnie takie domki powstają, z końcem tej łąki, tuż przy zaczynającym się lesie - kolejny rząd tych domków. Za okna ich nie widzę są daleko ukryte. To efekt, czy dokładniej obraz nieustannie zmieniającego się świata. A pamiętam jak za dzieciństwa, tylko z końcem lasu była opuszczona oczyszczalnia ścieków i jakiś budynek do niej przynależał. A tak rosły tam drzewa, było mnóstwo miejsca do zabawy. Z dzieciństwa zdążyłem wyrosnąć, skończyłem podstawówkę, zacząłem Gimnazjum i wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze zabudowania w tym terenie. Na razie są to pojedyncze budynki, ale wieści są takie, że działki są sprzedane. Od strony drogi DW109, już nawet wyznaczona jest nazwa ulicy - i prawdopodobnie za niedługi czas rozpoczną się budowy. Oczywiście jestem przeciw, ale co mogę poradzić. Kolejne zawłaszczanie natury, i rozwijanie się już i tak dużych miast. Zabiera to wszelkie tereny naturalne, i zamienia na ludzkie siedliska. Oczywiście ze szkodą dla natury, dla zwierząt. Za mojego dzieciństwa, na ów łące, którą dzisiaj mijałem, gdzie powstają domki - swój dom miały różne zwierzęta, i owady - w starym pniu drzewa mieszkała kolonia mrówek. A teraz? Teraz gówno jest, bo bogate skurwysyństwo się pobudowało, zawładnęło te ziemie.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 205
Trasa nr [łączna]: 289
Trasa nr [na blogu]: 203
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 4
W tym roku: 18
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 285 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 199 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3910.97 km
Stan Licznika Końcowy: 3915.99 km
Stan Licznika Końcowy2*: 3891.69 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3650 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 3655 km
Maksymalna prędkość: 17.1 km/h
Przejechałem: 5.02 km
Przejechałem [msc]: 49.67 km
Przebieg roweru [rok]: 362.84 km
Przebieg roweru [suma]: 11233.65 km
Przejechalem w 2018: 362.84 km
Podroż dookoła świata (2018) 0.9071 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 28.0841 [%] km
Czas jazdy: 00:42:04 h
Czas Jazdy Suma (blog): 491:45:46 h
Czas Jazdy Suma (2018): 24:41:25 h
Czas Jazdy Suma (marzec): 03:29:34 h
Czas Jazdy Suma (ever): 715:11:54 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 00:52:24 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:22:18 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:56 h
Średnia: 7.17 km/h
W końcu wjechałem w teren leśny, a tam także nie czekało mnie nic miłego, jeszcze po drodze tuż przy wsi Karczewie, bezpośredniego przejazdu polną drogą nie ma. Za rok w ogóle nie będzie - bo będzie tędy szła droga ekspresowa S6. Na razie przejść by się dało, bo jest tylko wykopane miejsce w którym droga powstanie, dookoła wszystko jest poniszczone, pola, drzewa wycięte. Wzdłuż kolejnej polnej drogi, prowadzącej wprost do lasu, czekają na wywiezienie wyrżnięte pnie drzew. I droga w takim stanie, że musiałem prowadzić rower. Gdy zbliżyłem się do lasu, straszny widok mnie przywitał - zarżnięte drzewa. Cały las jest przeorany, powycinane, połamane, poniszczone drzewa, ten cały drzewostan, niegdyś dom wielu zwierząt. Co któryś poranek czy wieczór obserwuję te biedne zwierzęta, które w lesie swego domu już nie odnajdują. Biegną wzdłuż pól - wychodzących ze wsi Karczewie, wprost pod drogę DW109. Za rok, ta zwierzyna pewnie będzie wlatywała pod S6. Co zrobią "ci" ludzie? Bo to to są śmiecie i na żaden szacunek nie zasługują?! Pewnie każą wybić zwierzęta. To ich się powinno powybijać i wypatroszyć. Ekspansja ludzi na coraz większą skalę. Mój przejazd przez las nie był długi, ale w całej drodze widziałem działania ludzi - wszystko poniszczyli. WSZYSTKO! Poniszczyli to tak i zostawili, porozwalane pocięte drzewa, że jakieś zwierzę biegnąc tędy może sobie nogę połamać i w męczarniach będzie zdychać. Należy więc wyłapać tych jebanych drwali i im nogi i ręce połamać i zostawić w tym lesie, na pastwę natury. Wiele razy się teraz zastanawiam po jaką w ogóle cholerę potrzebna ta droga S6, obwodnica Płotów?! Szczególnie gdy widzę jakim kosztem są te działania wdrażane, kosztem natury. Gdy opuściłem las, przejechałem się jeszcze w jego okolicy. Miałem zrobione 3 km. Wydawało mi się to mało, więc pojechałem drużkami już asfaltowymi na moje osiedle, i tam odwiedziłem jeszcze jedne boczne drogi (przy garażach), i polną drogą wzdłuż DW109 pod Okręgową Stację Kontroli Pojazdów w Płotach, gdzie będzie się rozciągała obwodnica Płot. Tu nakręciłem, zrobiłem jeszcze rundę po osiedlu i zjechałem do domu. Bardzo krótki wyjazd dziś miałem, ledwie 5 km. Pogoda - straszna: wieje, pizga. Jest zimno, i ciężko się jedzie. Wróciłem taki zsapany jakbym 50 km zrobił a zrobiłem trasę 10-cio krotnie krótszą. Gdyby ktoś chciał mnie krytykować, to niech sam się w takich warunkach gdzieś wybierze, zrobi więcej kilometrów, i dopiero nabędzie prawo do krytykowania. Z mojej strony - nie żałuję, że pojechałem i nie ważne, że to krótka trasa, przecież nie zawsze liczy się odległość!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)