Trasa z dnia dzisiejszego jest krótką przejażdżką po krótkiej przerwie z ostatnich dni. Za wiele się dzieje, za dużo do ogarnięcia i po prostu brak czasu na rower, czy w konsekwencji brak ochoty, gdy jest późno, zimno. Zima niestety nie chce odpuścić, i ciągle mrozi, śnieży. Po tym przychodzi mała odwilż i cyrk na nowo się dzieje. Obecnie już nie jest tak źle -1℃ do 1℃. Taka temp. panowała w Listopadzie 2018. I nie było tak źle, nie miało to większego wpływu na rower. W ostatnie dni wpływ na moje rowerowe wojaże ma natomiast - sytuacja związana z pisaniem pracy MGR. Co prawda absolutorium już osiągnąłem, wszystko mam zaliczone. Pozostał problem oddania pracy MGR, czym w ostatnie dni się zajmowałem. Postęp jest. Mam zrobione 90% pracy. Zostały mi ostatnie poprawki, dopisanie jakiś bzdur do teorii. W najbliższych dniach, będę gotowy i będę składał pracę mgr. Wkrótce także pójdę do stałej pracy - pewnie pod koniec Lutego. Więc sporo się zmieni. Zmieni się rzeczywistość, którą znałem przez 5 ostatnich lat (09.2013 - 02.2019) [*].
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 354
Trasa nr [łączna]: 437
Trasa nr [na blogu]: 351
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 10
W tym roku: 10
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 432 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 346 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 9986.02 km
Stan Licznika Końcowy: 9997.59 km
Stan Licznika Końcowy2*: 9906.56 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9745 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 9756 km
Maksymalna prędkość: 31.2 km/h
Przejechałem: 11.57 km
Przejechałem [msc]: 167.28 km
Przebieg roweru [rok]: 167.28 km
Przebieg roweru [suma]: 17315.27 km
Przejechalem w 2019: 167.28 km
Podroż dookoła świata (2019) 0.4182 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 43.2882 [%] km
Czas jazdy: 00:44:29 h
Czas Jazdy Suma (blog): 868:01:13 h
Czas Jazdy Suma (2019): 11:44:07 h
Czas Jazdy Suma (styczeń): 11:44:07 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1091:27:21 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:10:25 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:10:25 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:07 h
Średnia: 15.78 km/h
Dzisiejsza trasa, chodź krótka to jednak jak zawsze warta grzechu ;] Wywiodła mnie wcale w nie dalekie strony. Nie mam czasu na dalekie podróże. Dzisiaj jeszcze na Szczecin muszę jechać - także na rower poszedłem po godzinie 8 rano. Wróciłem po godzinie 9 - zrobiłem nie całe 12 km. Było jednak fajnie dzisiaj, pod względem ostatnich dni, ciepło i przyjemnie. Chodź to nadal - niestety zima. Która nie chce odpuścić. Moje życiowe plany i ich przyszłe zmiany - zmuszają mnie do szybszych działań w obszarze wciąż trwającej inwestycji S6. Ostatnie trasy na szlakach S6 zrobiłem w Grudniu 2018 r.: Na szlakach S6 - Kiełpino oraz Obwodnica Płotów. W sumie od tego czasu za wiele się nie zmieniło. Były święta, robole mieli wolne. W styczniu trochę sypnęło śniegiem, zmroziło wszystko. I pracy nie było. Więc są opóźnienia. To mnie tym bardziej drażni. W Styczniu w sumie parę razy autobusem, i samochodem w ostatnie dni (dzisiaj też jadę tak swoją drogą), niestety musiałem jechać na Szczecin. A wierzcie mi, że tego nie lubię. I powiem tak - ciągnąca się nadal - ponad 2 lata budowa tej cholernej S6 jest coraz bardziej męcząca. Dlatego wskazane by było, aby te prace już się zakończyły. I wszyscy sobie z stąd w cholerę poszli. W sumie plan na przejażdżkę w stylu szlaków S6 wymyśliłem dzisiaj gdy już wsiadłem na rower. Wcześniej myślałem, że pojadę przez Dobiesław i Słudwia - takie niewielkie kółko - o takie: "Przewietrzyć się". Ale nie! Pokusiło mnie pojechać pod Lisowo, gdzie budowlance w ramach działań nad budową drogi S6, wyryli dziurę w drodze, zrobili objazd -.- Pokazywałem i opisywałem to na trasie: Trasa Łęczna-Potuliniec. Dzisiaj specjalnie z tego względu przyjechałem pod Lisowo. I widzę, że tu jakiś wiadukt będzie powstawał ;o czy chuj wie co. No nie mniej - byłem, zobaczyłem, nagrałem. I wróciłem. Wróciłem - przez ogrody działkowe, i nową dzielnicę domków jednorodzinnych Płotów. Mijałem dalsze prace nad budową obwodnicy od strony drogi DW108 (kierunek Golczewo). I na sam koniec - zajechałem jeszcze do Karczewia. I tu kolejne zmiany! Teraz wahadło nad wiaduktem wciągu drogi DW109 - jest już przez połówkę zrobionego ronda. I będzie powstawała druga część ronda. Zdaje się, że te rewelacje nadeszły w ostatnich dniach. Dalszy postęp nad budową dróg S6, wraz z coraz bliższą wiosną, będzie coraz większą pokusą aby jeszcze trochę na szlakach S6 pojeździć :-) Nim pójdę do pracy... ;] Albo wykorzystać weekendy. Tylko, że z weekendami mam ten problem, że cholerny kurs Administracji i Baz Danych mi zabiera te cenne weekendy :x :( Trzeba będzie wybrać co będzie dla mnie ważniejsze - czy trasa po szlakach S6 na Goleniów, czy w stronę Kiełpina czy kurs ;]
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)