12.09.2023
Jazda nr: 1297

Tagi: trPracy, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to kolejna w moich zamysłach "trasa do szkoły", z zamysłem polowania na wschód słońca - o który będzie coraz prościej - ale - tylko do 29.10. Po tej dacie nastąpi zmiana czasu na zimowy i całe oczekiwanie pójdzie się "jebać". I będziemy kilka tygodni do tyłu... Co już nie wiele zmieni w oczekiwaniu do najkrótszego dnia w roku, który wypada 22 grudnia czyli za 101 dni. To niby długo a i nie długo. Teoretycznie gdyby nie sztuczne ingerowanie w czas to można by było na coś się nastawić. Na razie mogę jedynie nastawiać się na ten wschód słońca... Nie częste zjawisko, przynajmniej mijane z Aurelią. No i nie każdego dnia będzie dane mi go ujrzeć. Dziś np. były ku temu warunki - nadal bezchmurne o poranku niebo. I widać ten przeskok z chwilą rozpoczynającego się dnia. Wstałem przed godziną 6 rano dzisiaj, i chwilę po godzinie 6 jeszcze panował taki półmrok. Nim robiło się jasno minęło jeszcze kilka minut. Nie ma co się dziwić bo wschód słońca następował dziś o godzinie 6:26. Jednak nie wiele mi to dało bo nie udało mi się do szkoły szybciej wyruszyć. I ostatecznie pojechałem po godzinie 7. Więc na wschód słońca jeszcze szansy nie miałem jadąc o tej godzinie. Jednak w tym tygodniu, w porównaniu z zeszłym gdy zaczynałem projekt "wschodu słońca", na trasach dojeżdżania do szkoły: Trasa do szkoły z 06.09 - mam na to realną szansę. Wschód słońca coraz później, do tej godziny 6:26 należy dodać te 15 min nim się faktycznie słońce pojawi i mamy już 6:41. Jak ja do szkoły wyjeżdżać mam zamiar tak 6:40-6:50 to już się łapię na ten wschód. W zeszłym tygodniu to jeszcze było tak wstępnie... W tym tygodniu mam już na to nie jako szansę. Dzisiejszą zmarnowałem i nie udało mi się w porę wyjechać... No ale to dopiero początek tygodnia. Kolejne dni może nieco tą sytuację poprawią.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1304

  • Trasa nr [łączna]: 1383
  • Trasa nr [na blogu]: 1297
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 137

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1371 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1285 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 17678.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 17699.86 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 17580.46 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 30155 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 30176 km

  • Maksymalna prędkość: 32.4 km/h

  • Przejechałem: 21.26 km
  • Przejechałem [msc]: 307.83 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5345.28 km
  • Przebieg roweru [suma]: 54399.53 km

  • Przejechalem w 2023: 5345.28 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 13.3632 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 135.9988 [%] km

  • Czas jazdy: 01:04:40 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3243:46:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 359:04:20 h
  • Czas Jazdy Suma (wrzesień): 18:08:27 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3467:12:16 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:16:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:15 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:15 h

  • Średnia: 19.93 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jak to często w ostatnich dniach bywało - ograniczała się jedynie do dojazdu DO i ZE szkoły. Już nie pamiętam tych pięknych czasów jak po szkole jechałem dalej. Teraz ciągle mi się gdzieś spieszy, ciągle są do załatwienia inne sprawy. Więc nie jako się w taki sposób ograniczam. Te dni w życiu i te życie coraz cięższe się zdaje. Coraz mniej w nim czasu na chwilę zadumy. A związku z tym co się wokół dzieje to taki czas się przydaje. A przecież nie ma dnia by u kogoś bliskiego, ze znajomych nie było jakieś tragedii. Te tragedie dotykają również i moją rodzinę. W dniu 02.09 zmarła bliska ciotka z Makowic, dla mojej matki to bratowa, dla brata mojej matki to żona. A dla kuzynostwa z którym się przecież całe życie znamy to matka. Nie spodziewane wieści: Komary: totalne opętanie. W zeszłym tygodniu byłem na pogrzebie. No ale to nie oznacza, że się uspokoiło. Coraz więcej jest takich sytuacji, coraz większa umieralność. A widać to szczególnie po tym co się dzieje w tym 2023 r. Ten świat oszalał. Tyle nie dobrego co się dzieje. Nigdy wcześniej tak nie było. A teraz tragedia goni tragedię. Z jednej się człowiek nie otrząśnie a to już kolejna. Ciężko w tym wszystkim znaleźć siły czy nawet chęci na te działania rowerowe. Choć pogoda do tego zachęca to jednak ma się blokadę. Inne sprawy też nie umożliwiają pełnego cieszenia się tą pogodą i wolnym po szkole czasie... A do tego rosną mi zaległości - nie mam opisanych wpisów na blogu - dosłownie od pierwszych dni września... Mam zaległości również w innej sferze swoich zadań. A to jeśli jeszcze mnie nie dobija, to dopiero zacznie. No ale myślę, że jakoś wpływa na mnie. Więc póki co... Ograniczam się do tego dojazdu DO i ZE szkoły. To zawsze coś i jak na razie musi wystarczyć. A wiadomo, że już lepsza taka aktywność niż miałbym się ograniczać do żadnej. Bo przecież nie ma na to czasu i ciągle coś utrudnia mi skupienie się na tym zadaniu.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)